Obiecujący taniec debiutantów

Creations - wieczór baletowy młodych choreografów

Polski Balet Narodowy - Pierwsza premiera, choć skromna, pokazuje jednak, że rodzi się zespół, jakiego dotąd nie było.

Na zakończenie sezonu Opera Narodowa zaprosiła widzów na "Creations". Składankowy spektakl miał podtytuł: "warsztat choreograficzny", sugerujący, że oglądamy coś, co jest raczej próbą, ćwiczeniem, a nie w pełni artystycznym widowiskiem. A jednak takiego przedsięwzięcia nie oglądaliśmy od wielu lat. 

Krzysztof Pastor, który dwa miesiące temu został szefem Polskiego Baletu Narodowego utworzonego z zespołu baletowego warszawskiej Opery, zapowiedział, że chce dać szansę młodym choreografom. 

Podobne deklaracje składali przed nim inni dyrektorzy, on jako pierwszy zamiar ten zaczął realizować. W następnym sezonie ma się bowiem odbyć premiera "Creations 2". 

W podobny sposób działają wszystkie zespoły liczące się w świecie. Ważne premiery przygotowują tam wybitni twórcy, dla debiutantów są spektakle warsztatowe. Kto się sprawdzi, zyskuje możliwość zrealizowania całego własnego przedstawienia. Ta zasada nie obowiązuje jednak w naszym kraju (z wyjątkiem Polskiego Teatru Tańca). Nic dziwnego, że rodzima choreografia od dawna znajduje się w stanie głębokiego kryzysu, a młodym artystom pozostawało tworzenie własnych półamatorskich grup. 

Warszawskie "Creations" pozwala mieć nadzieję, że ta sytuacja wreszcie się zmieni. Ta premiera była przełomowa także z innego względu. W całości przygotowali ją sami tancerze, z których tylko niektórzy pojawili się na scenie. Pozostali wzięli na siebie (społecznie) wszystkie prace techniczne i organizacyjne, łącznie z projektami plakatu czy kostiumów. 

W ten sposób dawny balet Opery Narodowej, będący zbiorem ludzi zatrudnionych na etacie, staje się prawdziwym zespołem artystów złączonych wspólną ideą. A to w sztuce tańca jest nie mniej ważne od indywidualnych umiejętności prezentowanych podczas występu. 

Pierwszy warsztat Polskiego Baletu Narodowego dał szansę piątce choreografów. Eduard Bablidze i Karol Urbański przygotowali skromne kompozycje dla dwojga wykonawców, Natalia Maria Wojciechowska spróbowała połączyć baletową klasykę z tańcem współczesnym. Zabłysnął talent Jacka Tyskiego, jego "Donna" miała efektowne momenty wypełnione ekspresyjnym ruchem. On jednak nie jest debiutantem w tym fachu. 

Objawieniem "Creations" okazał się natomiast Robert Bondara, którego największym dotąd sukcesem była nagroda na Ogólnopolskim Konkursie Choreograficznym w 2008 r. W "When You End And I Begin" z muzyką Pawła Szymańskiego zaprezentował się jako oryginalny i poszukujący twórca. 

Bondara uniknął błędu, jaki często przydarza się młodym choreografom, którzy tworząc atrakcyjne poszczególne obrazy, nie potrafią ułożyć z nich spójnej całości. Ten balet zaś z powodzeniem mógłby znaleźć się w repertuarze Opery Narodowej.

Jacek Marczyński
Rzeczpospolita
30 czerwca 2009

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...