Miej­sce bli­żej nieba

Pogrzeb Tadeusza Różewicza

Ta­de­usz Ró­że­wicz zo­stał po­cho­wa­ny na cmen­ta­rzu ewan­ge­lic­kim w Kar­pa­czu, przy drew­nia­nym ko­ście­le Wang, po­cho­dzą­cym z prze­ło­mu XII i XIII w. Urnę z pro­cha­mi poety zło­żo­no obok grobu Hen­ry­ka To­ma­szew­skie­go - twór­cy wro­cław­skie­go Te­atru Pan­to­mi­my.

Uro­czy­sto­ści po­grze­bo­we po­prze­dzi­ło od­czy­ta­nie ostat­niej woli Ró­że­wi­cza.

- Jest moim pra­gnie­niem, aby urna z moimi pro­cha­mi zo­stał po­grze­ba­na na cmen­ta­rzu ewan­ge­lic­ko- au­gs­bur­skich przy ko­ście­le Wang w Kar­pa­czu Gór­nym. Pro­szę też miej­sco­we­go pa­sto­ra, aby wspól­nie z księ­dzem ko­ścio­ła rzym­sko-ka­to­lic­kie­go, któ­re­go je­stem człon­kiem przez chrzest świę­ty i bierz­mo­wa­nie od­mó­wił od­po­wied­nie mo­dli­twy. Pra­gnę być po­cho­wa­ny w ziemi, która stał się bli­ska mo­je­mu sercu tak jak zie­mia, gdzie się uro­dzi­łem. Może przy­czy­ni się to do­bre­go współ­ży­cia tych dwóch roz­dzie­lo­nych wy­znań i zbli­ży do sie­bie kul­tu­ry i na­ro­dy, które żyły i żyją na tych zie­miach. Może speł­ni się ma­rze­nie poety, który prze­po­wie­dział, że wszy­scy lu­dzie będą brać­mi. Amen - na­pi­sał Ró­że­wicz w te­sta­men­cie sy­gno­wa­nym datą 5 marca 2003 r.

W po­ło­żo­nej u pod­nó­ża Śnież­ki świą­ty­ni - obok ro­dzi­ny poety - zgro­ma­dzi­li się jego przy­ja­cie­le, przed­sta­wi­cie­le świa­ta kul­tu­ry oraz miesz­kań­cy Kar­pa­cza. W uro­czy­sto­ściach wziął udział mi­ni­ster kul­tu­ry i dzie­dzic­twa na­ro­do­we­go Bog­dan Zdro­jew­ski.

- Trze­ba na­praw­dę być wiel­kim poetą i też skrom­nym czło­wie­kiem, aby w od­le­gło­ści od na­ro­do­wych pan­te­onów wy­brać to miej­sce na spo­czy­nek. Miej­sce bli­żej nieba, miej­sce gdzie panu Ta­de­uszo­wi po­stron­ni nie będą zbyt czę­sto za­wra­cać głowy. Pa­trząc na dwa por­tre­ty Ta­de­usza Ró­że­wi­cza po­cho­dzą­ce z bar­dzo róż­ne­go okre­su widzę tego sa­me­go czło­wie­ka. Czło­wie­ka do­bre­go, mą­dre­go, czło­wie­ka cie­ka­we­go życia. Czło­wie­ka, który umiał za­da­wać nie­zwy­kle ważne py­ta­nia i umiał także na nie od­po­wia­dać. Od­po­wia­dał na nie tak jak­by­śmy mieli od niego otrzy­mać ko­lej­ne myśli do nas ad­re­so­wa­ne, ale pełne róż­ne­go ro­dza­ju roz­te­rek - mówił mi­ni­ster nad gro­bem Ró­że­wi­cza.

Grób Ró­że­wi­cza są­sia­du­je z miej­scem po­chów­ku Hen­ry­ka To­ma­szew­skie­go - twór­cy wro­cław­skie­go Te­atru Pan­to­mi­my. Pro­boszcz pa­ra­fii ewan­ge­lic­ko-au­gs­bur­skiej Edwin Pech cy­tu­jąc słowa poety, po­wie­dział: "Speł­ni­ło się słowo poety. Jak cicho jest spo­tkać mima, jak do­brze, że pan nie mnoży słów, od­by­ła się pięk­na pan­to­mi­na, wy­ję­ta za snów dzie­ciń­stwa. Sta­rych ar­ty­stów dwóch aktor i poeta spo­tka­ło się pod ko­niec wieku i mówią o za­baw­kach, mil­czą o czło­wie­ku".

Ta­de­usz Ró­że­wicz zmarł w czwar­tek we Wro­cła­wiu, w paź­dzier­ni­ku skoń­czył­by 93 lata.

Poeta de­biu­to­wał w 1947 r. tomem "Nie­po­kój". Był jed­nym z pierw­szych po­etów, któ­rzy za­re­ago­wa­li na okru­cień­stwa wojny nie tylko tre­ścią po­ezji, ale zmia­ną jej formy, od­rzu­ce­niem ro­man­tycz­ne­go szta­fa­żu, su­ro­wym ob­ra­zo­wa­niem. W la­tach 50. uka­za­ły się ko­lej­ne tomy wier­szy Ró­że­wi­cza: "Pięć po­ema­tów" (1950), "Czas który idzie" (1951), "Wier­sze i ob­ra­zy" (1952), "Rów­ni­na" (1954).

Ró­że­wicz wpro­wa­dził do pol­skie­go dra­ma­tu nowy typ bo­ha­te­ra, czę­sto bez wy­raź­nie okre­ślo­nej toż­sa­mo­ści, bier­ne­go, nie­upo­rząd­ko­wa­ne­go we­wnętrz­nie, o któ­rym mó­wio­no, że jest każ­dym, a za­ra­zem nikim kon­kret­nym. Swój typ te­atru Ró­że­wicz na­zy­wał te­atrem re­ali­stycz­no-po­etyc­kim. Poza na­pi­sa­ną w 1959 roku "Kar­to­te­ką" naj­słyn­niej­sze sztu­ki Ró­że­wi­cza to "Białe mał­żeń­stwo", "Stara ko­bie­ta wy­sia­du­je", "Odej­ście gło­do­mo­ra", "Pu­łap­ka", "Do pia­chu".

Od 1968 roku Ró­że­wicz miesz­kał we Wro­cła­wiu, pu­bli­ko­wał głów­nie na ła­mach "Twór­czo­ści", "Odry" i "Dia­lo­gu". W la­tach 90. ogło­sił dra­mat "Kar­to­te­ka roz­rzu­co­na", dwa nowe zbio­ry wier­szy "Pła­sko­rzeź­ba" i "Re­cyc­ling. Za­wsze frag­ment", "Hi­sto­rię pię­ciu wier­szy", "Nożyk pro­fe­so­ra", "Matka od­cho­dzi", "Szara stre­fa" i "Wyj­ście".

(-)
(PAP)
30 kwietnia 2014

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...