Orgia u Witkacego

"Mistyfikacja" - film o powojennym życiu artysty

A jeśli Witkacy wcale nie skończył ze sobą w 1939 roku? To pytanie nurtuje Jacka Koprowicza od lat. Efekt? "Mistyfikacja", film o powojennym życiu artysty, który właśnie powstaje w Krakowie.

Pewien znany krytyk powiedział mi coś bardzo miłego. Że kiedy robię fellatio, znaczy się laskę, nie?, to widz zwraca uwagę tylko na wyraz moich oczu - mówi Patty (Ewa Kasprzyk) w filmie Jacka Koprowicza "Mistyfikacja". Patty ma piętrową blond fryzurę, nosi złotą pelerynę i połyskliwą suknię sięgającą powyżej kolan. Jest wyzywająca i tajemnicza, bo taki musi być cały film Koprowicza sugerujący, że Witkacy (Jerzy Stuhr) wcale nie podciął sobie żył na wieść o wkroczeniu wojsk radzieckich do Polski, 17 września 1939 r., lecz jeszcze przez prawie trzy dekady ukrywał się w mieszkaniu swej ostatniej muzy i kochanki Czesławy Oknińskiej (Ewa Błaszczyk). 

Dziwki potrzebne od zaraz 

Gdzie jesteśmy? W podziemnym krakowskim Paradise Clubie. Wszystko tonie tu w czerwieni, z sufitem włącznie. Sala jest okrągła, na obwodzie tego koła ulokowano zatoczki z czarnymi kanapami, na których siedzą klienci ubrani w poetyce lat 60. (włóczkowy berecik jednej z pań!), bo akcja dzieje się właśnie wtedy. 

Zabawne, że ten działający wieczorami klub przybrał taki kształt, gdy scenograf Jagna Janicka uczyniła zeń dekorację do spektaklu Łukasza Barczyka "Na południe od granicy" (2006), wg powieści Harukiego Murakamiego. Teraz lokal służący kiedyś teatrowi służy kinu, a Janicka znów w nim pracuje. 

Na środku sali jest parkiet, gdzie dwie dziewczyny tańczą przy rurach, a w głębi podest, na którym produkuje się Patty. Ta Patty wzięła się stąd, że Koprowicz zobaczył Kasprzyk w monodramie wg tekstu Pedro Almodóvara, którego bohaterką jest gwiazda porno Patty Diphusa. Wygląda to więc tak, jakby polski reżyser celowo zapożyczył się u hiszpańskiego. 

Śledzę długie ujęcie - tzw. mastershot: kamera wędruje od pań przy rurze, przez Patty, aż do Oknińskiej, która siedzi w jednej z zatoczek. Nerwowo liczy dużą sumę pieniędzy, po czym wypija kieliszek wódki i wędruje przez salę, docierając aż do baru, przy którym przycupnęły lokalne prostytutki. - Jest interes - mówi do nich Oknińska, rzucając forsę na blat. Pieniądze budzą zainteresowanie barmana, ale zaraz pojawia się Patty i rzuca do niego: - Sp... Speszony barman wycofuje się, a Patty, Oknińska i dziwki wybuchają głośnym śmiechem. To początek akcji, która ma na celu werbunek panienek na orgię z udziałem Witkacego. 

Witkacy żyje! 

Skąd wziął się pomysł Koprowicza, że Witkacy (ur. 1885) wcale nie skończył ze sobą w 1939 r.? Ano stąd, że w historii jego śmierci jest wiele luk. Oknińska, próbująca się zabić razem z Witkacym w Wielkich Jeziorach na Polesiu, zwymiotowała środki nasenne, które połknęła, i zapadła w malignę. Pogrzebu Witkacego nie widziała. Na temat tego, czy była świadkiem jego zgonu, ciągle zmieniała zeznania. Gdy w 1988 r. dokonano ekshumacji zwłok Witkacego, okazały się one prochami 30-letniej Ukrainki. 

Inne wątpliwości: w latach 50. zaczęły napływać do ludzi kartki pocztowe pisane przez Witkacego; po wojnie Oknińska poszła do dentysty po sztuczną szczękę, której Witkacy nie zdążył odebrać przed opuszczeniem Warszawy we wrześniu 1939 r.; po co jej ona była?; poza tym w Desie pojawiły się portrety Oknińskiej malowane przez Witkacego, tyle że miały one przecież spłonąć w czasie Powstania Warszawskiego; itd. itp. 

Stuhr na tropie Stuhra 

Witkacego "życiem po śmierci" zajmuje się w filmie Koprowicza ubecja. Konkretnie agent Łazowski (Maciej Stuhr), polonista szantażem zwerbowany przez służby. Śledzi Oknińską. W operację "Metresa" angażuje się tak bardzo, że zostaje wylany z UB i uznany za szaleńca. - Maciek jest znakomity - mówi o Stuhrze Koprowicz. - Gra tu jakby wbrew temu, co grał wcześniej. To jest aktor czekający na wielką rolę. 

Stuhra po raz pierwszy zobaczymy z wąsami. Zapuszczenie ich to był jego pomysł podchwycony przez charakteryzatorów. Co ważniejsze jednak, w miarę biegu akcji Łazowski ma się trochę upodabniać do Witkacego. Czyli Maciej Stuhr będzie musiał "podgrywać" Jerzego Stuhra. - Czasem wiem, jak ojciec by coś zagrał - mówi Stuhr junior. - Zawsze jednak starałem się eliminować w aktorstwie to, co mogłoby przypominać ojca. Tu celowo sięgnąłem po niektóre jego środki. Nie wiem, czy ktoś to zauważy. 

- Maciek kazał mi kiedyś zamknąć oczy - mówi Koprowicz - i odezwał się głosem ojca tak przekonująco, że myślałem, że Jurek Stuhr do nas podszedł. 

Piwa nie otwierać 

Na planie filmu nieczynny hotel Forum w Krakowie gra hotel Giewont w Zakopanem. W knajpie na szóstym piętrze siedzi Oknińska ubrana w kurtkę z łaciatej krowiej skóry i zazdrośnie mruczy do siebie o innej z ulubienic Witkacego: - To dla niej się rozwodzi (bo Witkacy od 1923 r. był żonaty). Gdy kelner podaje jej piwo, woła: - Nie otwierać. Ten motyw powraca w scenariuszu parokrotnie. Piwo jest przecież dla ukrywającego się Witkacego. Ciekawe, że żadne z polskich piw nie weszło w promocję tej fabuły, naklejki na butelkach są zatem fikcyjne. 

Do roli Oknińskiej proponowano Koprowiczowi Stenkę i Cielecką, ale stanowczo postawił na Błaszczyk. Ta jest zresztą do Oknińskiej podobna. Mówi: - O Oknińskiej niewiele wiadomo. Unikała ludzi, po Witkacym z nikim się już nie związała. Budując tę rolę, przyglądałam się jej portretom. Zwłaszcza jednemu, na którym Witkacy namalował ją w bliskim planie. Ma włosy na pazia i jest bardzo smutna. 

W scenie w restauracji przez plan przemykają dwie statystki. Operator Arkadiusz Tomiak ostrzega je: - Wózek z kamerą waży 300 kg. Muszą panie uskoczyć, bo my nie zdołamy go zatrzymać. 

Palenie dozwolone 

- Bez hotelu Forum bym sobie nie poradził - mówi Koprowicz. - Najtrudniej jest dziś o detale z lat 60., np. krzesła. Łatwiej było znaleźć w muzeum zakład fryzjerski z lat 30. Tutejsze puste korytarze zachwyciłyby Kubricka. 

Ekipę niepokoi tylko to, że obok hotelu rozkładają właśnie wesołe miasteczko, za oknami widać wielki diabelski młyn i wkrótce rozlegnie się tu głośna współczesna muzyka. Forum nie można eksploatować, bo ponoć nie spełnia wymogów bhp (za niskie stropy), nie można go też wysadzić (mogłoby to zagrozić pobliskiemu Wawelowi). Hotel ma swoją czarną legendę - to przed nim został zastrzelony piosenkarz Andrzej Zaucha, a nocami tu straszy - stróż słyszy windy, które same jeżdżą. 

Za to na planie filmu jest pełno dymu rozsiewanego, żeby zmiękczyć światło. No i wszyscy palą, bo w latach 60. był to powszechny nałóg. 

"Mistyfikację" produkuje Yeti Films Piotra Mularuka (wcześniej robili "Nocną straż" Greenawaya i "Wichry Kołymy" z Emily Watson) z finansowym udziałem PISF-u, ale bez zapowiadanego udziału TVP (nie będzie więc czteroodcinkowego serialu). Koprowicz, autor "Przeznaczenia" (1983, premiera 1985) o Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze i "Medium" (1985), parapsychologicznego kryminału rozgrywającego się w Sopocie po dojściu do władzy Hitlera, mówi: - W dawnych czasach miałbym na taki film 50 dni zdjęciowych, teraz mam 31. Dlatego filmowcy zrywają się o świcie, a schodzą z planu późnym wieczorem. Przerwa między zdjęciami musi mieć jednak wymagane przez przepisy dziesięć godzin. 

Ekipę zebrał Koprowicz znakomitą. Żonę Witkacego Jadwigę gra Ewa Dałkowska. Wojciech Pszoniak jest fryzjerem, który goni Witkacego z brzytwą, gdy ten uwiódł mu narzeczoną (Karolina Gruszka). A oficerami ubecji są Mariusz Benoit i Andrzej Chyra. Zdjęcia powstają w Krakowie, Zakopanem i Warszawie. 

Premierę filmu zaplanowano na listopad.

Jacek Szczerba
Gazeta Wyborcza
30 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Wszystkie nasze lalki
Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi
Honorata Sych

Trailer tygodnia