Koniec jest prawdziwą ulgą

"Babel" - reż. Maja Kleczewska - Teatr Polski w Bydgoszczy

Przerażająca wizja świata, w którym trup ściele się gęsto, ból, rozpacz matek, ożywiony głos z zaświatów ofiar przemocy, zimne ciała w prosektorium, głowy wiszące na strzępach skóry, krew, fekalia, śmierć. Obrazy ożywione przez Maję Kleczewską w polskiej prapremierze sztuki Elfriede Jelinek "Babel", można by mnożyć w nieskończoność. Wymieniać po przecinku w niekończącym się ciągu, kolażu okrucieństwa, językowym zamęcie zawartym w prozie tej kontrowersyjnej austriackiej noblistki

Trudnej adaptacji wielowątkowego, płynącego nieprzerwanym strumieniem tekstu, w tłumaczeniu Karoliny Bikont, podjęła się reżyserka teatralna Maja Kleczewska i dramaturg oraz reżyser Łukasz Chotkowski. Na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy jest to drugie, po "O zwierzętach" w reż. Chotkowskiego, odważne zmierzenie się z tekstami Elfriede Jelinek.

Do napisania "Babel" sprowokowały autorkę obrazy wojny w Iraku i obiegające świat w 2004 roku zdjęcia tortur w Abu Ghraib, ale sztuka nasycona jest ogromną ilością wątków odwołujących się do wszelkich przejawów okrucieństwa na świecie, wojen i relacji międzyludzkich. Nie sposób było przenieść na deski teatru mnogości tematów poruszanych w 80 stronicowym utworze Jelinek, jak wspomina Maja Kleczewska: "() z gęstego tekstu Jelinek można by zrobić nieskończoną ilość przedstawień", dlatego autorzy zdecydowali się ukazać fabułę spektaklu poprzez pryzmat tragedii matek, opłakujących swoich zmarłych w wojnach synów.

Spektakl Mai Kleczewskiej jest przedstawieniem trudnym, prowokującym, wzbudzającym sprzeczne uczucia. Momentami wciąga bez reszty, by po chwili umęczyć tak bardzo, że aż pragnie się z krzykiem wybiec z sali. Autorka wykorzystała chyba wszelkie możliwe środki wyrazu artystycznego, by jak najwierniej odtworzyć klimat tekstu Jelinek.

Widzimy nagie ciała wijące się po scenie, martwych mężczyzn leżących na metalowych stołach w prosektorium, krew, fekalia, alkohol, sex, przemoc, balony, konfetti, piłkę do ćwiczeń ciążowych, wózki inwalidzkie, sceny ukrzyżowania, ogromny kilku metrowy krzyż z Chrystusem, jak wahadło zawieszony nad sceną. Myśli zakłócają powracające pytania: czy to happening, performance? Impreza techno w nocnym klubie, horror? Czy koszmarny, odarty z wszelkich złudzeń obraz rozpaczy, krwawiących ran matek po śmierci synów? A może naga, niewygodna prawda o najbardziej bolesnych doznaniach ludzkich w obliczu śmierci i nieuchronnego końca.

Prawie całą powierzchnię sceny wypełnia kilkucentymetrowa woda, oświetlona w taki sposób, by najmniejszy krok aktora odbijał się od metalicznego tła ściany zakolami, pulsującymi okręgami świetlnymi. Bardzo dobry i ciekawy efekt scenograficzny.

Trzygodzinny spektakl bez przerwy kończy koncert Sebastiana Pawlaka, który śpiewa - zakrwawiony i ubrany w brudną pieluchę - kilka utworów z mocnymi, obscenicznymi wręcz tekstami Jelinek. Koniec jest prawdziwą ulgą

To, co chciała w swoim utworze przekazać Elfriede Jelinek, w oszałamiający sposób zrealizowała Maja Kleczewska. Cała konstrukcja spektaklu, nagromadzenie przeróżnych zabiegów realizatorskich i w końcu czas trwania przedstawienia, nie dający widzowi nawet chwili oddechu, ma swoje głębokie uzasadnienie.

Tak właśnie funkcjonuje brutalna strona współczesnego świata, gdzie medialny ocean informacji o tragediach ludzkich, naszpikowany drastycznymi zdjęciami ofiar przemocy, eksperymentalnymi filmami, rejestracjami przeprowadzanych egzekucji itp., organizuje postrzeganie ludzkie w kategoriach drastycznych bodźców audio-wizualnych. Zalew obrazów dostarczanych przez Internet, środki masowego przekazu, powoduje chaos, przemęczenie, znieczulicę i coraz silniej zamyka ludzi w wirtualnych obrazach prawdziwego życia.

W ciągu roku od swojej premiery, spektakl "Babel" prezentowany był w różnych miejscach Polski i za granicą, stając się wielkim sukcesem bydgoskiej sceny Teatru Polskiego.

W połowie marca 2011 roku grany był dwukrotnie na największym festiwalu rosyjskiego teatru "Złota Maska" w Moskwie, 27 marca zainaugurował katowickie Interpretacje Teatralne. W najbliższym czasie będzie można zobaczyć przedstawienie 6 i 7 kwietnia 2011 r., podczas Warszawskich Spotkań Teatralnych.

Anna Mrożek
czytadelko.com.pl
1 kwietnia 2011

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia