Na skrzydłach muzyki w świat marzeń

"Historia o ptaku Cis" - reż. Aleksander Maksymiak - Teatr Kubuś, Kielce

Marzenia, kolory i muzyka - to wszystko znalazło się w premierowym przedstawieniu "Historia o ptaku Cis" na podstawie bajki Joanny Kulmowej wyreżyserowanej przez Aleksandra Maksymiaka.

Na scenie kieleckiego Teatru Lalki i Aktora "Kubuś" mali i dorośli widzowie obejrzeli historię zwykłych ludzi, którzy mimo biedy i otaczającego ich zewsząd smutku nie przestali marzyć. Akcja rozgrywa się w ponurym otoczeniu na brzydkim podwórku, którego centrum jest śmietnik. To tutaj spotykają się: Zorza - niewidoma dziewczynka, jej brat Doremus - utalentowany trębacz, ich sąsiadki - krawcowa Jadwinia i miłośniczka gołębi zwana Ptasznikiem. Jest wśród nich Flacha - bezdomny zbieracz butelek, który stara się przekonać Zorzę, że gdzieś istnieje zaczarowany ptak Cis. Dla niewidomej dziewczynki i jej ubogich sąsiadów jedynym sposobem na wyrwanie się z marazmu i ucieczkę w świat marzeń jest muzyka. Muzyka, której autorem jest Zbigniew Karnecki, wypełnia cały spektakl - są partie jazzowe, piękne solowe kompozycje na trąbkę i wreszcie piosenki śpiewane przez aktorów.

Muzyka przenosi bohaterów w niezwykłe miejsca - zostają porwani przez piratów, trafiają do afrykańskiej wioski. Najgroźniejsza okazuje się konfrontacja z władzą - to jej reprezentanci czyli Gruby Szef i Szeryf chcą odebrać złotą trąbkę Doremusowi - bo chcą ujarzmić każdego wolnego ptaka. Doremus, aby ratować siostrę, zgadza się oddać to, co ma najcenniejszego, trąbkę - magiczny instrument. I kiedy wydaje się, że na podwórku na zawsze zapanuje smutna cisza, zdarza się coś niezwykłego - wszyscy jego mieszkańcy składają się na nową trąbkę dla Doremusa, i zapracowana krawcowa Jadwiga, i stara sknera - Ptasznik. Muzyka daje im radość i wytchnienie, dzięki niej mogą zobaczyć kolorowego ptaka Cis.

Spektakl Aleksandra Maksymiaka opiera się na wielu metaforach, stąd jego adresatem wydają się dzieci nieco starsze i dorośli. Ci drudzy w osobie Flachy mogą zobaczyć alkoholika - poetę, szukającego w kolorowych butelkach piękniejszego świata, natomiast Doremus przywodzi na myśl wszystkich artystów bez grosza przy duszy, wrażliwców, niepasujących do świata pieniędzy. Młodsze dzieci mogą mieć problemy ze zrozumieniem dość skomplikowanej fabuły i odczytaniem znaczenia wcielającej się w różne role pary Persila i Javoxa - na początku sprzątaczy, potem piratów i gangsterów.

Mimo, że spektakl powstał w teatrze lalkowym na scenie widzimy nie tylko lalki ale i żywych aktorów i właściwie oni pełnią ważniejszą rolę, lalki stają się jeszcze jednym z rekwizytów. Postacią zapadającą w pamięć jest Flacha - może dlatego, że wielokrotnie zwraca się bezpośrednio do widzów, podkreślając iluzoryczność opowiadanej historii albo pytając czy widzą ptaka Cis.

I to pytanie wydaje się z całego spektaklu najważniejsze, czy widzimy jeszcze czasem ptaka Cis, to znaczy czy umiemy jeszcze - jak dzieci - pogrążyć się w świecie marzeń, czy jak Flacha, wpatrując się w różnokolorowe butelki, możemy ze smutkiem stwierdzić, że nie widzimy nic.

Piotr Burda
Echo Dnia
16 lutego 2011

Książka tygodnia

Zero zahamowań
Wydawnictwo: Agora
Michał Rusinek

Trailer tygodnia

8. Festiwal Teatru Ukr...
Nadiia Moroz-Olshanska
Sztuka jest niezbędną częścią życia...