Magia marzeń

"Kanadyjskie sukienki" - reż. Maciej Archon Michalski - Lubuski Teatr w Zielonej Górze - 2022-03-26

Spektakl w reżyserii Macieja Archona Michalskiego w Lubuskim Teatrze to magia świata pięknego, innego, wyśnionego. Wizja realizacji tęsknot i marzeń w pięknej rzeczywistości. Kolorowy świat, do którego dostęp mają tylko wybrani, szczęśliwcy... "Kanadyjskie sukienki" to życie wśród niedomówień.

Rzeczywistość lat '80, zwyczajne życie pomieszane z wizją lepszego jutra. Obraz nieuchwytnego spełniania marzeń, zatapiania się w wyobrażeniach o otaczającej rzeczywistości, idealizowanie życia w imię wielkiego celu. Co jest celem? Celem Zofii (genialna, jak zawsze, Elżbieta Donimirska) jest szczęśliwa rodzina. Mąż, poświęcający wspólne życie, aby absurdalnie wiodło się lepiej całej rodzinie. Rodzina, sypiąca się konstrukcja, gdzie ojciec w cudownej krainie zarabia pieniądze, matka czeka, bo i taka jej rola, dzieci tak różne i tak podobne zarazem. Każde nafaszerowane marzeniami nie do spełnienia.

Rzeczywistość, jak zawsze przypomina tu o swojej brutalności. Dni przelatujące przez palce, uciekające sekundy. Spektakl „Kanadyjskie sukienki" przenosi widza do świata, który tak dobrze znamy. Nie ma znaczenia czy to lata '80 , czy współczesne. Każdy doświadczył chęci spełnienia marzeń. O tym mówi do nas ze sceny każda z postaci. Są tu tacy, którzy dla spełnienia wyjeżdżają, są też i tacy, którzy chcą się spełnić pozostając, konfrontując oczekiwania z rzeczywistością. Niezmiennie człowiek jest w tym wszystkim, istotą poszukującą i błądzącą. Dzieci Zofii: Amelia (Romana Filipowska), o której losie zdecydowali inni, Laura (Katarzyna Kawalec), która w chęci artystycznego spełnienia „może kiedyś", zdecydowała się na ustępstwa, Wiktor (Paweł Wydrzyński), który postanowił być zupełnie innym, dla akceptacji społecznej.... Wszyscy porażeni realnym życiem, tak innym niż to wymarzone. Każdy obciążony rozterkami, rozczarowaniami, niespełnieniem i bolesną tęsknotą. Za tym, co kiedyś, za „nieodwracalnym kiedyś". Doskonałym przykładem postaci realnej, doświadczonej i kreującej własną wirtualną, zakłamaną rzeczywistość jest Chesterowa (wspaniała Tatiana Kołodziejska).

Geniuszem tego spektaklu jest jego historia. Prosta, zwykła familijna opowieść. A jednak. Inna, bo przez szarość zwykłego życia przebija się błysk wiary nadziei i miłości w postaci Matki Boskiej, symbolu przypominającego. Scenografia idealnie odzwierciedla ducha czasu a współgra świateł i muzyki uzupełnia obraz sytuacji. Kolorystyka postaci (kostiumy i scenografia: mistrzostwo - Adam Łucki) dosłownie i w przenośni, ubarwia, daje poczucie inności każdej z nich, by za chwilę ukazać, jak wszyscy w swych przyziemnych odczuciach jesteśmy podobni. To, co przytłacza, to nieodwracalność czasu. Skondensowane nasycenie zabawnych i dramatycznych wątków pozwala przemknąć przez tą historię w mgnieniu oka. Kanadyjskie sukienki są swoistym powiewem przeszłości tak bardzo kojarzącym się z historiami zasłyszanymi w rodzinie. Chciałoby się wejść na scenę i uczestniczyć. Poprawić, naprawić i ułatwić komuś życie.

Kreacje sceniczne aktorów od pierwszych minut pozwalają widzowi czuć się, chcąc nie chcąc, „członkiem takiej rodziny". Czujemy, że obnaża się prawdę lub jej cząstkę z naszego prywatnego podwórka. Zdajemy sobie sprawę, jaką życie funduje nam przewrotność. W tym spektaklu epicentrum wydarzeń stanowi życie w tęsknocie za miłością. Wszystkich rozczarowuje realizm, na który się nie godzą. Jest w nich bunt, bolesny bunt. Tylko Zofia żyje w stanie próby pogodzenia się z tym, co przynosi los.

Spektakl oczyszcza, buduje napięcie, spiętrza emocje i wyzwala. Wyzwala wyznania o utraconym czasie i demaskuje rzeczywistość. Widzowie nasiąkają tą atmosferą, chłoną sytuację, w końcu identyfikują się. Piętrzą się skojarzenia i wspomnienia. Nikt nie wychodzi obojętny.

Sylwia Aksamit
Dziennik Teatralny Zielona Góra
27 kwietnia 2022

Książka tygodnia

Czas zdrajców
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marek Krajewski

Trailer tygodnia