Medytacje papieża ustami Andrzeja Seweryna

"Tryptyk rzymski" - Andrzej Seweryn w Teatrze Jaracza

- "Tryptyk rzymski" jest niezwykłym zaproszeniem skierowanym do nas, artystów, by to, co niewidzialne uczynić widzialnym - mówił Andrzej Seweryn, którego interpretację poezji Jana Pawła II można było usłyszeć 2 kwietnia w Teatrze Jaracza.

W ramach obchodów drugiej rocznicy śmierci papieża na dużej scenie Jaracza (ul. Jaracza 27) Andrzej Seweryn wystąpił wraz z muzykami Orkiestry Krakowskiej Opery Kameralnej prezentując "Tryptyk rzymski" Jana Pawła II. Spektakl pokazywano po raz pierwszy w paryskim kościele Pallotynów. W obecnym kształcie - z towarzyszeniem orkiestry - "Tryptyk..." był grany w ubiegłym roku na Festiwalu Poezji i Muzyki "Uroda słowa". W tym wykonaniu można usłyszeć wszystkie części utworu, czyli "Strumień" będący zadumą nad pięknem i przemijaniem, "Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej" i zamykającą całość historię ofiarowania Izaaka we "Wzgórzu w krainie Moria".

- Myśląc o "Tryptyku..." nie chce mówić, że zrobiłem spektakl, że go recytuję, czytam, przedstawiam. Może go prezentuję? To nie są zwykłe wiersze do recytacji - tłumaczy Seweryn. - Jan Paweł II bardzo precyzyjnie nazwał poezję "Tryptyku..." medytacjami, stąd trudność wyzwania dla aktora. Byłoby wielkim błędem udawanie, że prawda zawarta w tym dziele jest moją prawdą. Byłoby to uzurpowanie mądrości, głębi. Czyli kłamstwo. Dlatego mogę powiedzieć, że prezentuję ten tekst, bo moim zadaniem jest służba autorowi. Tak widzę mój zawód aktora i reżysera...

Wybitny polski aktor, jeden z zaledwie trzech cudzoziemców zasilających obsadę paryskiej Comedie Francaise, podczas konferencji prasowej przypomniał o swoich artystycznych związkach z Łodzią: - Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę wystąpić na scenie Jaracza. Z Łodzią wiążą mnie relacje bardzo długie i intensywne. To tutaj zacząłem pracować jako aktor filmowy. Teraz jechałem samochodem, mijając mury kamienic i myślałem, że chciałbym zaprosić moich francuskich kolegów, żeby zobaczyli życie i poczuli energię zgoła odmienną od uporządkowanego życia francuskiego. 

Związki aktora z Łodzią zacieśnią się jeszcze mocniej, gdy zrealizują się plany realizacji na deskach Jaracza spektaklu w reżyserii Seweryna. Prawdopodobnie dojdzie do niej w styczniu 2008 roku. Mówi się o jednej z komedii Moliera lub sztuce polskiego dramaturga.

Andrzejowi Sewerynowi na scenie teatru towarzyszyła orkiestra Krakowskiej Opery Kameralnej, która wykonała koncert skrzypcowy Jana Sebastiana Bacha, "Adagio" Tomaso Albinoniego i "Pawanę" Gabriela Faure. 

Wybitny aktor przyjechał do Łodzi na zaproszenie marszałka województwa Włodzimierza Fisiaka. Podczas obiadu w Klubie Spadkobierców marszałek podarował Sewerynowi grafiki przedstawiające łódzkie zabytki (w tym miejsca, gdzie kręcono "Ziemię obiecaną" Andrzeja Wajdy - Seweryn zagrał w niej Maksa Bauma) oraz album "Piotrkowska - spacer pierwszy" Jacka Kusińskiego i Sławomira Krajewskiego.
(mw)

Monika Wasilewska
Gazeta Wyborcza Łódź
3 kwietnia 2007
Portrety
Andrzej Seweryn

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...