Lentilki przeciwko czołgom...

"Operacja Dunaj" - reż. J. Głomb - 20. GST

...czyli Operacja "Dunaj" Teatru Modrzejewskiej z Legnicy na 20. Gliwickich Spotkaniach Teatralnych.

„Każdy Polak to dzielny wojak”- taki napis widnieje na zdjęciu czołgu zamieszczonym w programie spektaklu pt. Operacja Dunaj Teatru Modrzejewskiej z Legnicy. Spektaklu, który rozpoczął XX Gliwickie Spotkania Teatralne. Jacek Głomb, reżyser przedstawienia, pokazał ciemniejszą stronę zacytowanego stereotypu. Na podstawie tekstu Roberta Urbańskiego stworzył swój własny, subiektywny obraz polskiego bohatera, który w 1968 roku, wraz z żołnierzami bratnich krajów haniebnie wkroczył do Czechosłowacji. Legnicki spektakl opowiada o załodze polskiego czołgu, która w wyniku awarii traci łączność z dowództwem w jednym z czechosłowackich lasów. Tam spotyka wrogo nastawionych cywili, którzy między innymi częstują wojaków tabletkami na przeczyszczenie zamiast czeskiej specjalności, czyli lentilków. Miejscowe dziewczyny oraz polska eksprostytutka Kazia chcą w ramach zemsty za wkroczenie polskich wojsk do ich kraju, „poczęstować” czołgistów również chorobą weneryczną. 

Spektakl Głomba ma oprócz fabuły, także inną, głębszą warstwę. W znakomity sposób pokazuje narodowe stereotypy, zarówno te dotyczące Czechów, Rosjan, jak i Polaków. Pokazuje i wyśmiewa. Przedstawienie bowiem to smakowita mieszanka dramatu, liryzmu i humoru. Obserwujemy rozterki moralne żołnierzy dokonujących próby gwałtu na rosyjskiej sanitariuszce, ich dylematy, a jednocześnie utopijne tęsknoty za „Fajnym Państwem”. Wyśmienitym zabiegiem twórców jest stworzenie quasi-czeskiego języka. Języka powszechnie zrozumiałego, który momentami bawił gliwicką publiczność do łez.  

Legnicki zespół aktorów jak zawsze wyborowy, chociaż kilka ról zasługuje na specjalne wyróżnienie. Największe brawa należą się Anicie Poddębiak, która zagrała czeską handlarkę Andreę Elsingerową – postać oscylującą między serialową natapirowaną kobietą zza lady, a brechtowską Matką Courage. Pełna dramatyzmu była rola dowódcy czołgu Edka Kotowicza (Bogdan Grzeszczak). 

Jeszcze słowo o scenografii autorstwa Małgorzaty Bulandy, która świetnie wpisała się w klimat Ruin Teatru Miejskiego w Gliwicach. Na pustej scenie Teatru ‘Victoria’ pojawiły się naturalnych rozmiarów zachwycające pojazdy z surowego drewna – motor i czołg. Tragikomicznej całości dopełniała muzyka Bartka Straburzyńskiego do złudzenia przypominając niegdysiejszą balladę filmową śpiewaną przez Edmunda Fettinga.

Katarzyna Warachim
Dla Dziennika Teatralnego (Katowice)
13 maja 2009

Książka tygodnia

Paragon
Wydawnictwo Mamiko
Justyna Nawrocka

Trailer tygodnia