Mitomani i cynicy

"Idiota" - reż. Paweł Miśkiewicz - Teatr Narodowy w Warszawie

Przy pomocy powieści Dostojewskiego i dołączonych fragmentów z filozofów i myślicieli rosyjskich Miśkiewicz portretuje świat rządzony przez pieniądz, pełen cyników i mitomanów.

Mężczyzn, którzy ze swadą rywalizują na opowieści o najgorszych uczynkach, jakich dopuścili się w życiu, a robią to w salonie kobiety, którą właśnie handlują. Pierwsza - rodzajowa - część niemal czterogodzinnego spektaklu ma swoje świetne momenty. Królową sceny jest Wiktoria Gorodeckaja, bawiąca się "rosyjskością" Nastazji Filipowny, a jednocześnie potrafiąca wydobyć dramat kobiety świadomej swojej sytuacji. Reprezentuje wszystkie kobiece bohaterki przedstawienia. Z grona otaczających je żałosnych mężczyzn wyróżnia się autoironią Jan Frycz w roli Tockiego, który ją sobie upatrzył, gdy miała 12 lat, a teraz, znudzony, chce wydać za mąż (za dopłatą), bo sam zamierza się ożenić z córką generała. Po przerwie Dostojewski ustępuje miejsca dołączonym (ponoć z pism Bierdiajewa i Fiodorowa) monologom wygłaszanym bez przekonania przez młodsze pokolenie aktorów Narodowego. O co chodzi? Upadek postępuje, młodzi są jeszcze bardziej cyniczni i zakłamani niż ich rodzice. Księcia Lwa Myszkina, czyli tytułowego Idioty, który w wykonaniu Pawła Tomaszewskiego z Teatru Studio jest raczej tłem dla działań innych postaci niż głównym bohaterem - nie wyłączając. Na koniec zaserwuje ziewającym widzom monolog o Moskwie jako Trzecim Rzymie i prawosławiu, które zbawi świat. Zamiast przerażać, usypia.

Aneta Kyzioł
Polityka
23 lutego 2017

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Miłość do trzech pomar...
Zbigniew Głowacki