Na dwa tygodnie przed premierą

"Siła przyzwyczajenia" - reż. Joanna Zdrada - Teatr Śląski w Katowicach

Gościem listopadowego Studium Wiedzy o Teatrze w Teatrze Śląskim w Katowicach była – już po raz drugi – Joanna Zdrada. Pochodząca ze Strzyżowa reżyserka opowiedziała o swojej drodze ze szkoły teatralnej w Bratysławie do polskiego teatru i tym, w jaki sposób pracuje. Spróbowała znaleźć w swojej twórczości powtarzające się elementy i wyznała, że praca z amatorami stanowiła by dla niej wyzwanie. Głównym tematem spotkania była jednak nadchodząca premiera, czyli „Siła przyzwyczajenia".

Joanna Zdrada ma w swoim dorobku wystawienia sztuk Tadeusza Różewicza („Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja", „Białe małżeństwo"), Karola Wojtyły („Przed sklepem jubilera"), Maksyma Gorkiego („Na dnie"), Lenki Lagronovej („Płacz") i Pauli Vogel („Desdemona"). O „Wilczku" Sigariewa, prezentowanym w ramach „Bliskich Nieznajomych", pisała w „Teatrze" Kamila Paprocka. Pierwszym spektaklem Joanny Zdrady, realizowanym w Teatrze Śląskim, był „Jakobi i Leidental" Hanocha Levina. Przedstawienie zebrało znakomite recenzje w lokalnej prasie, a do Katowic przyjechał sam Jacek Sieradzki (o grającej Rut Grażynie Bułce pisał w tegorocznym „Subiektywnym spisie aktorów teatralnych"). Artura Święsa nagrodzono Złotą Maską, przedstawienie na początku września było prezentowane w Koszycach i Düren, będzie je można również obejrzeć w TVP Katowice (zostanie zarejestrowane w ramach projektu „Teatr Śląski w twoim domu"). Po premierze „Jakobiego..." Joanna Zdrada wystawiła kolejną sztukę Levina („Sprzedawcy gumek" w Rzeszowie), a Zofia Mazurczak, wówczas autorka kostiumów, znów współpracuje z reżyserką przy „Sile przyzwyczajenia".

Dramat Bernharda w przekładzie Moniki Muskały ukazał się – wraz z „Portretem artysty z czasów starości" i „Na polowaniu" - dziesięć lat temu nakładem Księgarni Akademickiej (seria „Dramat Współczesny"). W roku 2007 we wrocławskim Teatrze Polskim odbyło się czytanie „Siły...", a w listopadzie b. r. w stołecznym „Ateneum" miała miejsce polska prapremiera tego dramatu. Przedstawienie w reżyserii Joanny Zdrady będzie więc drugą realizacją „Siły..." na polskich scenach.

„Siła przyzwyczajenia" to nie pierwsze spotkanie Joanny Zdrady z twórczością Thomasa Bernharda (jej spektaklem dyplomowym był „Naprawiacz świata", a w 2010 roku w Bratysławie wystawiła przedstawienie na podstawie „Wycinki"). „Siłę..." planowała zrealizować już trzy lata temu w jednym z teatrów, ale wówczas skończyło się tylko na planach. W napisanym w 1974 roku dramacie austriacki dramatopisarz zderza ze sobą sztukę wysoką z plebejską (cyrkowcy, ćwiczący „Pstrąga" Schuberta), a Caribaldi, despotyczny dyrektor cyrku i treser koni, w swoim niebezpiecznym dążeniu do idei przypomina Hitlera. Dramat – podobnie, jak inne dzieła Bernharda - jest tekstem filozoficznym, dygresyjnym, zawierającym dużo powtórzeń, spektakl będzie więc wymagał od widza dużego skupienia. Joanna Zdrada ma jednak nadzieję, że udało jej się stworzyć przedstawienie, które nie będzie ponure, a rozważania na temat sztuki zbalansować kontrastem działań scenicznych. Dodała również, że bez skreśleń spektakl trwałby trzy godziny, wierzy jednak, że mimo skrótów oś odautorska pozostała nienaruszona.

Joanna Zdrada sporo opowiedziała o swojej pracy. Posiada segregatory, pełne tekstów, a dyrekcji teatru proponuje zawsze kilka tytułów. Próby do spektaklu trwają zwykle od sześciu do ośmiu tygodni (w przypadku „Siły..." to dziesięć tygodni), ale na końcu zawsze ma się wrażenie, że brakuje siedmiu dni. Pracy literackiej natomiast nie sposób tak łatwo wymierzyć – często teksty kiełkują kilka lat. Czytając dramat, zastanawia się przede wszystkim nad scenografią i muzyką. Zauważa w swoich spektaklach kilka charakterystycznych elelementów: kabaretowe akcenty, groteska i atmosfera cyrkowa. Nie należy do reżyserów, którzy pokazują wykonawcom, jak grać, ponieważ aktor ma czerpać z siebie - najpierw musi zostać uruchomiona wyobraźnia, a później jest miesce na ewentualne sugestie. W pracy nie jest dyktatorem – uważa, że warto słuchać siebie nawzajem. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy z realizatorów stanowi odrębny wszechświat i to właśnie reżyser musi nad wszystkim zapanować. Bardzo dobrze współpracuje jej się z Arturem Święsem, ale cieszy się, że w obsadzie pojawili się również Agnieszka Radzikowska, Barbara Lubos, Jerzy Głybin i Wiesław Kupczak, z którymi dotychczas nie miała okazji pracować. Joanna Zdrada z humorem wspominała, jak aktorzy wydobywają dźwięk z instrumentów smyczkowych („taka trochę >Warszawska Jesień<"), premierę nazwała „wypuszczeniem ptaszka na wolność", a przejście od prób czytanych do sytuacyjnych – momentem, gdy aktor jest jeszcze „głową w literkach". W trakcie spotkania w SWoT pani reżyser skomplementowała grającą Wnuczkę Agnieszkę Radzikowską (aktorka, która nigdy nie tańczyła na puentach, dzielnie ćwiczy) i wyznała, że odtwórczyni roli akrobatki napisała nawet życiorys swojej bohaterki. W trakcie prób okazało się, że wcielającą się w postać Błazna Barbara Lubos posiada dyplom z pantomimy, co podczas pracy okazało się nieocenione. Prowadząca spotkanie Renata Janiszewska natomiast wyraziła radość z tego, że w spektaklu będzie można zobaczyć Wiesława Kupczaka, którego uważa za znakomitego aktora. Na pytanie grupy studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku o to, czy zrealizowała by spektakl z amatorami, Joanna Zdrada zareagowała z entuzjazmem. Niezmiennie jest ciekawa tego, co drzemie w ludziach, kiedyś była jurorem na przeglądzie teatrów amatorskich i wspomina to jako niezwykle odświeżające doświadczenie. Prowadziła również warsztaty ze studentami, w trakcie których tworzono za pomocą improwizacji scenę, rozgrywającą się na dworcu.

Czy Wnuczce, Błaznowi, Żonglerowi i Pogromcy uda się zagrać czysto „Pstrąga"? A może cyrkowcy zbuntują się przeciwko Caribaldiemu i po prostu uciekną z cyrku? Przekonamy się o tym już 14 grudnia.

Tomasz Klauza
Dziennik Teatralny Katowice
30 listopada 2012
Portrety
Joanna Zdrada

Książka tygodnia

Biała jak mleko, czerwona jak krew
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Alessandro D'Avenia

Trailer tygodnia

Romans wschodni
Victoria Vatutina i Olga Bilas
Koncert spina w harmonijną całość kla...