Kot. Kot w trampkach

"W butach. Kot w butach" - reż. Piotr Ziniewicz - Teatr Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach

W Teatrze Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach związany z kieleckimi scenami dramatyczną i lalkową reżyser Piotr Ziniewicz wystawił wczoraj swoją interpretację baśni o kocie w butach. Swoją, bo na potrzeby spektaklu przerobił klasyczny tekst francuskiego pisarza epoki baroku Charlesa Perraulta na polską zgrabnie rymowaną opowieść i dał jej przewrotnie bondowski tytuł: "W butach. Kot w butach", choć oryginał brzmi podobnie: "Imć Kot, czyli Kot w butach".

Sztuka zrealizowana została w żywym planie i tytułowy Kot grany przez Zdzisława Reczyńskiego jest właśnie taką popkulturową postacią tajnego agenta ratującego nie tyle zagrożony świat, ile biednego młynarczyka Jasia z życiowej nędzy. Nie zmienia to jednak faktu, że Kot w butach Ziniewicza udaje kogoś innego niż jest w istocie, oszukuje, ale w imię wyższych racji. Pracuje w służbie, co prawda nie Jej Królewskiej Mości, ale w służbie.

Sceniczna realizacja sztuki jest żywa, dynamiczna, pełna skrzącego się dowcipu, miejscami groźna i strasząca najmłodszych widzów ale przede wszystkim interaktywna z czego młoda publiczność premierowego spektaklu chętnie korzystała głośno pomagając aktorom w odnajdywaniu zagubionych postaci, czy uczestnicząc w plebiscycie na temat picia mleka.

Reżyser doskonale dopasował obsadę aktorską stąd każda z postaci wnosi na scenę swój charakterystyczny rys. Pomagają w tym doskonałe kostiumy Magdaleny Gajewskiej i scenografia współczesnego miasta. Bo są postaci zarówno bajkowe jak i bardzo współczesne. Najbardziej współczesna jest z pewnością Królewna Klaudynka jako nastolatka z nieodłącznym smartfonem służącym do robienia sobie słift foci (w tej roli Magdalena Daniel), bajkowy za to jest Król w kreacji Andrzeja Skorodzienia, za to Małgorzata Oracz jako Królowa idealnie łączy w swojej roli i baśniowość i współczesność.

Pomysłów inscenizacyjnych wiążących ze sobą elementy baśniowe z atrybutami współczesności jest w tej sztuce zresztą bez liku, że wspomnę postaci rolników kosiarzy, topienie się w rzece młynarczyka, ucztę na królewskim dworze niczym nasze polskie grillowanie, czy wreszcie zbiorową scenę jazdy współczesną karocą czyli samochodem.

W dynamicznych zwrotach akcji, w rozruszaniu samych widzów i ich aktywnym uczestnictwie w przedstawieniu pomaga dodatkowo doskonała energetyczna muzyka Sebastiana Kalińskiego. Widać, że twórcy spektaklu doskonale sami bawią się tekstem i pomysłami Piotra Ziniewicza ale o wiele ważniejsze jest to, że owa zabawa wyraźnie udziela się widzom i tym najmłodszym i tym całkiem dorosłym.

Czy w imię dobra można oszukiwać? Przykład Bonda, Jamesa Bonda pokazuje, że tak, ale jak to wytłumaczyć dzieciom? Może spektakl "W butach. Kot w butach" kieleckiego Teatru Lalki i Aktora "Kubuś" jest odpowiedzią? Gorąco polecam.

***

emisja w programie "Pierwsza recenzja" 06.03.2016 r.

Ryszard Koziej
Radio Kielce SA
8 marca 2016

Książka tygodnia

Zero zahamowań
Wydawnictwo: Agora
Michał Rusinek

Trailer tygodnia

8. Festiwal Teatru Ukr...
Nadiia Moroz-Olshanska
Sztuka jest niezbędną częścią życia...