Noc czerwcowa, noc listopadowa

"Noc Listopadowa / Święte Szaleństwo" - reż. Szymon Budzyk - Teatr Odwrócony w Krakowie

Wyspiański znowu pojawił się w Krakowie – tym razem za sprawą Teatru Odwróconego, który w czerwcu zaprezentował widzom... „Noc Listopadową". Na kameralnej scenie przy ul. Smoleńsk mogliśmy oglądać Wyspiańskiego „teatr ogromny", spektakl, który bierze udział w II edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa".

Wchodząc po raz pierwszy do kamienicy, przechodząc przez podwórze, wspinając się po schodach, nie spodziewamy się tego widoku: pokoju, pomalowanego na czarno, wznoszących się krzeseł widowni, matowego mroku i takiego poczucia odcięcia od świata, który pozostał na słonecznym podwórzu. Scena jest niewielka, na tylnej ścianie – pośrodku – ustawiono kurtynę – to właśnie przez nią przenika świat przedstawiony przez artystów.

Spektakl rozpoczyna się od aktorskiej improwizacji: mężczyzna w garniturze i kapeluszu nawiązuje luźny kontakt z widzami, m.in. pożyczając pieniądze od zgromadzonych, naruszając tym samym konstrukcję „czwartej ściany". Dokonany przez niego pod koniec spektaklu zwrot danej kwoty zamyka, jak coda, sztukę. Fabuła została oparta o dramat Wyspiańskiego, tekst potraktowano z dużą pieczołowitością: zachowano jego styl, dokonując jedynie niezbędnych dla adaptacji skrótów. Opisane pierwsze nocne godziny powstania listopadowego z 1830 roku, to zarówno głos powstańców – jak i sił księcia Konstantego, który próbował ugasić rodzącą się rebelię – jak również ogień buntu, trawiący jego żonę, Joannę, przeżywającą sytuację rodaków-Polaków. Noc jest tu osłoną dla żołnierzy oraz ludzkich ambicji i namiętności. Powstańcy idą po niepodległość, Konstanty idzie po władzę i miłość – trzy ogromne namiętności zostają ze sobą zderzone.

Spektakl się nie dłuży – aktorzy wkładają w postaci sporo ekspresji, gra aktorska utrzymana jest na wysokim poziomie. Gest jest uderzeniem, policzek policzkiem, bójka to zintensyfikowana agresja. Połączone z efektami specjalnymi (np. sztuczną krwią) są bardzo wiarygodne i wywierają silne wrażenie na widzu. Techniczna strona spektaklu jest zresztą jego dużym atutem: zarówno charakteryzacja, jak i projekcje (np. wizualizacja gwiazd we Wszechświecie, grająca z postaciami) wzmacniają odbiór dzieła. Reżyser nie bał się zestawiać elementów, grożących kontrowersjami: koszulki z grafikami patriotycznymi, a nawet... rapowania tekstu Wyspiańskiego.

Teatr Odwrócony jest ważnym miejscem na mapie teatralnej Krakowa. Sąsiaduje z jednym z najstarszych teatrów w mieście, Teatrem STU, którego dyrektor, Krzysztof Jasiński, prezentuje widzom swoją fascynację Wyspiańskim. Teatr przy ulicy Smoleńsk tworzy jednak odrębną stylistykę, a także zupełnie inną przestrzeń dla wielkiego poety. Co więcej, ma swoją własną filozofię: „płać ile uważasz", polegającą na małej rewolucji w systemie opłacania wstępu na spektakle. Widzowie płacą po spektaklu kwotę, która jest dla nich odpowiednia za obejrzenie sztuki. Widz jest nie tylko konsumentem, ale także sam dla siebie dokonuje krytyki dzieła. Wystawienie dramatu „Noc listopadowa" to powrót do korzeni – do projektu, który został po latach wznowiony, z innymi ludźmi, z inną energią, którą łączy postać reżysera, jednocześnie prezesa Fundacji Sz(t)uka Teatru, skupionej wokół teatru, Szymona Budzyka. Kolejna próba wejścia do Wyspiańskiego „teatru ogromnego" – czy udana? Warto przekonać się samemu. Przed nami premiera „WARszawianki".

Maria Piękoś-Konopnicka
Dziennik Teatralny Kraków
2 września 2016
Portrety
Szymon Budzyk

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...