Niezgodnie z planem

"Prapremiera dreszczowca" - reż. Grzegorz Warchoł - Och-Teatr w Warszawie

Na scenie warszawskiego Teatru „Och Teatr" widzowie mają okazję zobaczyć spektakl pt. „Prapremiera dreszczowca", który w zabawny sposób ukazuje, jak ważny dla aktorów (nawet tych, którzy są amatorami) jest dzień premiery oraz to, że czasami scenariusz i wcześniejsze ustalenia mogą wymknąć się spod kontroli.

„Prapremiera dreszczowca" to adaptacja londyńskiej sztuki zatytułowanej „The Play That Goes Wrong". Sztuka ta została napisana przez zawodowych aktorów i została nagrodzona w konkursie „What's On Stage 2014" nagrodą publiczności dla „najlepszej nowej komedii".

Spektakl opowiada historię amatorskiej grupy teatralnej, którą tworzą studenci uczelni. Są to osoby pełne zapału, zaangażowania i chęci wystawienia spektaklu na jak najwyższym poziomie. Jednak, gdy wreszcie nadchodzi ten długo wyczekiwany dzień, a mianowicie dzień premiery, wszystkie pierwotne ustalenia i zapisy w scenariuszu przestają być aktualne.

Nagle scena teatralna okazuje się być miejscem, w którym wszystko się może zdarzyć, a człowiek staje się bezradny wobec wszelkich przeciwności.

Permanentnie kichający aktor, grający nieboszczyka, spadająca lampa, pozapominane lub wypowiedziane w niewłaściwym momencie kwestie, utrata przytomności przez aktorkę, zagubienie rekwizytów, nieobecność psa, który miał uczestniczyć w spektaklu, to tylko nieliczne problemy, z którymi muszą zmierzyć się aktorzy w dniu premiery.

Widzowie, przyglądając się zmaganiom aktorów, którzy próbują zatuszować wszystkie mankamenty wystawianego spektaklu, mają mnóstwo okazji do śmiechu. Bohaterowie budzą zarówno współczucie, litość jak i sympatię. Są w swej nieporadności pełni uroku i komizmu.

„Prapremiera dreszczowca" to komedia, która pozostaje na długo w pamięci. Jedynym minusem spektaklu jest to, że akcja nabiera scenicznego rozmachu dopiero w połowie trwania sztuki. Na początku spektaklu występują liczne dialogi, ale brakuje scenicznej dynamiki i zaciekawienia widza. W związku z powyższym, nie angażuje on w pełni od samego początku, co sprawia, że po jego obejrzeniu pozostaje uczucie lekkiego niedosytu, ponieważ, gdy spektakl zaczyna pochłaniać widza i jego uwagę - jednocześnie chyli się ku końcowi.

Gra aktorska jest na bardzo dobrym poziomie, wszyscy aktorzy wykazują się perfekcyjną dykcją i pełnym zaangażowaniem. Jednocześnie pragnę wyróżnić Panią Izabellę Dąbrowską, która wciela się w postać Pani Docent. Jej gra jest na najwyższym poziomie i charakteryzuje się dużą dozą lekkości, swobody, naturalności. Dykcja aktorki jest nienaganna – pomimo tego, że wiele kwestii wypowiada jednocześnie biegając po scenie. Uważam, że jej postać jest bardzo charyzmatyczna, wyróżnia się na tle innych i jako jedyna zjednuje sympatię już od pierwszych minut trwania spektaklu.

Kolejnym atutem spektaklu jest wyposażenie go w piękną muzykę, poprzez wykorzystanie Hymnu Koronacyjnego „Zadok the Priest" autorstwa G. H. Händla w wykonaniu Chóru Akademickiego Politechniki Warszawskiej pod batutą Dariusza Zminickiego. Warto również podkreślić, że „Prapremiera dreszczowca" wzbogacona jest o efekty pirotechniczne, za które odpowiedzialny jest MAGIC CREW – Wojciech Rotowski i Andrzej Banach.

Polecam spektakl wszystkim tym, którzy uwielbiają się śmiać, bo mimo tego, że w dniu premiery dreszczowca nic nie jest pewne i wszystko idzie nie tak, to jedna rzecz jest zagwarantowana– dobra zabawa, wystarczy tylko zawitać w progi teatru Och Teatr!

Marta Pomykaj
Dziennik Teatralny Warszawa
7 stycznia 2016

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...