Marzenia Turnaua

6. Europejski Festiwal im. Jana Kiepury

Krynicka publiczność podczas Europejskiego festiwalu im. Jana Kiepury oklaskiwała Grzegorza Turnaua i jego zespół oraz Teatr Muzyczny z Poznania, który przedstawił operetkę "Carewicz".

- Dzień dobry państwu - przywitał się w Krynicy-Zdroju z publicznością Grzegorz Turnau. - Dziękowałem już za kulisami panu Bogusławowi Kaczyńskiemu za zaproszenie na występ w ramach tego festiwalu, który wydawał mi się zawsze tak szacowny i tak wypełniony znakomitymi produkcjami, że ani mi się śniło, że kiedyś będę w programie tej imprezy. No cóż, człowiek się starzeje, marzenia się spełniają. Zaczęliśmy od piosenek, które nawiązują do odwiecznego motywu przemijania. Może teraz będzie dobrze posłuchać wiersza Ewy Lipskiej. Kiedy pisałem piosenki do tekstów Ewy Lipskiej, to pomału porzucałem pisanie piosenek do tekstów własnych. Uznałem bowiem, że są granice brawury i każdy człowiek powinien rozpoznać przynajmniej odrobinę swoje możliwości, zanim nastąpi... katastrofa. I w związku z tym, jak gdyby mimo woli, napisałem piosenkę o niekonieczności pisania tekstów piosenek. To nie jest żaden przytyk do moich koleżanek i kolegów, którzy wykonują wyłącznie własne teksty. Ja opieram się na cudzych, a ten utwór służy mi do otrzeźwienia. 

A później były prawie dwie godziny obcowania z pięknem muzyki i poezji, z błyskotliwymi zapowiedziami bohatera koncertu, z doskonałym poczuciem humoru, dystansem do świata i siebie. 

Krakowianin zaśpiewał wiele swoich hitów ("Między ciszą a ciszą", "Naprawdę nie dzieje się nic", "Bracka" "Cichosza", "Liryka"), ale i mniej popularnych utworów. Wykonał ulubione przeboje Marka Grechuty, Billy Joela i Paula McCartneya, a nawet fragmencik pieśni Roberta Schumanna (kiedy opowiadał o swoich nieudanych próbach zdawania na wydział wokalno-aktorski). Liderowi towarzyszyli znakomici muzycy: Łukasz Adamczyk (gitara basowa), Leszek Szczerba (saksofon), Michał Jurkiewicz (akordeon, klawisze, skrzypce i wokal), Sławomir Berny (instrumenty perkusyjne) i Jacek Królik (gitara). 

Na festiwalu po raz drugi zaprezentował się Teatr Muzyczny z Poznania. Po "Wesołej wdówce" tym razem obejrzeliśmy kolejne słynne dzieło Franciszka Lehara "Carewicz". Libretto napisali Bela Jenbach i Heinz Reichert na podstawie sztuki Gabrieli Zapolskiej o takim samym tytule. Historię nieszczęśliwej miłości Aleksego, syna cara Rosji Piotra I, wyreżyserował Daniel Kustosik. Wystąpili m.in.: Mirosław Kin (Carewicz), Agnieszka Wawrzyniak (Sonia) i Daniel Kustosik (Wielki Książę). W tej sztuce, która jako jedna z nielicznych operetek kończy się rozstaniem kochanków, piękna muzyka łagodzi żal z powodu dramatu głównych postaci sztuki.

(PG)
Dziennik Polski
16 sierpnia 2008

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia

Ballady i romanse
Gabriel Gietzky
Cóż może być bardziej romantycznego, ...