Mądre opowieści o nieistniejącym świecie

"Osiem świateł Chanuki" - reż. Irena Dragan - Teatr Kubuś w Kielcach

Wschodnie obszary dzisiejszej Polski i dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, Polski i Litwy, zachowały do czasów drugiej wojny światowej typowy wielonarodowy charakter. Obok Polaków, Rosjan, Rusinów żyła tu bardzo liczna społeczność żydowska kultywująca swoją odrębność religijną i obyczajową. Z terenów tych, z rodzin o chasydzkich tradycjach, pochodziło między innymi dwóch światowej sławy artystów, których sztukę definitywnie określiło miejsce urodzenia i podobnie ich wyobraźnia twórcza zdominowana była nostalgią za utraconym rajem dzieciństwa.

Urodzili się tu wybitny żydowski prozaik polskiego pochodzenia piszący w jidysz, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1978 roku, Isaac Bashevis Singer i malarz zaliczany do ścisłej czołówki awangardy paryskiej - Marc Chagall. Duch żydowskiego mistycyzmu jest jednym z fundamentalnych źródeł sztuki Chagalla. Obok przywoływanych motywów biblijnych przewijają się w jego twórczości zapadłe w pamięć obrazy z otoczenia: bliscy ludzie, drewniane domki, krowy, kozy, kury, przedmioty codziennego użytku ujmowane w sceny narracyjne. Z pewnym zacięciem karykaturalnym i satyrycznym, wprowadzając uproszczenia i stylizację z kręgu folklorystyczno-jarmarcznego, stosował artysta formę świadomie naiwną i całkiem antynaturalistyczną. W jego kompozycjach postaci i przedmioty nie podlegają prawu grawitacji, dosłownie unoszą się w powietrzu. 

Ta malowana poezja Chagalla ożyła w scenografii Alexandra Andrzeja Łabińca do opowieści Singera w adaptacji i reżyserii Ireny Dragan, wybranych z książki "Opowiadania dla dzieci". Z bogatego tematycznie materiału Irena Dragan wybrała opowiastki: o małym, dobrym chłopcu Cadoku ze wsi Ciszewice, którego cud spotkał dwa tysiące lat temu i jest to dowód na to, że cud zdarzyć się może; absurdalną historyjkę o "mędrcu" z Chełma - miasta głupców - i "głupim" karpiu, którego skazano na śmierć przez utopienie; o tym, dlaczego Noe wybrał gołębicę na posłańca; o nieudanych interesach Szlemiela; o trzech życzeniach dzieci z Frampola zmarnowanych w nocy rozdartego nieba; o spryciarzu o imieniu Todje i sknerze Lajzerze z ukraińskiej wioski; o zakochanych liściach (Ole i Trufa). Przedstawienie zamyka opowiadanie o zakładzie między duchem dobra - Mazełem i destrukcyjnym duchem zła - Szlimazełem, z którego wynika morał, że szczęście sprzyja uczciwym i pracowitym. 

Mądre opowieści o nieistniejącym już świecie, proste historyjki, z których każda jest zamkniętą, spuentowaną całością, inkrustuje Singer głębokimi refleksjami o tym, co jest najważniejsze w życiu dla człowieka. Mówi o przemijaniu, które rodzi pragnienie nieśmiertelności; o tym, że czasem lepiej, gdy upragnione życzenia się nie spełniają, bowiem najcenniejsze jest to, co zdobyte samodzielnie. Mówi o tym bez nadmiernej dydaktyki. Świat fantastyczny, biblijny i świat dawnych miasteczek mieszają się ze sobą, aby mówić do dzieci prostym i komunikatywnym językiem. Są w tych opowiadaniach - podobnie jak w malarstwie Chagalla - humor i liryzm oraz czułość dla świata; nawet dla najgłupszych z głupców z miasta Chełma, które w opowiadaniach na scenie kieleckiego Kubusia prym wiedzie. 

W tej wędrówce w czasie i przestrzeni przewodnikami - narratorami są aktorzy z zespołu, również animatorzy w planie lalkowym: Dorota Anyż, Jolanta Kusztal, Ewa Lubacz, Małgorzata Oracz, Maria Skorodzień, Leszek Barymów, Michał Olszewski, Andrzej Skorodzień, Błażej Wawszczyk. Aktorzy w planie żywym, narracyjnym - w skromnych, odświętnych, czarnych strojach - zebrani w zaaranżowanym na scenie tradycyjnym domu rodziny żydowskiej w czasie jednego z głównych świąt, Chanuki, które obchodzone jest przez osiem dni na przełomie listopada i grudnia, wprowadzają widza w obrzęd, podstawy etyki i obyczajowości Żydów. Śpiewają pieśni z Księgi Psalmów w pięknym przekładzie Leopolda Staffa, tańczą. Zgodnie z rytuałem, w którym codziennie zapala się o jedną świecę więcej w specjalnej lampie chanukowej stawianej w oknie, na scenie zapala się ją, by przywołać w technice czarnego teatru miniony świat opowieści w poetyce Chagalla. Ale po wstępie narracyjnym, każdorazowo, nim poddamy się artystycznej wizji minionej rzeczywistości, na ekranie w głębi sceny pojawi się plan dokumentalny - migawka filmu, m.in. fragmenty cennych archiwaliów, które pokazują realia z polskich miast polsko-żydowskich, albo odpowiedni pejzaż w zależności od miejsca akcji opowieści. 

W konwencji przedstawienia obowiązuje zasada właściwie trój planowości. W planie narracyjnym - realizm stylizowany. Muzyka do psalmów skomponowana przez Piotra Salabera ma charakter modlitewny. Nawiązuje do śpiewu kantoralnego z polimetrycznym akompaniamentem, ale nie jest cytatem muzycznym, choć brzmi swojsko jak muzyka autentyczna (dla niewprawnego ucha, oczywiście, jak moje). Podobnie do tej muzyki stylizowany jest taniec aktorów (plastyka ruchu - Kazimierz Knol). 

Drugi plan - dokumentalny - próbuje przywołać prawdziwy obraz świata, by za chwilę wyczarować jego poetycko-artystyczny wymiar. 

O ile w planie narracyjnym widać dbałość o ważne rekwizyty, np. pokazanie nieznanych sprzętów, jak lampa czy drejdel (ołowiany lub cynowy bączek służący do gry hazardowej, w którą dzieci grać mogły w czasie Chanuki), o tyle w planie lalkowym, ilustrującym opowiadania obowiązuje stylizacja bliska pastiszowi w poetyce Chagallowsko - Singerowskiej. Humor splata się z liryzmem nie tylko w warstwie literackiej, ale też muzycznej i ruchu postaci, który jest zgrany z muzyką. W tym planie Piotr Salaber nawiązuje do muzyki klezmerskiej, w zależności od treści podkreślając dowcip, lekkość, momentami trochę groteskowość nawet; muzyka oparta jest na charakterystycznych rytmie i skali. Konsekwentna jest pewna powściągliwość stylizacji w obu planach przedstawienia; niepoddawanie się sentymentalizmowi w lirycznych sekwencjach ani karykaturze w satyryczno-kpiarskich. 

W całym przedstawieniu wyraźnie odczuwa się pełną rzetelności postawę wszystkich twórców, którzy chcą przybliżyć nieistniejący już świat i jego wartości zrozumiale i w formie artystycznej.
(ah)

Agnieszka Koecher-Hensel
Teatr Lalek
23 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...