Mała historia światowego terroryzmu

"Nangar Khel" - reż. Maciej Masztalski - Teatr Ad Spectatores

Teatr polityczny z założenia budzi kontrowersje. "Nangar Khel" Teatru Ad Spectatores robi mocne wrażenie, ale dość trudno się pokłócić o to przedstawienie

Maciej Masztalski, autor i reżyser spektaklu prezentowanego na Festiwalu Maski w Poznaniu, odwołuje się do autentycznych wydarzeń, które rozegrały się w 2007 roku w wiosce Nangar Khel w Afganistanie. W Poznaniu spektakl ten mógł wzbudzić szczególny rezonans, ponieważ biorący udział w tej akcji żołnierze, spędzili trochę czasu w poznańskim areszcie. Ale zdaje się, że publiczność nie miała tej świadomości.

Teatralny "Nangar Khel" powstał w oparciu o wywiady zamieszczone w gazetach, relacje telewizyjne, programy publicystyczne, prywatne listy żołnierzy... Autor, budując strukturę przedstawienia, unika jakichkolwiek sądów, odautorskiego komentarza. Wpisuje to tragiczne wydarzenie w małą historię światowego terroryzmu pierwszego dziesięciolecia nowego wieku. Spektakl zaczyna się 11 września od relacji z ataku na World Trade Center. Następnie pojawiają się na zasadzie przerywników relacje z ataków bombowych na Madryt, Londyn, atak terrorystyczny na szkołę w Biesłanie...

Dokumentalny charakter "Nangar Khel" dość często przykrywa teatr, forma, aktorski popis, które być może czynią przedstawienie bardziej atrakcyjnym dla widza, ale gubi się po drodze to, co w tego typu teatrze jest najważniejsze: siła dokumentu, prawda i emocja. Obawiam się, że publiczności opuszczającej teatr w pamięci zostaną słowa "bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać" ze szlagieru Alicji Majewskiej "Jeszcze się tam żagiel bieli", niż Baracka Obamy czy żołnierzy biorących udział w akcji w Nangar Khel.

Stefan Drajewski
Polska Głos Wielkopolski
7 grudnia 2010

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Proces
Pia Partum
19 stycznia 2019 roku na scenie pojaw...