O aktualności obyczajów

"Bóg zemsty" - reż. Andrei Muntéanu - Teatr Żydowski

"Bóg zemsty" to sztuka, która narobiła wokół siebie sporo szumu. Burzy obraz przyzwoitych Żydów, dotyka tabu i szokuje. Jest też spotkaniem z obyczajami żydowskimi i żywym językiem jidysz.

Bóg zemsty porusza przede wszystkim problem aktualności obyczajów. Zmieniają się czasy i ludzie, ale czy z nimi powinna zmieniać się też tradycja? Sztuka pokazuje bunt młodości wobec tradycji. Obnaża też pozorną przyzwoitość i drwi z ludzkiej fałszywości. Główny bohater to Jankiel - właściciel kamienicy, ojciec, mąż i ... właściciel burdelu. Chciałby być postrzegany jako przyzwoity człowiek i tak wychowywać swoje córki, ale nie przewidział, że jedna z jego córek zaprzyjaźni się z prostytutką. Od teraz wszystko zaczyna się komplikować. Jankiel postanawia nabyć specjalny zwój Tory, żeby tylko córka została zbawiona. Ale czy sama zainteresowana tego chce? Czy plany ojca są też planami córki? Gdzie kończy się troska rodzicielska a zaczyna dorosłe życie dzieci? Czy Bóg wybacza? Sztuka dotyka tabu i nie daje prostej odpowiedzi na stawiane pytania. Rozwój akcji zaskakuje a finał spektaklu wymierza mocny policzek i zostawia widza z poczuciem bezsilności wobec życia, losu i Boga. Dlatego Bóg zemsty to pozycja warta uwagi. Jednych zbulwersuje, innych zachwyci, nikogo nie pozostawi obojętnym. Tak robi dobry teatr.

Przedstawienie jest też ciekawe ze względu na reżyserię. Spektakl grany jest w języku jidysz z symultanicznym tłumaczeniem na język polski, angielski lub hebrajski. Dla mnie to było nowe i ciekawe doświadczenie obejrzeć spektakl ze słuchawkami na uszach - czułam się trochę jakbym oglądała 1592 odcinek Mody na sukces. Bo spektakl jest trochę oldschoolowy - nawiązuje scenografią i kostiumami do lat, które minęły, przez co tworzy specyficzny klimat. Można to łatwo zobaczyć, poczuć i przenieść się do tego świata.

Sztuka jest już znana z tego, że jest skandaliczna, obsceniczna i obraża żydowską religię. Sex, dziwki, alkohol - wydaje się, że tyle wystarczy, żeby poruszyć widownię. Tymczasem Bóg zemsty pokazuje coś więcej - życie uwikłane w konwenanse i szczęście rozumiane jako życie zgodnie z tradycją. To dobry spektakl na spotkanie ze sztuką i obyczajowością żydowską a także okazja na poznanie twórczości niemal zupełnie zapomnianego w Polsce żydowskiego dramatopisarza Szaloma Asza. Spektakl wart zobaczenia.

Agnieszka Zawadka
www.kochamteatr.info
23 stycznia 2014

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia

700. Krakowski Salon P...
Anna Dymna
W najbliższą niedzielę 23 stycznia, j...