Nowa orkiestracja, nowa energia!

"Les Miserables" - reż. Wojciech Kępczyński - Teatr Roma w Warszawie

Od 29 grudnia 2011 r. w Teatrze Muzycznym Roma możemy oglądać nową aranżację musicalu "Nędznicy". Unowocześniona wersja musicalu ma rockową energię i większą dynamikę

Musical "Les Miserables" według powieści Wiktora Hugo "Nędznicy" to najbardziej znany i lubiany musical na świecie.

Spektakl grany w Londynie bez przerwy od ponad 25 lat ustanowił w 2010 r. rekord 10 tys. przedstawień. Na świecie obejrzało go ponad 58 min widzów, a w Polsce - 300 tys. Porywająca opowieść Wiktora Hugo obfituje w wielkie sceny batalistyczne, które przeszły do historii musicalu (osławione sceny na barykadzie). Rewelacyjną oprawę muzyczną stworzył kompozytor Claude-Michel Schónberg. Nie ma innego musicalu, z którego pochodziłaby tak duża liczba przebojów, m.in. "Wyśniłam sen" ("I Dreamed A Dream"), "Daj mu żyć" ("Bring Him Home") oraz "Słuchaj, kiedy śpiewa lud" ("Do You Hear The People Sing").

Nową aranżację musicalu "Nędznicy" możemy oglądać w Teatrze Muzycznym Roma od 29 grudnia 2011 r.

Po ćwierćwieczu tryumfalnych sukcesów ich główny twórca - legendarny producent Cameron Mackintosh - uznał, że nadszedł czas na zmiany. - Chcę wprowadzić aranżację na miarę nowego wieku, dla nowej publiczności - powiedział. Nowe aranżacja i orkiestracja zostały zaprezentowane przy okazji uroczystych obchodów 25. rocznicy musicalu przed rokiem i spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno nowych, jak i starych fanów tego kultowego spektaklu. Międzynarodowe tournee musicalu w latach 2009-11 zaowocowało nagraniem płyty na żywo w Pałace Theatre w Manchesterze. I to jest teraz "obowiązująca wersja" spektaklu. Polska publiczność będzie ją mogła usłyszeć w Teatrze Muzycznym Roma już od 29 grudnia.

A na czym polegają zmiany? Po pierwsze, nowi aranżerowie zrezygnowali ze starych brzmień, które towarzyszyły niektórym scenom od lat 80. Po drugie zwiększyła się cała dynamika przedstawienia. Nowa wersja ma rockową energię! Po trzecie delikatne skróty i szybsze tempa nadały musicalowi świeżości, sprawiając, że losy "Nędzników" przebiegają w rytmie naszych czasów.

Warto więc wybrać się do Romy, bez względu na to, czy ktoś już zdążył obejrzeć polską inscenizację "Les Miserables", czy jeszcze nie. Fani oryginalnej or-kiestracji powinni porównać obie wersje i wyrobić sobie własną opinię. Lon-dyńczycy wracają na "Les Mis" tylko po to, aby posłuchać nowego, dynamicznego brzmienia musicalu wszech czasów. Polska publiczność może teraz zrobić to samo.

Słuchasz, kiedy śpiewa lud? Posłuchaj muzycznej rewolucji na miarę XXI wieku!

MP
Dziennik Gazeta Prawna
23 grudnia 2011

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia