O bezsenności

"Bezsenność" - 23. Festiwal Teatralny w III LO w Chorzowie Batorym

Organizacja Festiwalu Teatralnego to ogromne przedsięwzięcie. Wiąże się z wielką ilością zadań i obowiązków, a kwestie finansowe spędzają wszystkim sen z powiek. Z tej też przyczyny organizatorzy co roku zapraszają zaprzyjaźnione grupy teatralne i zespoły muzyczne, które mogłyby wystąpić i wspomóc zarobionym na biletach groszem, biedne kieszenie klas humanistycznych III Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Batorego w Chorzowie, które odpowiedzialne są za organizację imprezy.

W ramach XXIII Festiwalu Teatralnego mieliśmy okazję obejrzeć spektakl Grupy Teatralnej Kontrapunkt "Bezsenność", który odbył się w MDK Batory w Chorzowie.

Spektakl „Bezsenność” w reżyserii Rafała Orendorza porusza kwestię snu, który zajmuje aż 1/3 życia każdego z nas. Dopiero człowiek wyspany może poczuć się szczęśliwy i spełniony. Główny bohater – Tomek (doskonała kreacja Dawida Orendorza) nie doznaje takich uczuć. Zajmuje się on poezją… i cierpi na bezsenność. W sztuce pojawiają się też postaci drugoplanowe: partnerka i ojciec poety (Sabina Szarek i Mikołaj Niedobecki). Kobieta czuje się zaniedbana i niekochana, a ojciec wydaje się w ogóle niezainteresowany sprawami swojego syna. Artysta przeżywa załamanie nerwowe spowodowane wypaleniem. Nie wie, o czym mógłby pisać, nie wie, jak powinien żyć. W swojej frustracji staje się agresywny. Zabija ojca i krzywdzi partnerkę.

Tło dla tej historii stanowi małe mieszkanie – kanapa, stół na którym stoi butelka alkoholu. Wszystko dosłowne i jednoznaczne. Dramaturgii całej historii dodaje niezwykle wyrazista gra świateł. Całość tworzy atmosferę okrucieństwa, w którym krzyk miesza się z paniką, i choć momentami można pogubić się w tym, co dzieje się na scenie – spektakl niewątpliwie skłania do refleksji. 

Jest to przedstawienie, które zmusza odbiorcę do uaktywnienia kilku szarych komórek i zastanowienia się nad sensem tego, co robi. Bowiem każdy, tak jak bohater „Bezsenności” traci czasem wiarę w swoje czyny, a momentami nawet kontrolę nad swoim zachowaniem. Czy może wyniknąć z tego dramat rodzinny? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w tej krótkiej jednoaktówce przedstawionej w formie dramatu groteskowego, w której aktorzy próbują pozbyć się uczucia niespełnienia i przytłoczenia otaczającą rzeczywistością.

Karolina Bartosiewicz, Klaudia Stach
Forum Młodych Krytyków DT
5 maja 2012

Książka tygodnia

Wszystkie nasze lalki
Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi
Honorata Sych

Trailer tygodnia