Nasz aktor w reklamie

Rozmowa z Tomaszem Nosinskim

"Nie powiem, żebym marzył konkretnie o Hamlecie, ale o dużej, wymagającej roli owszem. Dla mnie ważne jest, by się ciągle czegoś nowego uczyć, bo tylko w ten sposób człowiek się rozwija" - mówi Tomasz Nosinski

Nosinski - Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, którą ukończył w 2008 roku. Związany z teatrami krakowskimi - Nowym i Łaźnia, dużo pracuje z Radosławem Rychcikiem, reżyserem. Projekt "Samotność pól bawełnianych", którego premiera odbyła się Kielcach w październiku 2009 roku, okazał się ogromnym sukcesem, a Tomasz Nosinski otrzymał za tę rolę Dziką Różę od dziennikarzy.

Tomasz Nosinski, aktor kieleckiego teatru dramatycznego, występuje w reklamie Podlasia. Zdjęcia do niej kręcono przy 15-stopniowym mrozie, co ma znaczenie, bo główny bohater wybiega na śnieg z sauny.

Posiadacze Internetu od kilku dni mogą oglądać reklamę Podlasia. Jej fabuła jest prosta: z malowniczej bani wybiega rozgrzany i skąpo odziany mężczyzna. Energia rozpiera go, więc dołącza da galopujących koni, żubrów, a w końcu zamienia się w żubra, który wspina się na drzewo. Ostatecznie wyczerpany, ale ze szczęśliwym uśmiechem upada na śnieg, a z sauny wybiegają równie podekscytowani towarzysze, gnają przez śnieg przed siebie. - Zaproponowano mi udział w tej reklamie i cieszę się, że się zgodziłem - przyznaje aktor. - Było to ciekawe, zupełnie nowe przeżycie.

Przede wszystkim zdjęcia kręcono w niesamowitym miejscu pod Suwałkami, gdzie naprawdę stoi taka opuszczona chata, a obok jest pusta cerkiew. - Nigdy wcześniej nie byłem w tych okolicach, nigdy nie zażywałem relaksu w ruskiej bani - mówi Nosinski. Zima była wtedy ostra, mróz 15-stopniowy, a my pracowaliśmy cały dzień na planie - wspomina aktor. - Ponieważ jestem tam w połowie rozebrany, a wybiegać musiałem na dwór, trzymano dla mnie śpiwór, którym okręcałem się przed kolejnym dublem. W sumie było ich nie więcej niż pięć, w różnych wariantach, które mają zostać wykorzystane w kolejnych wersjach tej reklamy.

Dopiero po obejrzeniu zmontowanej pierwszej wersji dotarło do niego, że upadając na śnieg, nie wygląda na zmarzniętego, a przecież zimno było przeraźliwie. - Starałem się o tym nie myśleć, ratowałem się gorącą herbatą, a dym z jałowca, który dorzucano do ognia w bani, też działał lekko otumaniająco, więc było łatwiej.

Po zimowych doświadczeniach aktor chętnie pojechałby do reklamowanego regionu, ale już w cieplejszej porze roku. Na pewno jednak nie teraz, bo w Kielcach trwają próby nowej sztuki. Premiera "Hamleta" w reżyserii Radosława Rychcika już 7 maja, Tomasz Nosinski gra tytułową postać. - Nie powiem, żebym marzył konkretnie o Hamlecie, ale o dużej, wymagającej roli owszem - mówi. - Dla mnie ważne jest, by się ciągle czegoś nowego uczyć, bo tylko w ten sposób człowiek się rozwija.

Dlatego też wziął udział w kręceniu dwóch filmów krótko-metrażowych. - Nie zobaczy się ich w sieci, chyba że trafią na jakiś festiwal. To była eksperymentalna produkcja dla szkoły filmowej. Ciekawa, bo znowu ucząca czegoś - ocenia aktor.

Lidia Cichocka
Echo Dnia
6 maja 2011

Książka tygodnia

Trening fizyczny aktora. Od działań indywidualnych do zespołu
Wydawnictwo Biblioteki PWSFTviT
Rodowicz Tomasz, Jabłońska Małgorzata, Toneva Elina

Trailer tygodnia