Nasza wielka, boska wycieczka

8. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Zaprawieni w bojach po dwóch festiwalach (w Wałbrzychu oraz w Rzeszowie) wyczekiwaliśmy na ten najważniejszy i najbardziej komentowany w Polsce – Festiwal Boska Komedia w Krakowie.

Dzień wyjazdu wprawił cały zespół w niemałą ekscytację, gdy wspólnie pakowaliśmy się do pojazdu teatralnego, pieszczotliwie zwanego „Mamutem". Wspólna podróż oraz obiad w pizzerii poleconej przez rodowitego krakowianina Bogusława Kudłka, zacieśniły więzi. Po zakwaterowaniu część zespołu (ta bardziej artystyczna; czyt. aktorzy) oddaliła się w celach blisko nieokreślonych w tzw. czasie wolnym, a zespół techniczny rozpoczął montaż w Teatrze Ludowym. Prace trwały do późnych godzin nocnych, podobnie jak zajęcia relaksacyjne naszego ciała scenicznego.

Dzień drugi to już wyczerpująca praca wszystkich zgromadzonych. O godzinie 10:00 rozpoczęliśmy próbę, która (jak zanotowano w raporcie) przebiegła wyjątkowo sprawnie. Ku naszemu zaskoczeniu przestrzeń Teatru Ludowego bardzo dobrze wpisała się w opowiadaną przez nas historię (co w innych teatrach nie jest zazwyczaj takie proste). Po wspólnym obiedzie (tym razem w restauracji hotelowej) oraz krótkim wypoczynku udaliśmy się ponownie do Teatru Ludowego, gdzie rozpoczęły się intensywne przygotowania do spektaklu, charakteryzacja aktorów, trzykrotne sprawdzenie obecności rekwizytów oraz – tuż przed 19:00 – chwila wyciszenia i skupienia. A potem nadszedł czas na opowiedzenie naszej historii, historii Jana Karskiego.

O naszym sukcesie świadczyła zapełniona po brzegi widownia i bezcenne opinie widzów (które słali nam na fanpage'u spektaklu w formie komentarzy oraz wiadomości):

„Szanowni Państwo, dziękuję za wczorajsze przedstawienie w Krk. Moim zdaniem wygraliście ten festiwal. Wszystko bardzo: tekst, inscenizacja, popisy aktorskie. Wracając przed komputer miałem nadzieję, że dowiem się, że gracie 2 dni pod rząd... Czy można gdzieś odsłuchać radiowej wersji spektaklu (na stronie Trójki ciężko znaleźć)? A może na Górny Śląsk się wybieracie (już wiem, że do Jeleniej dojeżdżają pociągi, ale mimo wszystko to daleko...). Sukcesów życzę, pozdrawiam!"
oraz
„Każdego roku staram się wybierać spektakle spoza tych najbardziej omawianych, faworyzowanych. W tym roku byłem już swoimi wyborami zawiedziony, nic bardzo dobrego mi się nie trafiło... Aż tu nagle mniej więcej po piętnastu minutach Waszej gry... wszystko stało się jasne!"
Michał Piedziewicz

„Witam, chciałam tylko napisać Wam, że sprawiliście mi tym przedstawieniem na koniec Boskiej Komedii, wielką przyjemność. Wspaniały spektakl, aktorzy, reżyseria i tekst. Słodko-gorzki. Chciałabym więcej i częściej móc czegoś takiego doświadczać. Dziękuję. Pozdrawiam z Krakowa."
Jolanta Uczarczyk vel Piubella

Czy tournée „Karskiego Historii Nieprawdziwej" dobiegło końca? Nasze plany dają nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Trzymajcie kciuki, byśmy jak najdłużej mogli opowiadać o świecie lukru i cukru pudru.

Zuzanna Bućko
Materiał Teatru
28 grudnia 2015
Portrety
Julia Mark

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...