Mocne nazwiska, ale słabe spektakle

Teatr Polonia w Warszawie

Podczas gdy tzw. społeczeństwo gryzie się słabnącą z sezonu na sezon formą Adama Małysza, tzw. środowisko teatralne obserwuje coraz niższe loty Teatru Polonia Krystyny Jandy.

Jej pierwszym miesiącom na teatralnym rynku towarzyszył entuzjazm. Janda! Sama! Prowadzi teatr prywatny, a ambitny! Świetne teksty, kobieca tematyka - a jednak można! Wokół ostatnich premier panuje coraz częściej pełna skrępowania cisza. Genialna recepta Jandy - \'zarabiać repertuarem lekkim na rzeczy mocniejsze\', stopniowo zmienia się w \'przyciągać na rzeczy lekkie mocnymi hasłami\'.

\'Romulus Wielki\' powinien być tematem obowiązkowym w szkołach reklamy i marketingu. Mocne nazwiska: Zanussi, Gajos, Wiśniewska. Autor o świetnej marce: Friedrich Dürrenmatt. Wielka tematyka: zmierzch imperium. A na zachętę sugestia, że ani zmierzch, ani imperium nie będą pokazane zbyt serio. Na scenie zostaje z tych ambitnych zapowiedzi kolaż karykatur połączonych łańcuchem \'oczek\' do widza (a to odwołaniem do IPN, a to do \'S..., dziadu\'). A wszystko w nieznośnym kiczowatym sztafażu, wśród żywych kur i torsów z butaforki. Janda lubi swoją publiczność, próbuje zapewnić jej relaks i rozrywkę. Nie ma chyba jednak o widzach najlepszej opinii. Zakłada, że wolą niskie loty.

Joanna Derkaczew
Gazeta Wyborcza/Wysokie Obcasy
10 lutego 2009

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia