Nagroda dla Mirosławy Żak.

Dziołcha z Radzionkowa ze Złotą Maską

Rok 2020 okazał się dla Opery Śląskiej niezbyt łaskawy - przynajmniej mierząc ilością Złotych Masek. Opera Śląska i jej artyści nie otrzymali żadnej. Honor Bytomia i Radzionkowa uratowała w jakiś sposób Mirosława Żak nagrodzona za rolę aktorsko-wokalną w spektaklu „Przodownicy Miłości" zrealizowanym w Teatrze Zagłębia.

Pandemiczny rok 2020 był dla teatrów - tak jak dla wielu innych dziedzin życia - bardzo zły. Z powodu lockdownu i obostrzeń przez dużą część roku teatry nie działały, zaś aktorzy nie mogli odbywać prób. Mimo to na scenach województwa śląskiego udało się przygotować i wystawić sporo premierowych przedstawień. Dlatego także za rok 2020 przyznano Złote Maski, czyli nagrody teatralne województwa śląskiego. I znowu szyki popsuła pandemia. Zazwyczaj wręczano je wręczano pod koniec marca z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Gala ogłoszenia laureatów Złotych Masek 2020 odbyła się w Teatrze Śląskim w Katowicach dopiero we wrześniu - w marcu trwał kolejny lockdown.

Opera Śląska otrzymała tylko jedną nominację - dla Joanny Kściuczyk-Jędrusik za rolę Marii Callas w kameralnym spektaklu. Ostatecznie Kściuczyk-Jędrusik nagrody nie zdobyła, żadnej nominacji nie uzyskał Teatr Tańca Rozbark. Honor naszego miasta w jakiś sposób „korespondencyjnie" uratowała Mirosława Żak - obecnie aktorka Teatru Zagłębia w Sosnowcu. Żak wychowała się w Radzionkowie, a pierwsze kroki artystyczne stawiała w Bytomiu - m.in. jako laureatka (a potem jurorka) Festiwalu Piosenki Poetyckiej „Kwiaty na kamieniach". Mirosława Żak otrzymała Złotą Maskę 2020 w kategorii aktorstwo - rola wokalno-aktorska za kreację Konferansjerki w przedstawieniu „Przodownicy Miłości. Rewia związkowo-robotnicza".

Zmiana przestrzeni

Mirosława Żak była przez 8 sezonów aktorką Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Tam odnosiła sukcesy, występowała m.in. w spektaklach Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki. Jednak 4 lata temu zrezygnowała z Wałbrzycha. - Uważam, że co jakiś czas trzeba zmieniać przestrzeń, zmieniać teatry, szukać nowych wyzwań, uciekać od rutyny - mówi Mirosława Żak. - Poza tym mam dwoje dzieci, trzeba było zdecydować, gdzie one będą chodziły do szkoły. Mieszkam w Krakowie, a stamtąd jest łatwiejszy dojazd do Katowic niż do Wałbrzycha. Przez jeden sezon Mirosława Żak była aktorką Teatru Miejskiego w Gliwicach, gdzie zagrała w „Tramwaju zwanym pożądaniem" oraz „Miłości w Leningradzie". Od dwóch lat jest w zespole Teatru Zagłębia w Sosnowcu, Występuje również w chorzowskim Teatrze Rozrywki w musicalu „Stańczyk".

Jury Złotych Masek nagrodziło ją za rolę Konferansjerki w „Przodownikach Miłości". To przedstawienie zostało inspirowane broadwayowskim hitem „Pins and Needles". W 1937 roku członkinie Międzynarodowego Związku Zawodowego Pracownic Przemysłu Odzieżowego wystawiły rewię na Broadwayu. Autentyczne krojcze, fastrygantki i operatorki maszyn do szycia śpiewały w niej o najważniejszych wydarzeniach ówczesnego życia społecznego i politycznego. Wśród aktorek były działaczki robotnicze, ale także zwykłe zakochane dziewczyny. Rewia okazała się wielkim sukcesem - na Broadwayu zagrano ją 1108 razy. Nagroda dla Mirosławy Żak wydaje się tym bardziej cenna, że oprócz niej nominowane były dwie znane solistki Teatru Rozrywki: Marta Tadla i Izabella Malik.

Od Matki Boskiej do miłości w Leningradzie

Mirosława Żak występowała w wieku spektaklach, otrzymała kilka prestiżowych nagród. Wcielała się m.in. w role Balladyny i Aleksandry Piłsudskiej. Była też Matką Boską w „Betlejem polskim" Lucjana Rydla. Czy jest spektakl, który uważa za najważniejszy w karierze, za swoją wizytówkę, który najbardziej lubi? - Staram się do każdego spektaklu, w którym gram podchodzić na 100 procent - mówi aktorka. - Lubię każde przedstawienie, w którym występuję, staram się, żeby każde było dla mnie najważniejsze.

Mirosława Żak rozpoczynała od poezji śpiewanej. Jednak już nie uprawia tego gatunku. - Myślę, że z poezji śpiewanej już trochę wyrosłam - mówi. - A może po prostu „przerzuciłam się" na mocniejsze brzmienia, takie rockowo-punkowe jak w "Miłości w Leningradzie". To spektakl zrealizowany w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Oparty jest na piosenkach „niepokornego" rosyjskiego twórcy Sergieja Sznurowa.

(m)
Życie Bytomskie
16 października 2021

Książka tygodnia

Dostojewski. Portret intymny
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Alex Christofi

Trailer tygodnia

"Odlot" - reż. Anna Au...
Anna Augustynowicz
Tytułowy Odlot nie jest jednak tylko ...