Nuż w bżuhu na Sławkowskiej 14

"Nuż w bżuhu" w reż. Szymona Budzyka - Teatr Odwrócony

Idzie nowe. Na Sławkowskiej 14* w Krakowie też. W dniach 5 - 11 listopada codziennie będzie można wziąć udział w pokazach instalacji teatralnej pt. "Nuż w bżuhu" w reż. Szymona Budzyka.

-W ramach obchodów 100. lecia odzyskania przez Polskę niepodległości przypominamy twórczość polskich futurystów, którzy dzięki wydarzeniom 1918 roku otworzyli kulturę polską na awangardowe tendencje artystyczne. I to jest interesujące! - szepcze reżyser.

Dlaczego? Zachłyśnięci wolnością młodzi artyści wyznaczyli sztuce nowe zadania. Wyzwolili odwagę i pragnienie eksperymentu. Krzyczeli, że polska kultura musi otrząsnąć się z traumy zaborów. Martyrologii przeciwstawili fascynację miastem i technologią. Chcieli tworzyć utwory masowe i powszechnie dostępne. Prekursorzy happeningu i performansu. Założenie, dziś oczywiste, że kultura ma być blisko człowieka i wnikać w sferę publiczną było wówczas ich odkryciem i ważnym postulatem. Do grona futurystów zaliczamy: Jerzego Jankowskiego, Brunona Jasieńskiego, Stanisława Młodożeńca, Anatola Sterna, Aleksandra Wata, a także Tytusa Czyżewskiego i młodziutkiego wówczas Adama Ważyka.

To interesujące, że nastolatkowie w latach 1918-1924 czuli odpowiedzialność za kulturę polską i za to, że jeśli bezrefleksyjnie przyjmie ona wszystkie trendy - stanie się nijaka.
To ekscytujące, że futuryzm polski narodził się w Krakowie i w Warszawie (kolejność nie jest przypadkowa) i że obie grupy przez chwilę ze sobą rywalizowały.
To niesłychane, że ich ostatni poezowieczór miał miejsce w Zakopanem i skończył się bójką i obrzucaniem jajkami.
To spektakularne, że ostatnią antologię Polskiego Futuryzmu wydano 40 lat temu i obecnie jest niemal niedostępna.
To ciekawe, że było ich siedmiu.
To zastanawiające, że biegali po Krakowie nago.
To zachwycające, że domagali się równouprawnienia kobiet we wszystkich sferach życia (zwłaszcza rodzinnej i seksualnej)

Jaka jest dzisiaj i z czym się zmaga idea, której przyszło narodzić się w Żplitej?
Pytania otwierające nieznane możliwości padną podczas seansu futurystycznego.

                                                  montaż oryginalnych tekstów + muzyka elektroniczna live + intermedia
seans futurystyczny = ------------------------------------------------------------------------------------------------ x 44 minuty
                                                                                            narodziny idei + 14 widzów

* Na znak solidaryzacji z futurystami polskimi Teatr Odwrócony kończy ze swoją przeszłością. Zamykamy etap, znika nazwa i logo - idzie nowe.

wietrzymy piwnice, szafy i magazyny
stare tradycje, przyzwyczajenia, fetysze
sprzedajemy za pół darmo kostiumy
porzucamy nazwę
koniec z sentymentalną przeszłością
robimy miejsce
idzie nowe

bądźcie z nami!

6, 7, 8, 9, 10, listopada 2018
codziennie: 16:00 / 18:00 / 20:00
Bilety: 44 i 24 zuote dostępne na: https://ekobilet.pl/slawkowska14pl
UWAGA - na widowni tylko 14 miejsc!

Patrycja Budzyk
Materiał Teatru
18 października 2018

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...