Odkrywanie zapomnianej poetki

"Komornicka..." - reż: B.Frąckowiak - Scena Prapremier InVitro

Świetna gra aktorska Anity Sokołowskiej, znakomita "gra światła" oraz muzyka wprowadzają widza w świat wewnętrznych rozterek bohaterki, dla których tło stanowi chronologiczne przedstawienie wydarzeń z życia Komornickiej.

Spektakl "Komornicka. Biografia pozorna" jest nowym przedsięwzięciem artystycznym Sceny Prapremier INVITRO oraz Teatru Polskiego Bydgoszcz. Jego reżyserem jest Bartek Frąckowiak, zaś w rolę tytułowej bohaterki wcieliła się Anita Sokołowska, znana z takich seriali i filmów, jak "Testosteron", "Kochaj mnie, kochaj", "Pensjonat pod różą", czy serialowa doktor Milena "Lena" Starska z "Na dobre i na złe".

Autor tego monodramatu natchnienie do jego powstania zaczerpnął z biografii i twórczości mało znanej polskiej poetki, tłumaczki i krytyka literackiego Marii Komornickiej, która przez większość swojego życia znana była, jako Piotr Odmieniec Włast.

Sztuka ukazuje wewnętrzną walkę bohaterki o własną tożsamość, transseksualność Komornickiej, która w wieku 31 lat, po nieudanym małżeństwie z Janem Lemańskim oraz "podbiciu" warszawskich i europejskich salonów postanawia żyć jako mężczyzna, jako Piotr Odmieniec Włast. Aktorka wciela się zarówno w rolę narratora, jak też samej bohaterki, zaś recytowana przez nią poezja Komornickiej-Włast doskonale oddaje wewnętrzne przeżycia tytułowej bohaterki, zarówno przed jej metamorfozą, jak również po niej.

Niewątpliwie postać Marii Komornickiej vel. Piotr Odmieniec Włast jest postacią tragiczną. Niezrozumiana przez najbliższych oraz otaczający ją świat, najpierw zostaje zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, a następnie jest izolowana przez rodzinę w rodzinnej posiadłości w Grabowie. Doświadczenia te Piotr-Maria opisuje w swoim "Liście ze strychu":

"Nie mogę powiedzieć, że czuję się dobrze, skoro mój własny pokój, moje pomieszkanie, mieści się na strychu, w przybudówce dworu. Od spustoszonego parteru ciągnie wielki mróz, grabieją palce i stopy. Największym poniżeniem moim jest jednak samo owo strychowe bytowanie. Na strychu zamyka się obłąkane kobiety, czego dowody znaleźć można w prozie pisanej przez owe kwoki i pulardy, pisareczki damskie. Upraszam o zwolnienie z miejsca upodlenia, abym wkroczył znów w świat i mógł brać udział w kształtowaniu jego dziejów"

Po zmarłej w 1949 roku pisarce, nazywanej największą indywidualnością wśród poetek młodopolskich, pozostały tylko dwa zdjęcia oraz jej literacka spuścizna, czyli trzy niewielkie książki, wiersze rozproszone po czasopismach, opowiadania, dramaty, teksty krytyczne, a także gruby - zapisany w czasach izolacji zeszyt wierszy - Xięga poezji idyllicznej, których fragmenty zostały wykorzystane w spektaklu.

Uwagę widza zwraca również wiele prac, często reprodukcji, które zostały wykorzystane, jako rekwizyty, takie jak: prawidła do obuwia (pracownia szewca Prusa z Warszawy, ok. 1980 rok, oryginalny artefakt), szklana głowa wypełniona orzechami włoskimi (szklany model z pracowni kapelusznika Arcueil, ok. 1903 rok), piła drwalsko-ciesielska (majątek Dunin-Wąsowiczów w Smogorzewie, ok. 1870 rok, oryginalny artefakt), smyczek z opery w Grazu (ok. 1885 rok, oryginalny artefakt), a także dużo reprodukcji rycin.

Czy warto wybrać się na ten spektakl? Zdecydowanie tak. Warto.

(-)
www.mmlublin.pl
3 marca 2012

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia