Księga jako bohater

"Mistrz i Małgorzata" - reż. Magdalena Miklasz - Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy

Powieść Bułhakowa, wielokrotnie w Polsce adaptowana przez teatr (i telewizję), trochę straciła na legendzie, ale najwyraźniej powraca do łask.

Nic nie dały próby umniejszenia jej rangi i oto "Mistrz i Małgorzata" w inscenizacji Hotelu Malabar (w koprodukcji z Teatrem Dramatycznym) zdaje się odzyskiwać dawną siłę. Teraz jednak inaczej, nie jako wyraz skrytych marzeń o wolności, ale jako hołd składany literaturze zdolnej wyzwalać niczym niekrępowaną duchowość. Nic więc dziwnego, że twórcy spektaklu w głównej roli obsadzili księgę.

Dużo tu pisania, rysunków, inskrypcji. Poeta Bezdomny zapisuje każdy skrawek kartonu, a rękopisy, które nie płoną, są jak żagiew niezależności. Aktorzy jeden po drugim przejmują dowodzenie, prowadząc opowieść o księdze pisanej, niedokończonej, a niezniszczalnej. Sięgają po środki właściwe teatrowi dramatycznemu, teatrowi lalek, nie stronią od projekcji wideo, od efektów mocnych i zgoła dyskretnych. Maski, rysunki na kartonach, lalki wycinanki pozwalają siódemce aktorów zagrać 18 postaci, a zasugerować jeszcze więcej. Przy czym w zespole spotykają się trzon Hotelu Malabar (Agnieszka Makowska, Marcinowie Bartnikowski i Bikowski) wywodzący się z wydziału lalkarskiego akademii teatralnej, trójka absolwentów krakowskiej PWST i gość na prawach specjalnych, Łukasz Lewandowski, wcielający się w Asasella, Piłata i Rimskiego. Taka mieszanka chwilami okazuje się wybuchowa, nie zawsze udało się te trzy żywioły ze sobą zgrać, ale jako metoda poszukiwania spoistej formy broni się. W przeszło trzygodzinnym spektaklu są sekwencje świetne (m.in. z Piłatem, scena tzw. życzeń Małgorzaty po balu, zebranie u literatów), ale wyszłyby mu na dobre pewne skróty, kiedy opada napięcie, a między scenami pojawiają się puste miejsca. Dyskusyjne są też fragmenty wypowiadane chórem (w pierwszej części, po przerwie zarzucone), najwyraźniej niedopracowane warsztatowo. Być może autorów adaptacji powieść nadmiernie uwiodła i nie potrafili zrezygnować z kuszących ich fragmentów, które potem przedstawienie obciążały.

Tomasz Miłkowski
Przegląd
13 lutego 2014

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia