Maska i maseczka

"Alicja w krainie czarów" - reż. Gabriel Gietzky - Teatr Maska w Rzeszowie

Dwa dni przed końcem prawdopodobnie najdłuższych wakacji, o jakich słyszałam, Teatr Maska w Rzeszowie po raz pierwszy zaprezentował widzom spektakl „Alicja w Krainie Czarów" w reżyserii Gabriela Gietzkiego.

Teatr odmrożony

Było to pierwsze od wielu miesięcy spotkanie aktorów z widzami. Od marca drzwi teatru, podobnie jak wielu innych instytucji kultury, były zamknięte z obawy przed koronawirusem. Nadszedł czas powrotu do normalności, a twórcy postanowili świętować ten dzień z przytupem, serwując swoim gościom wyjątkowe dzieło. Jego premiera była częścią Festiwalu Wschód Sztuki - Europejski Stadion Kultury 2020. Jak widać, organizatorzy imprezy zadbali o wszystkich miłośników teatru, także tych najmłodszych. W końcu wszyscy stęsknili się za sztuką. Spektakl dedykowany jest dzieciom od 10. roku życia, a wszyscy widzowie zobowiązani byli – i są – do zasłaniania nosa oraz ust. Na szczęście oczy mogą pozostać odkryte.

Puścić wodze

Alicja nudziła się szalenie. Nudziła się jak mops i spałaby jak suseł, gdyby tylko mogła. Kiedyś usłyszałam mądrość, która brzmiała mniej więcej tak: jeśli ktoś nudzi się sam ze sobą, niech pomyśli, co przeżywają inni w jego towarzystwie. Alicja, owszem, nie mogła znaleźć ciekawego zajęcia, ale tylko przez chwilę. Pomoc przyszła z wewnątrz. Królik, pędzący na złamanie karku i mówiący ludzkim głosem, ot tak sprawia, że nuda znika. Dziewczynka bez większego namysłu podąża za zwierzakiem, wskakuje do jego nory i cóż... spada tak długo, że wcale już nie boi się spotkania z podłożem, a zwyczajnie nie może się doczekać, aż będzie mogła robić coś więcej niż tylko spadać. I kiedy nareszcie dotyka ziemi, znajduje się w innym świecie, gdzie czekają na nią postacie, przedmioty i miejsca zupełnie nie z tej ziemi.

Kraina Czarów pachnie snem

Artyści teatru zadbali o to, byśmy czuli się jak we śnie, choć pierwsze miejsce w tej dziedzinie z pewnością należy do Lewisa Carolla. Sztuki literackie i wizualne połączyły siły. Czarne tło, dym, dźwięki z oddali i mnóstwo nieprawdopodobnych zdarzeń. Alicja to jest dziewczynką „standardowych" rozmiarów, to znów staje się malutka, by innym razem urosnąć tak bardzo, że na scenie mieszczą się tylko jej łydki wielkie jak kolumny i ogromne trampki. W główną rolę wcieliła się Anna Złomańczuk, którą po spożyciu magicznych substancji zastępowała lalka albo gigantyczne balony.

Na szczególną uwagę zasługują kostiumy stworzone przez Martę Kodeniec. Podkreślająca senną psychodeliczność sukienka Alicji w rozmiarach aktorki i lalki przypominała kolorystyką rewers płyty CD lub rozlane paliwo. Krój zaś był klasyczny i nawiązywał do standardowych przedstawień Alicji, ale materiał z jakiego został uszyty oraz jego barwa były zaskakujące. Wspaniały kostium susła, wykonany z tysięcy foliowych wstążek, świetnie pracował na scenie, odbijał światło i wydawał przyjemny dla ucha szelest. Kapelusznik, mały i duży, nie miał głowy, a jedynie ogromny kapelusz, spoczywający na grubym, zimowym płaszczu.

Stroje Królowej Kier, Gąsienicy i Zająca także trudno posądzić o banalność. Kot Dziwak pokazał się nam jako wielka głowa o zielonych oczach. Zarówno on, jak i większość kostiumów wchodziła w niesamowitą interakcję ze światłem, tworząc ruchliwą i surrealistyczną mozaikę, przyprawiającą o zawrót głowy.

Koncepcja

Reżyser zdradził, że w pracy nad ostatecznym kształtem spektaklu inspirował się Tik-Tokiem oraz teledyskami Lady Gagi. Chcąc, by opowieść o Alicji była ciekawa dla młodych odbiorców kultury, skumulował na scenie intensywne barwy w kontraście z głęboką czernią, spektakularne efekty, różnorodne, nieraz kontrastujące ze sobą kostiumy oraz mnóstwo ruchu i muzyki.

Dynamizm to z pewnością mocna strona sztuki Gietzky'ego. Pośród tego wszystkiego, co karmi nasze zmysły, wyraźny i ważny pozostaje wątek dorastania i poznawania siebie samej przez Alicję. Liczne efekty specjalne stanowią tło dla osobowości dziewczynki, jej silnego charakteru i inteligencji, którą wykazuje w dialogach.

Giovanna Jakimowicz
Dziennik Teatralny Rzeszów
7 września 2020
Portrety
Gabriel Gietzky

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia