Męskość, symbolizm, ruchowy minimalizm

"Gramy 4 U" - choreografia: Iwona Pasińska - Movements Factory

W ramach przeglądu Polskiej Sceny Tańca, Movements Factory zaprasza wszystkich Państwa na spektakl “GRAMY 4 U", który narodził się z potrzeby polemiki z zewnętrznymi kształtami świata męskiego.

Nie wkraczając w rejony ciężkiej analizy psychologicznej, za pomocą minimalizmu ruchowego, dźwiękowego i technicznego, teatr pragnie zagrać męskimi stereotypami. Ruchem, dźwiękiem, obrazem chce zsyntezować wzorce męskich zachowań. Jednocześnie, ściągając je do poziomu symbolicznych reakcji, manier i postępowań, uwikłać w poziom wirtualny. Całość, czerpiąc z minimalizmu używanych środków wypowiedzi, dystansuje się od męskich ról świata fikcyjnego i realnego. Zawarta w tytule „4“ nawiązuje do wcześniejszych projektów Pasińskiej i świadomie stanowi ich kontynuację. W połączeniu z „U“ wyraża też stosunek do ról odgrywanych przez mężczyzn na różnych społecznych płaszczyznach.

Pisano o przygotowaniach do spektaklu na łamach  prasy i w Internecie. Poniżej przytaczamy kilka opinii i  świadectw z dziennikarskich spojrzeń w kierunku Movements Factory.

„Spektakl „GRAMY 4 U“ grupy Movements Factory Iwony Pasińskiej i Czesława Mozila to taneczna opowieść o męskich stereotypach. Mozil komponuje, gra, zaśpiewuje i tańczy. Wraz z nim pląsają jeszcze czterej inni mężczyźni. Mamy latynoskiego macho, elegancika w pulowerze, dresiarza i uosobienie zniewieścienia. Jest też galeria męskich min, gestów, ruchów, zachowań. Tacy są mężczyźni, tak się prężą przed lustrem, przed innymi facetami i kobietami“
Michał Wybieralski „Gazeta Wyborcza“

„Dawno żaden projekt teatralny w Poznaniu nie miał takiej oprawy medialnej, jak premiera „GRAMY 4 U“ przygotowana przez Movements Factory“
Stefan Drajewski „Polska. Głos Wielkopolski“

„Można – serdecznie zresztą do tego zachęcam - oglądać spektakl Pasińskiej poprzez jego związek z… tytułem, to znaczy z pojęciem gry. Jest on przecież w dużej mierze skonstruowany z gier, rozumianych jako ruchowa forma wspólnej zabawy. Odnajdziemy w nim gry znane ze szkolnego podwórka i nieznacznie zmodyfikowane oraz gry wymyślone na użytek spektaklu, takie jak spacer po taboretach czy parodia solo klasycznej primabaleriny. Odnajdziemy też grę z widzami – poprzez spojrzenia i uśmiechy, powiedziałabym nawet – uwodzenie. Tancerze są dopasowani do przestrzeni gry, współtworzą ją swoim ruchem. Chwilami grają w sposób bliski tradycyjnemu aktorstwu – z naciskiem na wydobycie swojej naturalnej vis comica. Chwilami zachowują się jak postacie z gry komputerowej, poruszające się w rytm niewidzialnego joysticka. W ten sposób Pasińska pokazuje, że mężczyźni wciąż grają między sobą, że albo grają w coś, albo grają o coś – o pierwszeństwo, o uznanie innych mężczyzn, o akceptację, o godność. Pokazuje, jak gry integrują mężczyzn i jak ich dzielą, ustawiając przeciwko sobie niedawnych kolegów. Uchwycenie tego mechanizmu uważam za największą wartość choreografii Gramy 4U, za jej sukces po prostu.”
 
Anna Koczorowska, nowytaniec.pl

„Spektakl Pasińskiej - podobnie jak poprzednie choreografie z cyklu „Gramy” - jest zapowiedzią jej własnego stylu choreograficznego, który obecnie kształtuje się i dojrzewa. W jej pracy widać wyraźnie dążenie do minimalizmu: oszczędność w stosowaniu środków wizualnych takich jak scenografia czy rekwizyty oraz pragnienie nadania pojedynczemu ruchowi – może przede wszystkim temu nieznacznemu, ledwo uchwytnemu - jak największej intensywności. Ciekawym choreograficznym zabiegiem jest przypisanie każdej postaci typowego tylko dla niej, stałego gestu. Często się powtarzając, gesty te – z jednej strony - narzucają spektaklowi rytm i porządek, trochę na zasadzie refrenu w muzyce, z drugiej – charakteryzują postacie, przyporządkowują je do określonych typów, odsłaniają istotny rys osobowości u każdej z nich. Atutem przedstawienia wydaje mi się także humor – lekki, ciepły i subtelny – wyczuwalny od pierwszej do ostatniej chwili spektaklu. Być może to właśnie jego siła sprawia, że z choreografią Gramy4U miło się obcuje i z przyjemnością ogląda się ją jeszcze raz.”
 
Anna Koczorowska, nowytaniec.pl

Spektak zobaczyć można w Centralnym Basenie Artystycznym, 
ul. M. Konopnickiej 6, Warszawa w poniedziałek, 31 sierpnia, o godzinie 20:00.
Bilety w cenie 30/45 zł. do kupienia w kasie CBA oraz na www.ticketpro.pl.

(-)
Materiały Teatru
31 sierpnia 2009

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia