Move your body

36. Warszawskie Spotkania Teatralne - "Any-Body" - Wydział Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Warszawie

Króciutkie, bo ledwie 40-minutowe przedstawienie jest efektem pracy trzech studentek białostockiego wydziału Akademii Teatralnej. Magdalena Dąbrowska, Małgorzata Rytel oraz Milena Kobylińska zrealizowały spektakl odwołujący się do tradycji teatru plastycznego. W "Any-Body" odbijają się echa słynnego Bim Bomu.

Materiałem artystycznym młodych aktorek są ich własne ciała. Kreują serię niepowiązanych ze sobą ściślej etiud, z których każda stanowi przykład pomysłowego wykorzystania swojej cielesności. Grające ubrane są w obcisłe czarne kostiumy, dzięki czemu mogą stosownie do potrzeb odsłaniać kolejne kawałki ciała - jasna skóra odbija się na ciemnym tle i współtworzy plastykę przedstawienia.

W jednej ze scen białostockie trio tworzy ze swoich dłoni i przedramion dynamicznie poruszające się twarze; w innej stopy stają się detektywem oraz ściganym przez niego przestępcą; kolejna pokazuje ramię, które dzięki założonym okularom i kątowi zgięcia okazuje się mężczyzną z olbrzymim łokciem-nosem. Małym arcydziełkiem jest natomiast etiuda pokazująca próbę schudnięcia bohatera złożonego z... brzucha (twarz), tułowia (zgięte nogi jednej aktorki) oraz nóg (należące już do drugiej). Zespół działa jak dobrze zaprogramowana maszyneria, widać silne wsparcie Wiesława Czołpińskiego i Agnieszki Makowskiej.

"Any-Body" towarzyszy jazzowa muzyka saksofonu, która narzuca temat niektórym sekwencjom. Z drugiej strony duże pole do popisu ma tu wyobraźnia, o czym świadczą komentarze dzieci obecnych na widowni. Warsztatowa perfekcja i fizyczna forma aktorek zasługuje zaś na pełne uznanie. Brawo, dziewczyny!

Szymon Spichalski
Teatr dla Was
2 maja 2016

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia

Ballady i romanse
Gabriel Gietzky
Cóż może być bardziej romantycznego, ...