Muzyczny teatr impresaryjny ma powstać w Toruniu

taki teatr powstaje

Bydgoszczanie od lat marzą o drugiej scenie, o teatrze muzycznym. W Toruniu, choć się na temat niewielu wypowiadało, taki teatr powstaje. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że budżet nowego teatru ma wynieść na początek 1,3 mln złotych.

Plan powołania teatru muzycznego w Bydgoszczy istnieje od wielu lat. Jednym z pierwszych, którzy zaczęli namawiać decydentów do realizacji takiego projektu, był Józef Eliasz. Niedawno, w ramach obchodów Dnia Teatru, wolę budowy nowej sceny wyraził prezydent Rafał Bruski. Wydaje się jednak, że Toruń z realizacją takiego właśnie zadania upora się znacznie szybciej.

W dzisiejszym porządku obrad sejmiku znajduje się projekt uchwały w sprawie utworzenia impresaryjnego teatru muzycznego, którego właścicielem będzie samorząd województwa, a siedzibą miasto Toruń.

- Wszystko wskazuje na to, że powołany marszałkowski teatr zajmie pomieszczenia Pałacu Dąmbskich, który wcześniej został zakupiony przez marszałka od Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Paląc nie jest dziś wykorzystywany - twierdzi radny sejmiku. - Poza tym, Toruń buduje salę koncertową na Jordankach. Miasto nie utrzyma tych instytucji, więc uczyni to marszałek. Dla Bydgoszczy teatr będzie konkurencyjny. Samorząd województwa utrzymuje przecież naszą filharmonię i operę.

Maciej Figas, dyrektor Opery Nova nie kryje zaskoczenia. Wcześniej w Urzędzie Marszałkowskim nic na ten temat nie mówiono.

- Pierwszy raz o tym słyszę - oświadcza Maciej Figas. - Jestem zdziwiony, ponieważ rok temu podczas spotkania wszystkich dyrektorów instytucji kulturalnych podległych marszałkowi powiedziano nam, że z powodu kryzysu dotacje zostaną zmniejszone o 10 procent. Musiałem zwolnić 19 osób.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że budżet nowego teatru ma wynieść na początek 1,3 mln złotych. Natomiast w uchwale sejmiku zapisano, że jednostka rozpocznie działalność 1 stycznia 2014 roku, ale nie wiadomo gdzie.

- Po podjęciu przez sejmik decyzji - informuje Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu - rozpocznie się procedura wyboru dyrektora, który opracuje i przedstawi wizję funkcjonowania teatru. Zaczną się też poszukiwania siedziby. Teatr finansowany będzie z budżetu województwa oraz dochodów własnych.

Bydgoscy radni nie są zgodni; jak udało się nam ustalić, przeciw powoływaniu nowej instytucji kultury będą członkowie klubu SLD, "za" na pewno większość klubu Platformy Obywatelskiej, choć jak mówi się w kuluarach, z dyscypliny partyjnej wyłamać się może Dorota Jakuta, przewodnicząca sejmiku. Jak będzie, pokaże dzisiejsze głosowanie.

- Powołanie takiej instytucji jest proste - stwierdza jeden z polityków. - Trudne jest jednak utrzymanie teatru muzycznego. To wymaga naprawdę ogromnych pieniędzy. Nie wiem, co się stało, że marszałek nagle znalazł dodatkowe fundusze.

Nasz rozmówca wskazuje też na wykluczające się określenia. Teatr impresaryjny bowiem oznacza, że zajmować się on będzie organizacją sprowadzanych z zewnątrz spektakli i np. przygotowywaniem ich tournee. Powołanie instytucji, która będzie miała statut i dyrektora oznacza, że nie będzie ona miała charakteru impresaryjnego. Będzie za to klasycznym teatrem muzycznym.

Hanna Walenczykowska
Express Bydgoski
25 czerwca 2013

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia