Nie ma zysku bez ryzyka

„Ryzykowna forsa" - reż. Paweł Pitera - Teatr Bagatela w Krakowie

Pieniądze szczęścia nie dają – mówi stare, popularne porzekadło. O tym nie wiedział Eryk Swan (Adam Szarek) – elegancki, przystojny mężczyzna w granatowym garniturze, mieszkający w pięknym domu, mający u boku śliczną żonę (Urszula Grabowska).

Gdy nadarzyła się okazja na łatwą gotówkę, nie trzeba go było długo namawiać – wypełnienie kilku świstków dało mu 25 000 funtów rocznie (bez podatku!). Kto odrzuca takie okazje? Nie przewidział jednak, że jedno małe wykroczenie stanie się początkiem grubego oszustwa, a niewinne kłamstwo – zamieni w lawinę bzdur, której apogeum prezentuje na swojej scenie krakowski Teatr Bagatela.

Fałszywy podpis, nieistniejące dokumenty, liczne choroby, nowi członkowie rodziny... Bujna wyobraźnia Swana nie miała granic. W końcu jakoś trzeba sobie poradzić z niezapowiedzianą wizytą z urzędu. I to nie jedną...

„Ryzykowna forsa" to typowa komedia omyłek. Klasyczna farsa, w której jedno kłamstwo rodzi drugie, a raz wypowiedziane słowo w zawrotnym tempie ma swoje konsekwencje. Proste gagi, typowe żarty – to może być wada, ale również zaleta tego typu przedstawień. Do teatru przyciąga nazwisko Michaela Cooneya, syna Raya Cooneya, autora jednej z najpopularniejszych sztuk granych w Teatrze Bagatela – „Mayday".

Jasny, słoneczny salon z zieloną kanapą, dominującą pomieszczenie. Cztery drzwi, schody na piętro. W każdym zakamarku ukryta inna postać – przedstawiciel zakładu pogrzebowego Pan Forbright (Jakub Bohosiewicz), inspektor opieki społecznej Pani Cowper (Ewa Mitoń), niczego nieświadoma żona, zakochana narzeczona Brenda (Kamila Pieńkos), seksuolog doktor Chapman (Sławomir Sośnierz), szalony wujek George (Paweł Sanakiewicz), pijany Pan Jenkins (Przemysław Branny)... i oczywiście wierny, potwierdzający każde słowo, przyjaciel – Norman Bassett (Marek Kałużyński), który już na początku całej tej farsy zostaje wsadzony do grobu.

Pomylone nazwiska, przejęte z premedytacją cudze osobowości, lewe pieniądze i szemrane interesy. Swan zmyśla perfekcyjnie i kłamie z premedytacją. Ale równie perfekcyjnie nie potrafi zapanować nad sytuacją. W jednej chwili spadają na niego wszystkie kłamstwa, a ich konsekwencje nakręcają komiczne zdarzenia. W pewnym momencie komizm sięga absurdu – postawny mężczyzna traci przytomność pod wpływem uderzenia drzwiami, kolejnego uderza piorun. Mężczyzn w rajstopach bierze się za kobiety, a kobiety myli z mężczyznami. Panuje zakaźna choroba odzwierzęca, to znów ktoś ma zespół Tourett'a. Żywych pakuje się w foliowy worek, a znaleziona peruka i damskie fatałaszki mają stać się przyczyną oskarżenia o bycie transwestytą.

W pewnym momencie spektakl pełen żartów sam staje się jednym, wielkim żartem. Wszystko już było – przebieranki na miarę Robina Williamsa i filmów familijnych z lat 90., choć bardziej w konwencji „Pół żartem, pół serio", oskarżenia o zdradę – choć tym razem nie z kobietą oraz przyjmowanie cudzych nazwisk, analogicznie do „Prywatnej Kliniki" Johna Chapmana i Dave'a Freemana. Aktorzy sami śmieją się z siebie, ale widownia śmieje się jeszcze głośniej.

Nie zostaniemy niczym zaskoczeni, choć możemy się zastanawiać, czy Swan będzie odpowiadać za swoje czyny. Ale biorąc pod uwagę charakter przedstawienia i nagłą, nazbyt gwałtownie hamującą dynamiczną akcję, ekspiację głównego bohatera – zamknięcie staje się dość przewidywalne. Niestety, nie każdy wątek zostaje tak dokładnie sfinalizowany – niektóre postaci po prostu znikają i tego, czy Brenda wybaczyła Normanowi, możemy się tylko domyślać.

Po reakcjach publiczności można stwierdzić, że spektakl Cooney'a Juniora bawi równie dobrze, jak spektakle jego ojca. Choć nie zaskakuje i powiela typowe, komediowe schematy, może być dobrą opcją na spędzenie luźnego, piątkowego wieczoru. Jedno jest pewne – nie wychodzi po raz ramy prezentowane w Teatrze Bagatela, bo przecież to funkcjonująca od stu lat scena komediowa z lekkim repertuarem, stworzona na miarę paryskich teatrów rozrywkowych.

Paulina Zięciak
Dziennik Teatralny Kraków
12 lutego 2019
Portrety
Paweł Pitera

Książka tygodnia

Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona
Czwarta Strona - Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Monty Python

Trailer tygodnia