Operowy prezent dla najmłodszych

"La serva padrona - Służąca panią" - reż. Karolina Widera - Opera Śląska w Bytomiu

Opera Śląska po raz kolejny zaprosiła do barwnego świata muzyki i teatru. Tym razem operową ucztę zaserwowano najmłodszym melomanom z okazji Dnia Dziecka. Po spektaklach takich jak: „Mały Kominiarczyk. Zróbmy operę!" i „Świnka Peppa" przyszła kolej na barokową operę komiczną opowiadającą zabawną historię majętnego kawalera terroryzowanego przez przebojową służącą...

 „La serva padrona - Służąca panią" Giovanniego Battisty Pergolesiego, to wyjątkowy spektakl, który oczarował młodych widzów. Na sukces złożyła się m.in. baśniowa scenografia, nastrojowe oświetlenie i wzbudzająca wiele emocji muzyka. Libretto stworzył Gennaro Antonio Federico, a na język polski tekst ten przełożyła Joanna Kulmowa. Z kolei bajkową scenografię przygotowała Dagmara Walkowicz-Goleśny, natomiast za reżyserię świateł odpowiada Tomasz Trela, a za multimedia – Dariusz Albrycht.

Operę dostosowano do dzieci będących w wieku od 4 do 8 lat. Granice te są jednak umowne, ponieważ zdecydowanie młodsze maluchy świetnie będą się przy tym bawić. A wszystko dzięki aranżacji wnętrza, która odegrała kluczową rolę. Pracownicy Opery Śląskiej przygotowali baśniowy entourage. Tworząc scenografię składającą się z gigantycznej lampy, olbrzymiego misia i dziesiątek barwnych poduszek zadbano o podtrzymanie uwagi i komfort najmłodszych melomanów. Tłem dla scenicznej akcji jest muzyka grana na żywo przez zespół Kameralistów Opery Śląskiej w składzie: Dobrochna Bagniewska, Magdalena Warmińska, Łukasz Unger, Nikol Latocha oraz Piotr Kucharz. Także i muzycy niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przemienili się w baśniowe postaci.

„La serva padrona" od ponad 280 lat niezmiennie bawi publiczność – jak się okazuje nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Po raz pierwszy wystawiono ją w Neapolu w 1733 roku. Dzieło to zapewniło Pergolesiemu popularność, którą nie cieszył się jednak długo, ponieważ zmarł na gruźlicę mając zaledwie 26 lat. Opera buffa stanowi adaptację komediowego intermezza. Oznacza to, że była grana w przerwie, jako antrakt opery seria. Towarzyszyła operze „Dumny więzień" („Il prigioniero superbo"), której premiera miała miejsce 28 sierpnia 1733 w Teatro San Bartolomeo w Neapolu.

„La serva padrona" pokazuje zabawne perypetie Serpiny (Leokadia Duży – pokaz przedpremierowy) zakochanej w swoim pracodawcy – humorzastym Uberto (Adrian Janus – pokaz przedpremierowy). Choć ta jest jedynie służącą, to uważa się za panią domu. Aby ukrócić zakusy niesfornej Serpiny Uberto postanawia znaleźć sobie żonę, która zaprowadzi porządek w domu. W poszukiwaniach pomaga mu służący Vespone. Szybko okazuje się, że służąca nie da za wygraną, ponieważ to ona marzy o wyjściu za mąż za Uberto. Aby zrealizować swój plan knuje intrygę i udaje, że zamierza poślubić nieokrzesanego Kapitana Grom Bombardona. W finale Uberto wpada w sidła swej służącej...Zazdrosny o domniemanego konkurenta, prosi Serpinę o rękę.

Sceniczna akcja rozgrywa się w otoczeniu olbrzymiej lampki nocnej oraz gigantycznego, pluszowego misia. Operę można zatem traktować jako opowieść na dobranoc, opowiadanom dzieciakom przez artystów tuż przed zaśnięciem. To kolejna udana realizacja Opery Śląskiej, która konsekwentnie realizuje plan edukacji kulturalnej, ponieważ spektakl ten posiada nie tylko aspekt ludyczny, zabawowy, ale i utylitarny. Rozbudza zainteresowanie operą, uprzyjemnia, ale i uczy terminologii, ponieważ spektakl poprzedzony został wprowadzeniem, podczas którego dzieci poznawały m.in. instrumenty, różnice pomiędzy śpiewem solo i w duecie, a także dźwiękami wysokimi i niskimi. Mogły też zaprezentować swoje umiejętności wokalne.

Magdalena Mikrut-Majeranek
Dziennik Teatralny Katowice
3 czerwca 2019
Portrety
Karolina Widera

Książka tygodnia

Paragon
Wydawnictwo Mamiko
Justyna Nawrocka

Trailer tygodnia