Łukasz Ignasiński laureatem nagrody „WILAM 2016"

„WILAMY 2016" - Teatr im. Wiliama Horzycy w Toruniu

W sobotni wieczór, 11 marca 2016 roku, po premierze spektaklu „Poskromienie złośnicy" Williama Szekspira w reżyserii Justyny Celedy, odbyła się Gala Wilamy 2016. Wielkimi brawami przyjęła publiczność wiadomość o tym, że widzowie w kategorii „Najpopularniejsza Aktorka lub Aktor" oddali najwięcej głosów na Łukasza Ignasińskiego.

Statuetka „Wilama" trafiła więc do aktora, który w roku 2009 zadebiutował na toruńskiej scenie rolą Bartleya w spektaklu „Kaleka z Inishaam" Martina McDonagh'u, w reżyserii Iwony Kempy. Łukasz Ignasiński zagrał postać chłopaka, podekscytowanego przyjazdem ekipy filmowej na wyspę w Archipelagu Aran, gdzie się urodził i dorastał. Swoją grą bardzo wyraziście pokazał relację, w jakiej pozostawał z rodziną i pozostałymi mieszkańcami wyspy. Tak wyglądał początek scenicznej, jak się wkrótce okazało, kariery. Każdy kolejny sezon przynosił i nadal przynosi bardzo aktywne uczestnictwo aktora w toruńskich inscenizacjach. Spośród wielu udanych ról, warto przypomnieć te najważniejsze. Trzy lata później Jacek Jabrzyk angażuje Łukasza Ignasińskiego do spektaklu „Dziady. Transformacje" wg Adama Mickiewicza. To kameralne przedstawienie zostało uznane przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu za największe wydarzenie sezonu 2011/2012 w Teatrze Horzycy. Niemała w tym i zasługa aktora, który interesującymi środkami przekazał zamysł reżysera, by przy pomocy „Dziadów" pokazać współczesnych Polaków na tle dzisiejszej rzeczywistości.

W roku 2012 Łukasz Ignasiński kreuje z powodzeniem rolę Białego Krzesła Klary w spektaklu Izy Kuny „Klara" w reżyserii Piotra Kruszyńskiego. Aktor bezbłędnie wyraził absurd i surrealizm życia głównej bohaterki. Już wtedy zaskakiwał widzów coraz bardziej doskonałym warsztatem, dojrzałością sceniczną oraz wyrazistym kreowaniem powierzanych mu ról. Imponował też swoją fizyczną sprawnością.

Dwa lata później w głośnym spektaklu „Rosencrantz i Guildenstern nie żyją" Toma Stopparda, w reżyserii Cezarego Libera zagrał postać Hamleta. W jednej z recenzji czytamy: - „do wyróżniających się kreacji aktorskich, należy z pewnością (...) trójwymiarowy Hamlet Łukasza Ignasińskiego". Jego Hamlet fascynował swą fizycznością i jednocześnie odkrywał przed widzem niezwykle złożoną strukturę charakterologiczną granej postaci. I warto też jeszcze dodać, że w tym samym roku 2014, mijało pięć lat jego pracy aktorskiej w Toruniu. Był to czas, w którym rodziła się i dojrzewała osobowość sceniczna Łukasza Ignasińskiego.

Aktor znakomicie czuje się także w repertuarze muzycznym. Jego silny głos o przyjemnej niskiej barwie, bardzo czystej dykcji potrafi wyśpiewać wiele stanów emocjonalnych, jak i zabrzmieć lirycznie oraz komediowo. A o swych możliwościach wokalnych Łukasz Ignasiński przekonał widzów w spektaklu „Noc w Kosmosie", czyli muzycznej opowieści o czasach PRL-u, w reżyserii Łukasza Czuja. Postać Jana Ziębika, żużlowca na długo pozostanie w pamięci publiczności. Jakże inną stworzył postać w kolejnym przedstawieniu, w „Bramach raju" Jerzego Andrzejewskiego, w adaptacji i reżyserii Krzysztofa Rekowskiego. –„Bardzo dobrze w roli Aleksego Melissena prezentuje się Łukasz Ignasiński. Nawet najspokojniej mówiąc tekst, aktor magnetyzuje wręcz publiczność – napisała w recenzji „Spowiedź grzesznych dzieci?" Anita Nowak. W tej ocenie została również określona siła jego aktorstwa. Ignasiński uchwycił oraz wyraził, w tym tak wewnętrznym psychologicznie spektaklu, meandry pierwszych uczuć budzących się w młodych ludziach. Delikatnie wnikał w ich warstwę emocjonalną i budował wokół kreowanej postaci niesamowity klimat.

I ubiegłoroczny sezon, a w nim kwietniowa premiera „Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza, w adaptacji Radosława Paczochy i reżyserii Michała Kotańskiego. Zbyszka z Bogdańca mógł zagrać tylko Łukasz Ignasiński. I znowu Anita Nowak w recenzji „Kim jest Zbyszko?" odpowiada. - „Zbyszko niczym szekspirowski Prospero jednym gestem sprowadza na otoczenie całą lawinę dramatycznych zdarzeń. Poznawszy w karczmie Danuśkę, dwórkę z orszaku księżnej Anny Danuty, zostaje jej rycerzem i obiecuje kilka pawich piór zdartych z krzyżackich hełmów. Nie bacząc na rozsądek, atakuje pierwszego napotkanego rycerza zakonu krzyżackiego, który okazuje się być posłem. Powodem działania Zbyszka jest nagła miłość czy tkwiąca w nastolatku wewnętrzna potrzeba walki? Niestety, miłość jest chyba tylko pretekstem. Dlatego Zbyszka ustylizowano tu na współczesnego dresiarza, kibola w imię pseudo szlachetnych idei szukającego byle powodu do zwady. Łukasz Ignasiński trafnie odnajduje się w tej postaci".

Ta kreacja wywołała ogromny entuzjazm wśród widzów, którzy nagrodzili go niemilknącymi brawami. Ta kreacja to efekt wieloletniej pracy aktora, wtapiania się w teatralną materię, poznawania tajników kunsztu scenicznego, emanowania emocjami i przeżyciami bohaterów dramatów, z którymi przyszło mu mierzyć się na scenie.

Łukasza Ignasińskiego nie mogło zabraknąć w najnowszej premierze w Teatrze im. Wilama Horzycy, czyli we wspomnianym powyżej „Poskromieniu złośnicy".

I jeszcze jedno przy okazji. Należy cieszyć się, że Łukasz Ignasiński trafił do toruńskiego teatru. Do miejsca, w którym widza potrafi zaczarować teatralna magia. Bo teatr ten należy do tych, w których wielkim szacunkiem i sympatią traktuje się aktorów. Bo teatr ten co roku pozostaje wierny tradycji uczczenia i obchodzenia Międzynarodowego Dnia Teatru, który staje się dla wszystkich prawdziwym świętem.

___

Info: Już od kilkunastu lat Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru organizuje galę wręczania „WILAMÓW" w trzech kategoriach – Najpopularniejsza Aktorka lub Aktor minionego roku, Przyjaciel Teatru oraz Edukacja Teatralna. „WILAM" to statuetka, zaprojektowana przez Zbigniewa Mikielewicza, wykonana z brązu, kamienia i srebra. W ten sposób Teatr w Toruniu honoruje pamięć Wilama Horzycy, dyrektora w latach 1945-1948 i zaliczanego do jednego z największych reformatorów i twórców teatru w Polsce. Uznany za jedną z najwybitniejszych postaci w powojennym życiu teatralnym. W Toruniu wyreżyserował wszystkie swoje najwybitniejsze spektakle, w tym „Sen nocy letniej" Williama Szekspira.
Największą popularnością cieszy się kategoria „Najlepsza aktorka lub aktor", czyli nagroda publiczności. Dwukrotnym laureatem został Sławomir Maciejewski oraz Tomasz Mycan. Wśród aktorek uhonorowanych tym wyróżnieniem jest m.in. Małgorzata Abramowicz, Anna Magalska, Maria Kierzkowska czy Matylda Podpfilipska. Spośród aktorów publiczność wyróżniła też m.in. Michała Marka Ubysza, Pawła Tchórzelskiego czy Pawła Kowalskiego. Ubiegłorocznym laureatem został Grzegorz Wiśniewski.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Toruń
13 marca 2017

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia