Nowa perspektywa spojrzenia na rzeczywistość

"Głośniej się nie da?" - reż. Michał Buszewicz - Wrocławski Teatr Lalek - 03.06.2023

Sztuka Michała Buszewicza to metaforyczna historia o krainie wolności, rozumianej na wiele sposobów: jako próba spojrzenia na rzeczywistość w sposób inny, niż nakazują stereotypy, zakorzenione w kulturze schematy. Choć zapewniają one wygodne uniwersum odniesień, to jednak z czasem zamieniają się w opresję, tłumią kreatywność i autentyczność.

Kiedy prawdziwe życie, w postaci trójki pełnych energii, rozbawionych dzieci uparcie domaga się pełnego uprawomocnienia w zamkniętym w harmonogramach świecie dorosłych, zachowanie wierności utrwalonym wzorcom może tylko zaszkodzić. Konfrontacja dziecięcej wyobraźni, spontaniczności z uporządkowaną rzeczywistością dorosłych demaskuje ograniczenia, w jakich często, nieświadomie, pozostajemy zamknięci, a które uniemożliwiają pełne, autentyczne uczestnictwo w „tu i teraz", czerpanie radości z życia. W tym sensie dorośli, jeśli tylko są wystarczająco spostrzegawczy, mogą odebrać ważną lekcję od dzieci. I o tym jest ten spektakl.

Idąc na spektakl „Głośniej się nie da?", adresowany do dziecięcej publiczności spodziewałam się prostej historii, która przemawiałaby do wyobraźni najmłodszych. Przedstawienie okazało się jednak ujmujące nie tylko dla dzieci, ale ze swoim symbolicznym, silnym, poruszającym przesłaniem, także dla dorosłych.

Akcja osnuta jest wokół zdarzeń, które każdy z widzów doskonale zna ze swojego życia i z jakimi może się łatwo identyfikować. Poznajemy rodzeństwo: Mikę i Dodo, uosobienie dziecięcej ekspresji, wyobraźni, energii oraz ich Mamę – rzeźbiarkę, będącą w trakcie pracy nad jednym ze swoich największych zleceń. Aby swobodnie pracować, Mama potrzebuje ciszy – nieustannie przypomina o tym dzieciom, dla których zabawa bez najmniejszego hałasu jest czymś niemożliwym, czymś, co zaprzecza ich dziecięcej tożsamości – torturą. Dodatkowo, w decydujący dla Mamy wieczór dzieci odwiedza ich kolega – Michałek. Maluchy mają za zadanie zorganizować zabawę tak, by nie hałasować. Starają się jak mogą, niemniej dochodzi do katastrofy. Przez przypadek zniszczeniu ulega największe dzieło rzeźbiarskiej sztuki. Niedługo potem dzieci trafiają do krainy hałasu zwanej Decybelią, rządzonej przez Panią Profesor Trkszptktm. Tutaj wszystkie wartości ze świata dorosłych ulegają odwróceniu – to bogate uniwersum najróżniejszych dźwięków, instrumentów, a im bardziej są one silniejsze, im bardziej oddalone od znanego nam świata – tym wyższe miejsce w hierarchii zajmują. Bram do niezwykłej krainy strzeże bajeczny Stworek – Strażnik, a otwierają się one tylko wówczas, gdy ten, kto chce wejść, potrafi stworzyć wystarczająco dużo hałasu.

Przedstawiony świat, zarówno ten ukazujący „zwykłą" rzeczywistość, jak i ten „odrealniony" pełne są wymownych symboli. Wystarczy przywołać tu Mamę, która, w pierwszej części spektaklu, często ukryta za drewnianymi drzwiami, nawołuje dzieci do spokoju. Stanowi ona metaforę życia ludzi dorosłych, zamkniętego w schematach uniwersum, z którego trudno dostrzec potrzeby innych. Kolejnym ciekawym symbolem jest rozbity dzban – wielkie dzieło Mamy, wyznaczające centrum jej wartości i będące efektem jej ciężkiej pracy. Niszcząc go, dzieci rozumieją, że przekroczyły pewną granicę. Niemniej traumatyczne zdarzenie stanowi swoisty przełom, krok w kierunku wzajemnego zrozumienia, początek budowania innej relacji, odkrywania nowych wartości i rozwiązań. Jak możemy usłyszeć: „żeby naprawiać, to musimy najpierw trochę zepsuć". Problemy, nawet wielkie katastrofy, są konieczne, bo pozwalają spojrzeć na świat z innej perspektywy, której zajęcie było dotychczas niemożliwe. Uczą nas elastyczności, trudnej sztuki dostosowywania się do rzeczywistości, wychodzenia poza statyczne, ograniczające bariery. W prawdziwym życiu nie sposób mieć wszystkiego pod kontrolą – pragnienie absolutnego panowania nad zdarzeniami może budzić frustrację i zniechęcenie, niszczący egocentryzm. Słyszymy znamienne słowa:

„No więc, jeśli Ci nie idzie, to plan zmień
Zobacz czy się nie da trochę elastyczniej
I oszczędzisz dzięki temu cały dzień
I od razu się poczujesz fantastycznie".

Przedstawione symbole wydają się oscylować wokół tematu wolności, która zaczyna się w rozumieniu, w empatii, prowadzi przez wyobraźnię i kreatywność do wyzwolenia się z zastanych schematów i norm.

Dziecięca publiczność z łatwością identyfikowała się z przedstawioną rzeczywistością, dała się pochłonąć przez uniwersum stworzone przez twórców spektaklu. Maluchy z ogromną ciekawością nie tylko oglądały, ale i „przeżywały" całe przedstawienie, o czym świadczyły ich komentarze do akcji, wybuchy śmiechu – spektakl obfitował bowiem w dużą dawkę humoru. Dodatkowo, twórcy zaprosili widzów do wspólnej zabawy: to publiczność, przez wytworzenie hałasu pomogła bohaterom otworzyć wrota do krainy Decybelii, ponadto wybrane dzieci otrzymały zaproszenie na scenę, gdzie, poprzez grę na instrumentach, mogły stać się częścią baśniowej orkiestry.

Do stworzenia tak przekonującego przedstawienia bez wątpienia przyczynili się bardzo dobrzy aktorzy: Agata Kucińska (Mika), Grzegorz Mazoń (Dodo), Piotr Starczak (Michałek), Kamila Chruściel (Mama, Pani Profesor) czy Marek Koziarczyk (Kuba, Przewodnik po krainie hałasu). Ich dynamiczna, pełna autentyzmu gra doskonale przemawiała do wyobraźni odbiorców, oddając istotę dziecięcego świata.

Na szczególną uwagę zasługuje też ciekawa scenografia czy bajkowe, kolorowe kostiumy nadające wyjątkowego charakteru każdej z przedstawionych postaci (tu największe wrażenie zdawała się budzić Pani Profesor Trkszptkptm, z trąbkami we włosach i płaszczu z kolorowych cymbałków czy Rodzina Hałaśników).

Przedstawiony świat z pewnością dobitnie przemówił do młodych widzów, był inspirujący, ale i niósł ze sobą ważny przekaz, także dla dorosłych. Można powiedzieć, że to spektakl „otwierający", pokazujący nową perspektywę spojrzenia na rzeczywistość, poruszający wiele fundamentalnych w życiu każdego człowieka kwestii, takich jak budowanie relacji, rozwiązywanie konfliktów, umiejętność spojrzenia na niepowodzenia z wielu punktów widzenia a także sam fakt, że problem z natury nie jest czymś złym, tylko pojawia się jako nieodłączny element relacji, wymagający wyjścia poza utarte schematy, zajęcia kreatywnej postawy. To dzięki problemom ludzie zaczynają być naprawdę twórczy, autentyczni, odkrywają i doceniają piękno życia. W tym sensie to spektakl o wolności, do której kluczem staje się empatia i wyobraźnia, wyjście poza zastane normy. Twórcy w sposób bardzo trafny i dobitny przemówili do dzieci, ale też do dorosłych, przypominając o tym, co jest najważniejsze w życiu.

Dorota Seńków
Dziennik Teatralny Dolny Śląsk
9 czerwca 2023

Książka tygodnia

Białość
Wydawnictwo ArtRage
Jon Fosse

Trailer tygodnia