Mrówka też człowiek

"My się mamy nie słuchamy" - reż. Ireneusz Maciejewski - Teatr Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach

Mrówka też człowiek - tak uznała Magdalena Mrozińska, autorka sztuki "My się mamy nie słuchamy", której prapremiera odbyła się w sobotę w kieleckim Teatrze Lalki i Aktora Kubuś.

Chcąc zwrócić uwagę młodych widzów na tych, którzy żyją obok nas i głosu nie mają bohaterami swej opowieści uczyniła mrówki obdarzone bardzo ludzkimi cechami. Jedna z tych mrówek, tak jak nastolatek, buntuje się przeciwko zastanemu porządkowi. Nie chce w pocie czoła mrówczeć, czyli pracować od rana do nocy. Wybiera wolność poza mrowiskiem a wraz z nią w nieznane wyrusza jeszcze jedna mrówka - przyjaciel i brat w jednej osobie. Obie mrówki przeżywają przygody, "które każą zastanowić się nad sensem takiego wyboru, bo wolność z dala od mamy nie ma takiego smaku, jak to sobie wyobrażały mrówki w mrowisku.

Ważnym bohaterem tej opowieści jest też narrator, który dzieli się z widzami informacjami o mrówkach, dzięki czemu bajka jest także lekcją przyrody a dzieci poznają trudne słowo: myrmekolog określające badacza mrówek.

Całość reżyser Ireneusz Maciejewski opowiedział lekko i dowcipnie, zabawne dialogi i pomysłowe rozwiązania scenograficzne sprawiają, że dzieci w napięciu oglądają spektakl. Brawa dla aktorów wcielających się w mrówki, biedronki, ślimaki i pająki.

Plusem spektaklu jest muzyka i piosenki Łukasza Pospieszalskiego, szkoda tylko, że na początku spektaklu ich słowa były ledwo zrozumiałe. Ale mimo tego drobnego mankamentu, który można poprawić, sztuka warta jest zobaczenia. To dobry punkt wyjścia do rozmów na różne, nie tylko przyrodnicze tematy.

Lidia Cichocka
Echo Dnia
1 czerwca 2017

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...