Miał klasę angielskiego lorda

30 lat temu zmarł Mieczysław Voit

31 stycznia 1991 r. zmarł w Warszawie Mieczysław Voit, aktor zapamiętany jako Kuno von Lichtenstein w "Krzyżakach", ksiądz Suryn i Rabin w "Matce Joannie od Aniołów", Wojewoda w "Mazepie" i profesor Dąb-Rozwadowski w serialu "Alternatywy 4". Miał 62 lata.

- Mieczysław Voit zmarł 31 stycznia 1991 r. na atak serca. Został pochowany na Cmentarzu Stare Powązki
- Swoją filmową przygodę zaczął od roli Wendorfa w "Kaloszach szczęścia" (1958); wśród innych jego ról są: Kuna von Lichtensteina w "Krzyżakach" (1960), kapłana Samentu w "Faraonie" (1965), ojca Racheli w "Weselu" (1972), Wrzeszczowicza w "Potopie" (1974) i Ludwika Ceglarskiego w "Nocach i dniach" (1975)
- Prócz tego grywał w teatrze oraz serialach. Mogliśmy go zobaczyć m.in. w "Stawce większej niż życie", "Podróży za jeden uśmiech", "Lalce", "07 zgłoś się", "Alternatywach 4" oraz "W labiryncie"
- W dostępnym na YouTube serwisie Polskiego Radia "Radiobook" od tygodnia można usłyszeć, jak Mieczysław Voit czyta "Lorda Jima"

Niespełna rok przed śmiercią wystąpił w drugim odcinku serialu "Dziewczyna z Mazur" w reżyserii Juliana Dziedziny. Na oczach tytułowej bohaterki Marty (Beata Paluch), po raz pierwszy wprowadzonej do łódzkiej restauracji SPATiF - przez chcącego jej zaimponować fotografa (Andrzej Kopiczyński) - wychylił przy barze pięćdziesiątkę wódki z Bronisławem Pawlikiem - obaj aktorzy zagrali samych siebie, ich nazwiska nie pojawiły się w napisach końcowych.

- Miał szyk, wdzięk i klasę angielskiego lorda. Do dziś widzę go, jak na Placu Czerwonym, ubrany w klasyczny prochowiec Burberry i lekko zawiany, macha parasolem, usiłując zatrzymać mknące na Kreml i z powrotem czajki - wspominał krytyk Janusz Majcherek. - Voit musiał jednak zrobić wrażenie – może zgoła nietubylczą aparycją – bo któraś z limuzyn zabrała go do hotelu - dodał ("Teatralny.pl", 2016).

(-)
Onet.Kultura
1 lutego 2021
Portrety
Mieczysław Voit

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...