Najazd uliczników trwa

36. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze

Występem klauna Feliksa z krakowskiego Teatru Szczęście w sobotę (21.07) przy amfiteatrze na placu Ratuszowym rozpoczął się drugi dzień XXXVI Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze. Potem zagrał Theater Irrwisch z Austrii, Luigi Ciotta z Włoch i V.O.S.A Theatre z Czech. Wieczorem odbywał się pokaz polskiego Teatru HoM.

Teatr Szczęście z Krakowa w programie "Ale cyrki" zaprezentował m.in.: iluzję i żonglerkę, skecze, scenki i etiudy muzyczne, używając ukulele i harmonijkę. Słowem, była to pełna dowcipu klaunada, podczas której przede wszystkim najmłodsza publiczność wspólnie z klaunem Feliksem odkrywa swoje liczne talenty. - Celem naszego teatru jest wywoływanie uśmiechu jako widocznej oznaki szczęścia - mówi Andrzej Talkowski, pomysłodawca i twórca Teatru Szczęście, komik, magik, klaun, mim, kabareciarz, jeden z artystów legendarnej Piwnicy pod Baranami.

Publiczność - zarówno tę mniejszą, jak i większą - uwiódł austriacki Theater Irrwisch z Wiednia ze spektaklem "Mudjumping", a wcześniej ze znakomitą taneczną klaunadą "Nujork Denzing Kwiin" (czyli Królowa tańca z Nowego Jorku). Dwóch tancerzy chodzących na szczudłach i DJ ze wzmacniaczami prosto z podmiejskich dyskotek w bajecznie kolorowych strojach zabrało widzów w podróż do lat 70. XX wieku. Wiedeńscy artyści dostarczali rozrywki z "Run to Me" grupy Bee Gees z 1972 czy hitem "Y.M.C.A." formacji Village People z 1978 na czele. Starali się w ten sposób zatrzymać tamtą modę, ciuchy i styl macho, to cudowne, kolorowe życie wspaniałych lat tamtej dekady, tych czasów, kiedy to byli adorowani i sławni.

Z kolei pochodzący z Palermo Luigi Ciotta w programie "Tutti in Valigia (Everything in a Suitcase)" jako boy hotelowy przeniósł publiczność w czasie do lat 30. XX wieku. Zgromadzeni widzowie towarzyszyli bagażowemu w hotelu pełnym gości i walizek w walizkach, a w środku tych walizek następne walizki. Przedstawienie łączyło elementy teatru, klaunady i sztuczek cyrkowych.

Na festiwalu nie mogło zabraknąć parad. To dzięki nim przechodnie, turyści, przystają, nierzadko włączając się do zabawy. Najładniejsza z nich - "High Dreaming" (Wielkie marzenia albo Okruchy wielkich snów) z cechami nowego cyrku, przy dźwiękach granej na żywo muzyki, prowadzona przez czeską grupę akrobatów i performerów pod nazwą V.O.S.A Theatre przeszła od Bramy Wojanowskiej na plac Ratuszowy.

Największą uwagę budził jednak spektakl nocny "Golem Godula" (wyróżniony na Tyskich Spotkaniach Teatralnych 2015) w wykonaniu krajowego Teatru HoM z Tychów. To utrzymane w steampunkowej stylistyce widowisko oparte o mity i legendy o śląskim królu cynku, tajemniczym przedsiębiorcy i alchemiku - Karolu Goduli, który przyczynił się do rozkwitu regionu Górnego Śląska w erze maszyny parowej.

Merwan
www.portalik24.pl
21 lipca 2018

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...