Melchior Wańkowicz (1892 - 1974)

Pisarz, dziennikarz, reporter, publicysta, prozaik, teoretyk literatury dokumentalnej

Urodził się 10 stycznia 1892 w Kałużycach, Zmarł 10 września 1974 w Warszawie.

Melchior Wańkowicz przyszedł na świat 10 stycznia 1892 w rodzinnym majątku Kałużyce położonym nieopodal Mińska na Rusi Białej. Imię dostał po ojcu, powstańcu styczniowym, który zmarł w roku urodzenia syna. Matka, Maria ze Szwoynickich, zmarła trzy lata później w 1895 roku.

Przyszły pisarz dosyć wcześnie opuścił dom rodzinny. Po śmierci rodziców jakiś czas przebywał w Nowotrzebach, położonym na Kowieńszczyźnie majątku babki. Ten czas, wczesnego dzieciństwa, odtworzył potem w jednej z najpiękniejszych w polskiej literaturze opowieści o schyłku ziemiańskiego życia, w "Szczenięcych latach", które ukazały się w 1934. Rok wcześniej Wańkowicz publikował je w kolejnych numerach wileńskiego "Słowa".

W 1901 wysłano małego Melchiora do Zakopanego. Tam rozpoczął naukę, którą kontynuował od 1903 w Warszawie, w gimnazjum gen. P. Chrzanowskiego. W okresie gimnazjalnym zaangażował się w konspiracyjną działalność niepodległościową. W 1905 brał udział w strajku szkolnym, a w 1907 wstąpił do Organizacji Młodzieży Szkół Średnich "Przyszłość" (Pet). W 1910 został nawet sekretarzem generalnym Petu w Królestwie Polskim, redagując w tym samym czasie nielegalne pismo młodzieży "Wici". Tutaj, podpisując się pseudonimem Jerzy Łużyc, zadebiutował artykułem pt. "Szkoła polska w życiu narodu".

Po maturze w 1911 Wańkowicz przeniósł się do Krakowa i tam studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także uczęszczał do Szkoły Nauk Politycznych. W czasie studiów żywo interesował się polityką i aktywnie uczestniczył w konspiracyjnych działaniach młodzieży akademickiej. Między innymi w Krakowie wstąpił najpierw do Polskiego Związku Strzeleckiego, w którym był podoficerem, a potem należał do Organizacji Młodzieży Narodowej "Wolny Strzelec".

W opinii wielu autorów zdanie otwierające powieść, esej czy reportaż jest najważniejsze. Nadaje kierunek całej książce. Ma również znaczący wpływ na decyzję czytelnika czy kontynuować lekturę.

Po ukończeniu Szkoły Nauk Politycznych w 1914 Wańkowicz został powołany do wojska rosyjskiego i przydzielony do Kołomieńskiego Pułku Piechoty, stacjonującego w Mińsku. Z wojska udało mu się wkrótce zwolnić, jak sam wspominał, na podstawie sfałszowanego świadectwa o stanie zdrowia.

Lata I wojny światowej ostatecznie ukształtowały osobowość Wańkowicza. Z bliska obserwował wydarzenia wojenne, był świadkiem dramatów ludzi uchodzących przed frontem i poszukujących swoich bliskich. Losy wojennych tułaczy poznawał jako pełnomocnik Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego dla reewakuacji Polaków z terenów Rosji.

W czasie wojny, w 1916 Wańkowicz ożenił się z Zofią z Małagowskich, a rok później wstąpił do Pierwszego Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego, formowanego w rejonie Mohylewa. Na początku 1918 Wańkowicz jako żołnierz Korpusu walczył z bolszewikami. Za udział w walkach został odznaczony Krzyżem Walecznych. W maju 1918 brał udział w buncie przeciwko zawarciu porozumienia z Niemcami. Postawiony przed sądem polowym, został uniewinniony.

W latach 1918-1920 przebywał na Ukrainie, a potem wrócił do Warszawy i tutaj stanął na czele działu propagandy Straży Kresowej. W 1919 został korespondentem wojennym "Gazety Warszawskiej". W Warszawie Wańkowicz kontynuował przerwane wojną studia prawnicze i w 1923 uzyskał na Uniwersytecie Warszawskim tytuł magistra praw. Tuż po studiach rozpoczął pracę na stanowisku naczelnika Wydziału Prasowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Rok później, w 1924 założył Towarzystwo Wydawnicze "Rój", którego był współwłaścicielem i redaktorem naczelnym aż do 1939 roku.

Debiut literacki Wańkowicza przypada na okres tuż po pierwszej wojnie światowej. W 1919 w piśmie "Rząd i Wojsko" ukazał się jego pierwszy utwór "Opowiadanie legionisty Władysława Pasika".

W okresie międzywojennym Wańkowicz poświęcił się pracy dziennikarskiej i literackiej, publikując między innymi w "Kurierze Warszawskim", "Wiadomościach Literackich" i "Kurierze Porannym". Warto jednak pamiętać, że był aktywny także na innych polach - był między innymi doradcą reklamowym Związku Cukrowników Polskich i to on właśnie wymyślił słynne hasło: "cukier krzepi".

Trudno dziś sobie wyobrazić świat bez reklam, choć mógłby się bez nich znakomicie obejść. Są wśród nich takie, które każdy z nas zna, pamięta czy podziwia. Wtedy mówimy o sztuce reklamy – w Polsce jej rozkwit przypadł na międzywojnie.

W prasie ogłaszał reportaże i cykle korespondencji z Polski, a także z zagranicy. Na przykład w "Kurierze Warszawskim" ukazała się jego korespondencja z podróży do Meksyku, którą odbył w latach 1926-27. Od 1930 Wańkowicz był członkiem Polskiego PEN Clubu. W 1936 pisarza uhonorowano Srebrnym Wawrzynem PAL - Polskiej Akademii Literatury. Nagrodę przyznano przede wszystkim za przyciągające czytelników, pisane barwnym stylem relacje z podróży. Przez ostatnie lata przedwojenne pisarz wraz z rodziną - żoną i dwiema córkami, Krysią i Martą - mieszkał w Warszawie, na Żoliborzu, w słynnym "Domeczku" przy ulicy Dziennikarskiej, o którym wzruszająco pisał w "Zielu na kraterze".

W chwili wybuchu II wojny światowej Wańkowicz przebywał w Polsce i podjął się nawet pracy korespondenta wojennego z terenów lubelszczyzny. Ale jeszcze przed kapitulacją Warszawy, 24 września, obawiając się aresztowania przez Niemców, którzy rzeczywiście szukali autora książki "Na tropach Smętka", wyjechał do Rumunii. Tutaj szybko rozpoczął działalność i pracę w środowisku powrześniowej polskiej emigracji, wygłaszał odczyty, pisał artykuły, publikował pod pseudonimami w ukazujących się w Bukareszcie "Kurierze Polskim" i "Dzienniku Polskim". Na łamach "Dziennika" ogłosił między innymi w 1940 cykl "Na tułaczkę...". W Bukareszcie wydał także jako Jerzy Łużyc książkę o walkach w Polsce pod tytułem "Te pierwsze walki".

Latem 1940 Wańkowicz przedostał się na południe Europy, a we wrześniu tego roku został wraz z innymi Polakami ewakuowany przez Anglików na Cypr, skąd w 1941 wyjechał do Palestyny. Głównym jego zajęciem pozostawała praca pisarza, reportażysty i publicysty. Pod pseudonimem Jerzy Łużyc pisał w "Dzienniku Żołnierza", "Wiadomościach Polskich" i "Głosie Polski".

Od 1943 Wańkowicz był korespondentem wojennym 2. Korpusu, podróżował po Bliskim Wschodzie. W maju 1944 uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino i za tę bitwę otrzymał Krzyż Walecznych.

Po wojnie Melchior Wańkowicz nie wrócił do Polski. Jego starsza córka, Krysia, żołnierz "Parasola", zginęła w Powstaniu Warszawskim, "Domeczek" został zburzony, Warszawa nie istniała. W 1947 pisarz zamieszkał w Londynie. Tutaj współpracował między innymi z "Wiadomościami" oraz z "Dziennikiem Polskim", pisywał reportaże i felietony, które podpisywał jako Adolf Czybygdyby. Jego teksty nierzadko godziły w środowisko świeżej polskiej emigracji, nic więc dziwnego, że relacje Wańkowicza z Polakami mieszkającymi w Londynie nie były najlepsze. A kiedy w 1947 w Rzymie pisarz wydał zbiór felietonów pt. "Kundlizm", niektóre czasopisma emigracyjne zerwały z nim na znak protestu współpracę.

Zaraz po wojnie Wańkowicz intensywnie zaczął pracować nad swoją największą i najbardziej znaczącą książką, która rozrosła się do trzech tomów ukazujących się kolejno w latach 1945-47 w Rzymie, pod tytułem "Bitwa o Monte Cassino". Tą książką Wańkowicz wystawił wielki pomnik bohaterskim żołnierzom generała Andersa. Ale w tym samym czasie pisarz rozpoczął także współpracę z prasą w Polsce, drukował w "Przekroju" i "Nowinach Literackich" , jak również w paxowskim "Słowie Powszechnym". Ta współpraca trwała do 1949. W tym właśnie roku Wańkowicz przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Tutaj utrzymywał się z różnych zajęć, nie tylko pisarskich, lecz także na przykład z pracy fizycznej na farmie, był również nauczycielem języka rosyjskiego. Dalej jednak uprawiał publicystykę, pisywał felietony i wygłaszał odczyty. W 1956 przyjął obywatelstwo amerykańskie. W tym samym roku po raz pierwszy od zakończenia wojny przyjechał na kilka miesięcy do Polski. Już wtedy, w atmosferze "odwilżowych" przemian, Wańkowicz rozważał możliwość powrotu do kraju na stałe. Od 1957 rozpoczął regularną współpracę z prasą krajową. Jego artykuły, reportaże i eseje zaczęły ukazywać się w "Przeglądzie Kulturalnym", "Kierunkach", a także w "Tygodniku Powszechnym". W tym ostatnim Wańkowicz ogłosił, budzące wówczas duże zainteresowanie czytelników, cykle tematyczne: "Murzyni w USA" i "Kobieta w Ameryce".

Do Polski na stałe Wańkowicz wrócił w maju 1958. Po powrocie zajął się pracą literacką, wygłaszał odczyty, występował w radiu i telewizji. Na początku lat sześćdziesiątych pisarz ponownie wyjechał do Stanów Zjednoczonych i przez rok podróżował po kontynencie amerykańskim, zbierając materiały do nowej książki.

Wszystko, co pisał, jego reportaże, opowiadania, powieści mają - niezależnie od konkretnej tematyki - wiele wspólnych cech. Przede wszystkim Wańkowicz wspaniale operował zanikającym już dzisiaj, a wywodzącym się z dawnej polskiej kultury szlacheckiej stylem opowieści mówionej. Autor "Tworzywa" był znakomitym gawędziarzem, jego fabuły pełne są anegdot, dygresji i bezpośrednich zwrotów do czytelnika-słuchacza. W pisarstwie Wańkowicza nieustannie obecny jest także duch Kresów Rzeczypospolitej. Nawet wtedy, kiedy autor kpił sobie z tamtych odległych czasów i podkreślał ich anachroniczność, ten duch nie tylko nic nie tracił ze swej siły, ale przeciwnie - wzmacniał się i utrwalał. Wańkowicz do końca pozostał pisarzem kresowym. Stąd przecież, z tej tradycji i szlacheckiej przeszłości brała się jego wiara i podziw dla wszystkiego, co rwie się do życia. Pisarstwo Wańkowicza jest bardzo związane z żywiołem natury, jego bohater jest jej cząstką i musi w niej znaleźć swoje miejsce. Dlatego proza Wańkowicza pulsuje niczym żywy krwioobieg, nie ma w niej niepotrzebnych dłużyzn i zbędnych fragmentów.

W 1964 Wańkowicz podpisał słynny "List 34", adresowany do ówczesnych władz peerelu i zawierający protest przeciwko polityce kulturalnej państwa. Po tym fakcie władze rozpoczęły nagonkę na pisarza. Oskarżono go o to, że przekazuje za granicę materiały godzące w Polskę i współpracuje z Radiem Wolna Europa. Wytoczono mu proces i skazano go na trzy lata więzienia. Wańkowicz w areszcie spędził pięć tygodni. Władze chciały, aby pisarz zwrócił się z prośbą o ułaskawienie. Kiedy tak się nie stało, wstrzymano wykonanie wyroku. Wańkowicz ostatecznie do więzienia nie poszedł.

W 1970 Wańkowicz, po kilku latach starań, odzyskał polskie obywatelstwo. Przywrócono mu także członkostwo Polskiego PEN Clubu.

Melchior Wańkowicz zmarł w Warszawie 10 września 1974. Pochowany został na Powązkach.

Twórczość (wybrane pozycje książkowe, pierwsze wydania):

"Strzępy epopei. Opowiadania", Warszawa 1923
"Szczenięce lata", Warszawa 1934
"Na tropach Smętka", reportaże z Warmii i Mazur, Warszawa 1936
"Te pierwsze walki" (według opowiadania por. Jerzego Lewandowicza; pod pseudonimem Jerzy Łużyc), Bukareszt 1940
"Dzieje rodziny Korzeniewskich", Florencja 1945
"Bitwa o Monte Cassino", t. 1-3, Rzym 1945-47 (ocenzurowane wyd. krajowe 1957)
"Kundlizm", felietony, Rzym 1947
"Ziele na kraterze", powieść autobiograficzna, Nowy Jork 1951 (wyd. krajowe 1957)
"Panorama losu polskiego", cykl powieściowy, cz. 1 "Tworzywo", Nowy Jork 1954, cz. 2 "Droga do Urzędowa", Nowy Jork 1955 (wyd. krajowe "Tworzywo" 1960)
"Westerplatte", Warszawa 1959
"Hubalczycy", Warszawa 1959
"Tędy i owędy", reportaże i felietony, Warszawa 1961
"Zupa na gwoździu", felietony, Warszawa 1967
"Od Stołpców po Kair", reportaż, Warszawa 1969
"Przez cztery klimaty 1912-1972", Warszawa 1972.

Wojciech Kaliszewski
Culture.pl
10 września 2021

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...