Ludzki, zwyczajny, prawdziwy

"Tramwaj zwany pożądaniem" - reż. Bogusław Linda - Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie

Niegdyś jeden z najlepszych teatrów Warszawy, Teatr Ateneum, długo oczekiwał na autentyczny artystyczny sukces. Dał mu go Bogusław Linda. Mało wykorzystywany artystycznie aktor wziął się za reżyserię. Po niezbyt udanym spektaklu "Merylin Mongoł" w kolejnej reżyserskiej pracy stworzył świetny spektakl.

To "Tramwaj zwany pożądaniem". Dzieło słynnego Tennesse Williamsa, utwór znany, mający długą tradycję wystawienniczą. Teatr Ateneum już dwa razy sięgał po tę sztukę. W 1958 r. wyreżyserował ją ówczesny dyrektor Janusz Warmiński, który w głównej roli kobiecej obsadził swoją żonę Aleksandrę Śląską. W 1959 r. "Tramwaj zwany pożądaniem" wystawił w tym teatrze Aleksander Bardini, a w roli męskiej wystąpił Roman Wilhelmi. Ale pierwszym reżyserem, który sięgnął po sztukę w Polsce był Zygmunt Huebner. Potem grały ją teatry w Krakowie, Poznaniu, Częstochowie, Toruniu, Białymstoku. Z różnym powodzeniem.

Akcja sztuki rozgrywa się w latach czterdziestych XX wieku. Pod oknami małżeństwa Kowalskich w Nowym Orleanie przejeżdża tramwaj, który zatrzymuje się na przystanku "Pożądanie". Do bohaterów przyjeżdża w gościnę siostra Stelli Kowalskiej - Blanche. Jej wizyta zmieni życie nie tylko tej trójki, ale i okolicznych mieszkańców.

Tym razem reżyser sięgnął po zupełnie nowe, świeże tłumaczenie Jacka Poniedziałka. Ten przekład nadaje kolorytu spektaklowi. Nowoczesny, barwny, błyskotliwy, stara się zaktualizować dramat. Jest więc momentami gorzki i brutalny (tak jak nasze współczesne życie). Zwyczajność i soczystość języka uatrakcyjniają spektakle. Tę atrakcyjność podnosi również bardzo interesująca scenografia autorstwa Jagny Janickiej, znakomicie i funkcjonalnie zagospodarowana sceniczna przestrzeń, co jest rzadkością ostatnio nie tylko w tym teatrze. Ta scenografia buduje prawdziwy życiowo-ludzki klimat przedstawienia.

No i fantastyczna wprost muzyka. Murzyńska (dość ciężka, ale jakże klimatyczna) muzyka bluesowa z lat 1940-70.

Jednak największym atutem spektaklu jest aktorstwo. To przede wszystkim główna rola żeńska. Blanche w spektaklu gra Julia Kijowska, córka znanego reżysera Janusza Kijowskiego, która przeszła do Ateneum z Teatru Dramatycznego.

Julia Kijowska ma na swoim koncie wiele artystycznych osiągnięć filmowych ("Drogówka", "Miłość", "Pod Mocnym Aniołem"). Aktorka jest filmowym odkryciem, ogromną osobowością ekranową, ma duży talent.

W teatrze artystycznie "raczkuje", ale rola Blanche otwiera jej drogę do teatralnych osiągnięć. I choć czasami są drobne kłopoty (np. z ustawieniem głosu), to ta rola jest naprawdę znakomita. Kijowska jest precyzyjna i skupiona. Pożądanie, miłość, upokorzenie bohaterki piętrzy się wprowadzając widza w emocjonalną przestrzeń.

Aktorka tworzy postać zwyczajną, ludzką, prawdziwą, jest ciepła i zmysłowa, kocha i pragnie miłości. Nie zawsze radzi sobie z gejzerem namiętności. Nic więc dziwnego, że taki diapazon uczuć musi skończyć się szaleństwem. Ta rola na pewno otworzy drzwi do teatralnej kariery tej młodej utalentowanej aktorki.

Do roli Stanleya Kowalskiego zaproszony został również filmowy aktor Tomasz Schuchard. Mocny, przystojny, witalny... Miotający się jak Blanche. Jest w Stanleyu trzeźwość patrzenia na świat, jest też zwyczajność, a może prostactwo. Coś zwierzęcego w naturze. Aktor chyba jednak trochę tę postać przerysował...

Dobrze wywiązała się ze swoich artystycznych zadań Paulina Gałązka, tworząc postać Stelli, kobiety zagubionej, dobrej i na swój sposób szczęśliwej. W spektaklu daje się zauważyć Ewa Ulega w roli sąsiadki Eunice i Bartłomiej Nowosielski jako prostoduszny, oczekujący na miłość Mitch.

Bogusław Linda zrealizował dobry spektakl. Nie silił się na analizy społeczno-polityczne czy narodowościowe konflikty. Skoncentrował się bardziej na psychologii bohaterów i ludzkiej obyczajowości. Jest ludzki, zwyczajny, prawdziwy.

Marzena Rutkowska
Tygodnik Ciechanowski
10 lipca 2014

Książka tygodnia

Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona
Czwarta Strona - Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Monty Python

Trailer tygodnia