Niekończąca się Końcówka

"Końcówka" - 16. Międzynarodowy Festiwal Konfrontacje Teatralne

W ramach festiwalu Konfrontacje Teatralne przyszedł czas i na Samuela Becketta. Teatr im. Hansa Christiana Andersena sięgnął po "Końcówkę", utwór zagadkowy, trudny realizacji. Twórcom udaje się stworzyć dość jednolitą i ciekawą kompozycję

Widzimy wnętrze kanału, lub pewnego rodzaju skład, zaadaptowany do mieszkania przez ludzi, być może bezdomnych. Z lewej strony podłużna, sięgająca w głąb sceny sterta porozrzucanych ubrań, obok drabina i zawieszona nad nią metalowa beczka, spełniająca funkcje włazu. Z prawej strony olbrzymi przedmiot przykryty tkaniną. Rozlega się gwar ruchu ulicznego, przez ów właz wsuwa się bohater – Clov (Piotr Gajos), główny bohater sztuki. Wprowadza inne postaci: wydobytego spod owego materiału kalekiego, poruszającego się na wózku starca o imieniu Hamm, a także jego rodziców, zagrzebanych pośród szmat Nell (Mirella Rogoza-Biel) i Nagga (Bogusław Byrski), w jasnych pół-maskach, również kalekich i w podeszłym wieku. Cała trójka jest w pewnym stopniu ociemniała, całkowicie uzależniona od Clov’a. On jednak podporządkowany jest Hamm’owi, cynicznemu, upierdliwemu, złośliwemu kalece, którego nieszczęśliwe poczęcie przez lekkomyślnych rodziców, napiętnowało duchową skazą. Nie wierzy w nic, wyczekuje jakiejś odmiany losu, która dotyka tylko zagadkowego świata zewnętrznego. Złośliwy wobec rodziców, zadręcza ich, nie przejmuje się ich śmiercią; daje się wciągnąć w dialog jedynie z Clov’em. Ten wypełnia wszystkie rozkazy starca, jednak w końcu traci panowanie nad sobą, zrzuca Hamm’a i zajmuje jego fotel, na chwilę zyskując przewagę.

Choć spektakl zdaje się zmierzać ku końcowi: światła, do tej pory wyraźnie akcentujące napięcie dramatyczne, uspokajają się, powietrze zdaje się stać w miejscu, a niewidzialne nitki pomiędzy Clov’em i Hamm’em zdają się coraz bardziej naprężać. Pozory. Wszystko wraca do swojego stanu początkowego – konający kaleka zostaje przykryty kocem, Nell i Nagg giną pośród nieuporządkowanych ciuchów, zaś Clov opuszcza stęchłe powietrze tego schronu, zanurzając się w otchłani włazu. Gwar uliczny zamyka tą część historii, która za jakiś czas powtórzy się turkotem kół, czy obudzeniem Hamm’a.

Arkadiusz Klucznik podjął się podwójnie trudnego zadania: przełożenia „Końcówki” na deski sceniczne, a także włączenia do grona obsady lalki. Kierujący nią Bartosz Siwek świetnie opanował postać Hamm’a, posiadającą monstrualnie wielką głowę, która zwracała uwagę na siłę oddziaływania tej postaci. Dzięki takiemu zróżnicowaniu bohaterów, utwór Becketta unika spłaszczenia, motyw śmierci staje się dramatyczną, ale miękką historią, która najprawdopodobniej rozegra się ponownie. Jeżeli tylko na to pozwolimy.

Maria Anna Piękoś
Dziennik Teatralny
20 października 2011

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia