Łódzki Teatr Wielki bez pudła

Pokazano operę komiczną Gaetano Donizettiego "Don Pasquale"

Cztery dni, od czwartku do niedzieli, z operą spędzili mieszkańcy czterech miast naszego województwa. Dzięki sfinansowaniu operowej podróży Teatru Wielkiego przez marszałka Włodzimierza Fisiaka, Łęczyca, Poddębice, Wieluń i Piotrków Trybunalski przeżyły wieczory pełne muzycznych emocji.

Artyści Teatru Wielkiego w Łęczycy wystąpili na zamkowym dziedzińcu. Pokazano operę komiczną Gaetano Donizettiego "Don Pasquale". Orkiestrą dyrygował Kazimierz Wiencek, a solistami byli: Małgorzata Kulińska, Kazimierz Kowalski, Andrzej Niemierowicz, Krzysztof Marciniak i Krzysztof Dyttus. Naturalna sceneria przydawała nastroju, a wykonawcom nie przeszkadzała niewielka scena i inne niż zazwyczaj usytuowanie orkiestry. Wartka akcja opery, popisy wokalne i wyraziste aktorstwo zachwyciły publiczność tak bardzo, że trudno było się rozstawać. Oklaski stojących widzów trwały bardzo długo.

Nie inaczej przebiegał wieczór w Poddębicach. Tutaj spektakl pokazano na tle frontonu poddębickiego zamku (wzniesionego w 1461 roku), a położonego w pięknym starym parku. Scena była maleńka, z trudem mieściła wszystkich wykonawców, ale to w niczym nie zakłóciło przebiegu przedstawienia.

Kazimierz Kowalski jako tytułowy Don Pasquale nie tylko śpiewał ekspresyjnie; fizycznie dwoił się i troił, lokując swego bohatera niemal równocześnie na scenie, pod nią i na wiszącym nad sceną balkonie. Gdy Kowalski się kłaniał, pełna entuzjazmu publiczność krzyczała: brawo! Widzom podobali się szczególnie w nastrojowym duecie Małgorzata Kulińska i Krzysztof Marciniak, a po karkołomnie trudnym duecie Pasquala i Malatesty (w tej roli znakomity Andrzej Niemierowicz) spektakl na długą chwilę przerwały zasłużone owacje.

- Jestem zachwycony - mówił Stanisław Olas, członek zarządu województwa łódzkiego. - Tak przedstawieniem, jak i liczbą przybyłych na to spotkanie ze sztuką widzów.

- Bez pudła, to niesamowite przeżycie, nigdy nie byłem w operze, i teraz już wiem, że to był błąd - powiedział "Dziennikowi Łódzkiemu" siedemnastoletni Maciek, który na spektakl trafił przypadkiem, skracając sobie drogę przez park. - Jestem pod wrażeniem muzyki, pięknego śpiewania, kostiumów. Tylko jak pojechać do teatru do Łodzi i wrócić do domu? To jest problem, jak się nie ma samochodu, a większość przecież nie ma.

Do Wielunia i Piotrkowa Trybunalskiego artyści przyjechali z koncertem "W krainie opery, operetki i musicalu". Do solistów dołączyli: Agnieszka Makówka, Dorota Wójcik, Andrzej Jurkiewicz, Zenon Kowalski oraz artyści chóru.

W repertuarze koncertów znalazły się największe operowe hity z Habanerą i kupletami toreadora z "Carmen" Georgesa Bizeta oraz arią Kalafa "Nessun dorma" z "Turandot" Giacoma Pucciniego na czele. Były piosenki ze "Skrzypka na dachu" Jarry\'ego Bocka, z "My Fair Lady" Frederica Loewego, arie z "Barona cygańskiego", "Zemsty nietoperza" Jana Straussa i uwielbiany przez publiczność chór "Va pensiero" z "Nabucca" Giuseppe Verdiego.

Wieluński koncert nabierał rumieńców z minuty na minutę, wraz ze wzrastającą liczbą widzów. Gdy koncert się zaczynał, o godz. 16, na rynku nie było więcej niż dwieście osób. Gdy się kończył - było już około dwóch tysięcy. Pierwszym bisem była wykonana przez Agnieszkę Makówkę Habanera (trzecia w kolejności programu), później bisowano mniej więcej co drugi utwór, a było ich w sumie blisko dwadzieścia.

- To było wielkie przeżycie - mówił z estrady Mieczysław Majcher, burmistrz Wielunia. - Dziękuję marszałkowi, że zasponsorował nas i mogliśmy zaprosić Teatr Wielki, mam nadzieję, że niebawem znów do nas przyjedziecie.

Te słowa burmistrza mieszkańcy nagrodzili spontanicznie brawami.

Koncert zaplanowano w tamtejszym amfiteatrze. Kazimierz Kowalski nie ukrywał zadowolenia. - Kiedy widzę i słyszę, jak widzowie przyjmują nasze przedstawienie i koncerty, jestem przekonany o słuszności naszych poczynań. Opera jest gatunkiem sztuki, którego nie da się nie kochać. Trzeba go tylko poznać. Ta inicjatywa marszałka była dla nas wyzwaniem, ale widzowie potwierdzili, że nasza praca i idea były jak najlepsze. Z chęcią odwiedzimy wszystkie miasta naszego regionu, który, co mieliśmy okazję zauważyć, bardzo ostatnio wypiękniał - mówił.

Na spektakle do łódzkiej siedziby Teatr Wielki w Łodzi zaprasza od końca września.

Michał Lenarciński
Dziennik Łódzki
9 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia