Na prochach obalonych mitów

"García. Resztki świata" - aut. pod redakcją Doroty Semenowicz - Wydawnictwo Korporacja Ha!art

Po odwołaniu ,,Golgota Picnic" na Malta Festival o Rodridze Garcii, reżyserze przedstawienia, powiedziano, a wręcz wykrzyczano wiele. Książka pod redakcją Doroty Semenowicz ,,Garcia. Resztki świata" na szczęście została wydana przed festiwalem. Na szczęście, bo dzięki temu nie skupia się tylko na ,,Golgocie". Jest hybrydą tekstów, z których wyłania się portret artysty-buntownika walczącego z konsumpcjonizmem XXI wieku. Opinie teatrologów chwilami są jednak tak zgodne, że aż nudne.

W książce znajdują się opisy kontekstów działań artystycznych Garcii, jego cztery dramaty (,,Ludzkie ogrodnictwo", ,,Agamemnon. Wróciłem z supermarketu i spuściłem synowi lanie", ,,Wolę, żeby sen z powiek spędził mi Goya niż pierwszy lepszy skurwysyn", ,,Daisy"), wykład reżysera i dwa wywiady przeprowadzone przez Katarzynę Tórz i Dorotę Semenowicz. Wszystko to wzbogacone fotografiami ze spektakli tworzy spójną hybrydę, dzięki której możemy dokładnie przyjrzeć się twórczości argentyńskiego reżysera.

Książkę poprzedza trafny wstęp Doroty Semenowicz. Autorka wychodzi od skandalu z homarem, czyli przedstawienia „Wypadki: zabić, żeby zjeść" (bardzo dobry wybór, bo w lekturze najczęściej wspominany jest ten spektakl), następnie przechodzi do tematu konsumpcjonizmu dominującego w twórczości dramaturga, by na koniec powrócić do kontrowersyjnych działań scenicznych w teatrze Garcii. Semenowicz sprawnie przedstawia treść esejów zawartych w książce, jednocześnie umiejętnie wplata w to swój komentarz na temat metody pracy artysty. Tekst świetnie współgra z pozostałymi, mógłby być również dobrym podsumowaniem całej lektury.

Semenowicz udało się zgromadzić artykuły najlepszych badaczy i znawców teatru latyno-amerykańskiego. Szczególnie ważny wydaje się esej Christilli Vasserot, który pozwala poznać tryb pracy reżysera nad scenariuszem. Jej ,,Sztuka prochów" jako jedyna wyjaśnia tytuł całego utworu: ,,resztki, ofiary odpadki, pamiątki, detrytus - tak niecodziennych terminów używa Garcia na określenie własnych tekstów teatralnych". Vasserot przy skondensowanej, czytelnej treści przekazuje najwięcej informacji. Podobnie jak Tomasz Kireńczuk, który w swoim artykule poprzez analizę dramatów Garcii stara się uchwycić sposób patrzenia artysty na rzeczywistość.

Wszyscy teatrolodzy zgodnie zwracają uwagę na sprzeciw argentyńskiego reżysera wobec komercjalizacji sztuki i konsumpcjonizmowi. Fernando Castro Florez jako jedyny twierdzi, że w spektaklach Garcii jest też miejsce na śmiech i groteskę. Do tego nietypowego spostrzeżenia zabrakło tylko przykładów.

Większe zastrzeżenia można mieć jedynie do tekstu Jose Antonia Sancheza o najnowszej historii Ameryki Łacińskiej. To, co powinno być tu tylko tłem, czyli Argentyna w II połowie XX wieku, wychodzi na pierwszy plan. Pochodzenie reżysera i wydarzenia, których był świadkiem są ważne, ale przedstawianie sytuacji politycznej w latach, w których reżyser stał się bardziej europejskim niż argentyńskim artystą, nic nie wnosi. Sanchez sam podkreślił, że ,,Garcia nie uprawia teatru pamięci, ale można u niego znaleźć liczne odwołania do historii". Zabrakło wyraźnego wskazania tych powiązań. Nagromadzenie dat i nazwisk nie tłumaczy źródła radykalności artysty w jego teatralnych wypowiedziach.

Wybrane eseje pozwalają jednak lepiej zrozumieć tematy, jakie uruchamia w swojej twórczość Garcia. Szkoda tylko, że wszyscy mają podobne zdanie. Zabrakło głosu krytycznego, a co za tym idzie różnorodności. Ciągłe powtarzanie sformułowań ,,bunt przeciwko konsumpcjonizmowi" staje się monotonne. Kireńczuk wspomina, że ,,teatr Garcii jest niezwykle poetycki i intelektualny, ale jest też skrajnie brutalny i estetycznie nieprzyjemny". Wszyscy teatrolodzy zwracają uwagę na brutalną stronę twórczości reżysera, poezji żaden (może oprócz Kireńczuka) skutecznie nie odnalazł.

Książka oddaje też głos samemu Garcii. Dwa przeprowadzone z nim wywiady ożywiają treść lektury. Jak się okazuje, argentyński reżyser aż takim buntownikiem nie jest. To artysta szukający, który kontrowersyjną postawą przykrywa strach przed społecznymi i kulturowymi zmianami. Wywiady obnażają to, czego zabrakło w Kontekstach: wypowiedziom Garcii towarzyszy często brak logiki. Najpierw mówi, że nie czuje się artystą, później opowiada co, jako artysta, chce przekazać publiczności. Pokazuje to zwłaszcza rozmowa przeprowadzona przez Dorotę Semenowicz.

Z całością nie współgra jedynie wykład Garcii. W tomie opublikowano tekst jego wystąpienia, wygłoszonego w 2004 roku w Rennes na temat teatru i polityki. Jego wypowiedzi nie spotkały się z aprobatą lokalnych radnych, z których jeden powiedział wprost: „nie chcemy już więcej widzieć tego typa". Tekst, mimo tego, że momentami dowcipny, nie wnosi nic nowego.

Dorota Semenowicz niezwykle starannie wyselekcjonowała teksty, fragmenty dramatów oraz fotografie do książki ,,Garcia. Resztki świata". W wyważony, analityczny sposób napisała we wstępie o kontrowersjach wokół postaci argentyńskiego reżysera, pokazała jak Garcia buduje swój teatr ,,na prochach obalonych mitów". Pozostałe teksty, chwilami zbyt podobne do siebie pod względem treści, pokazują szerszy kontekst społeczny i polityczny twórczości reżysera z Argentyny. Semenowicz nie spodziewała się pewnie tego, co miało nastąpić kilka dni po wydaniu lektury. Teraz wygląda na to, że w najbliższym czasie ,,Garcia. Resztki świata" będzie jedyną okazją do zapoznania się z pracą tego reżysera w Polsce.

Aleksandra Pucułek
Dziennik Teatralny Lublin
30 sierpnia 2014

Książka tygodnia

Biała jak mleko, czerwona jak krew
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Alessandro D'Avenia

Trailer tygodnia

Romans wschodni
Victoria Vatutina i Olga Bilas
Koncert spina w harmonijną całość kla...