Miłosna farsa

"Wiedeńska krew" - reż: Michał Rosiński - Gliwicki Teatr Muzyczny

"Wiedeńska krew" to prawdziwa teatralna klasyka. Na utwór składają się wszystkie charakterystyczne cechy dzieła operetkowego, poczynając od konstrukcji libretta, a kończąc na elementach parodystycznych.

Akcja rozgrywa się w XIX. środowisku arystokratycznym. Hrabia Baldwin Zedlau (Witold Wrona) to niepoprawny amant „grasujący” na towarzyskich salonach. W swoje miłosne rozgrywki mężczyzna wciąga trzy kobiety: Gabrielle Zedlau (Grażyna Brodzińska), Franzi (Anita Maszczyk) oraz Pepi (Wioletta Białk). Sytuacja nienaturalnie komplikuje się, kiedy w wyniku masy nieporozumień panie kolejno dowiadują się o sobie…  

Tematem przewodnim przedstawienia są problemy miłosne prezentowane w tendencji komediowej, na którą składają się zabawne sytuacje oraz komiczne postacie. Wszystkie zdarzenia i nieporozumienia logicznie z siebie wynikają, a całość ma zwartą konstrukcję.

Nie można nie zwrócić uwagi na przepiękne stroje prezentowane (szczególnie przez aktorki) na scenie – wśród nich suknia balowa hrabiny Zedlau. Mówiąc o strojach, trzeba wspomnieć też o dekoracjach. W pierwszym akcie „przesłodzenie” perspektywy pastelowymi kolorami, w akcie drugim typowe pałacowe wnętrze – elegancka biel wręcz raziła w oczy, wreszcie akt trzeci – najlepsza scenografia – trzy altany w zielonym ogrodzie Hietzingu.

Jak na prawdziwą operetkę przystało, utwór bogaty był w solowe arie, zbiorowe duety, tercety i kwartety, a całość uświetniał taniec z elementami baletu.

„Wiedeńska krew” to jedna z najlepszych propozycji operetkowych Gliwickiego Teatru Muzycznego. Warto wspomnieć, że świetnie została skompletowana obsada, a na szczególne uznanie zasługują odtwórcy ról drugoplanowych: Arkadiusz Dołęga (grający Józefa) i Wiesław Gawałek (grający Kaglera), którzy, dzięki umiejętnościom aktorskim, sukcesywnie wywoływali uśmiechy na twarzach widzów, jak również brawurowo radzili sobie z partiami wokalnymi. Prawdziwą gwiazdą wieczoru była Grażyna Brodzińska – polska aktorka oraz śpiewaczka sceny operetkowej, operowej i musicalowej, której samo pojawienie się na scenie wywołało aplauz publiczności.

Operetka Joanna Straussa (syna) to ciekawa propozycja spędzenia wieczoru w teatrze.

Joanna Garbarczyk
Dziennik Teatralny
22 października 2010

Książka tygodnia

Teatr plastycznej metafory. Scenografie Jadwigi Mydlarskiej-Kowal
Muzeum Śląskie
Redakcja: Sylwia Ryś, Elżbieta Spadzińska-Żak

Trailer tygodnia