Komentarz rzecznika prezydenta do listu Piotra Dejmka

sprawa dyrektora w Teatrze Nowym

Piotr Dejmek przyznał w liście, który jako pierwszy opublikował portal Gazeta.pl, że już po roku działalności Brzozy jako dyrektora artystycznego w Teatrze Nowym zaczęło się dziać coś dobrego. I to - jego zdaniem - jest "wystarczającym powodem, by prosić go o to, by zechciał ten teatr prowadzić dalej, a nie wyrzucać w atmosferze prowincjonalnego skandalu". (...) "Decyzja Pana Prezydenta jest smutnym dowodem Pańskiej, Pańskich urzędników i Pańskich doradców niekompetencji w kwestiach związanych z prowadzeniem teatru. Bo nie wierzę, że odwołanie p. Brzozy jest wynikiem walki o jakieś stołeczki dla jakiś "swoich" - napisał w liście Dejmek.

Według Piotra Dejmka, prezydent po raz kolejny - po kompromitującym epizodzie z Królikiewiczem - "szarga zawodowy dorobek Kazimierza Dejmka". Stąd - jak twierdzi Piotr Dejmek - jego stanowcza prośba o wykreślenie nazwiska jego ojca z nazwy Teatru Nowego. Syn reżysera nie wyklucza jednak, że w być może w przyszłości będzie sens przywrócenia patronatu Kazimierza Dejmka nad teatrem.

Rzecznik prasowy Jerzego Kropiwnickiego - Kajus Augustyniak - powiedział PAP, że prezydent uważa, iż ten list to "dziwny happening w wykonaniu pana Dejmka". - Nie wiadomo o co chodzi - dodał.

(-)
PAP
26 sierpnia 2009
Portrety
Piotr Dejmek

Książka tygodnia

Sześć opowieści o tym, jak godnie przeżyć życie
Agencja Dramatu i Teatru "Adit"
Tomasz Kaczorowski

Trailer tygodnia