Osobista historia teatru

Krzysztof Miklaszewski - „Moje życie w teatrze" - Wydawnictwo Fundacja Urwany film - Kraków 2019

Kiedy bierzemy do ręki pokaźną publikację autorstwa Krzysztofa Miklaszewskiego „Moje życie w teatrze" zastanawiamy się – co też może kryć jej wnętrze?

Za chwilę zrobimy to samo, co robi sam autor na okładce: otworzymy drzwi i wejdziemy do jakiegoś świata. Okaże się, że nie będzie to biografia, choć będą tam fakty. Nie będzie to też linearna opowieść, ale historia teatru polskiego, który autor oglądał przez kilka dekad. Niezwykła pamięć i smykałka dokumentalisty pozwoliła na stworzenie pozycji nad wyraz szczegółowej.

Już od pierwszych stron lektury możemy zauważyć dwie rzeczy. Pierwsza – dystans autora do samego siebie i swojej pracy. Druga – że mimo wszystko zjawisko jakim jest teatr traktuje bardzo poważnie. Miklaszewski zdecydował się udokumentować teatr, z którym miał do czynienia. Teatr, w którym uczestniczył. Teatr, który opisywał i te opisy, recenzje i inne własne teksty przytacza. Podaje dokładny rok i miejsce publikacji. Całość przygotowana jest bardzo skrupulatnie, zgodnie z chronologią. Dzięki temu możemy poczytać o czasach i spektaklach często dla młodszego odbiorcy kompletnie nieznanych.

Co ważne, autor nie skupia się jedynie na recenzjach teatralnych, ale stara się przy tym nakreślić tło historyczne. W ten sposób umieszcza wydarzenia teatralne danego okresu w kontekście czasów. Oczywiście, jest to opisane w sposób maksymalnie syntetyczny, ponieważ głównym tematem książki są spektakle i „życie teatralne", jednak dzięki temu dokumentacja zyskuje dodatkowy wymiar.

W czterech obszernych rozdziałach mamy ujęte najważniejsze wydarzenia teatralne od lat 60., czyli od początku przygody autora z teatrem, aż do roku 2018.

W „Moim życiu w teatrze" Krzysztof Miklaszewski dokonał czegoś niezwykłego – na niecałych 600 stronach nakreślił (subiektywną w ocenie, ale jednak) panoramę wydarzeń teatralnych w Polsce na przestrzeni ponad pół wieku! Autor ma zmysł dokumentalisty podobny do Tadeusza Kantora (u którego w teatrze Cricot 2 przecież grał) – doskonale zdaje sobie sprawę, że gromadzenie przez lata własnych tekstów staje się teraz cennym świadectwem czasów. Zadziwia wręcz drobiazgowość, z jaką została przygotowana ta pozycja, nastawiona na utrwalenie faktów teatralnych, opatrzona sporą ilością czarno-białych zdjęć.

Jest to publikacja ważna, przeznaczona dla czytelnika uważnego, naprawdę też zainteresowanego tym, co można było oglądać na deskach scen polskich na przestrzeni lat. Podczas lektury można zauważyć przemianę teatru, ponadto jeszcze bardziej czasem docenić na nowo niektórych twórców, prześledzić ich losy. Szczegółowość opisów często pozwala wyobrazić sobie coś, czego na scenie nigdy już nie będziemy mogli zobaczyć.

Miklaszewski w ten sposób jakby zwraca uwagę na ulotność sztuki teatru, która żyje wtedy, kiedy dzieje się przed oczami widza. Każdy opis spektaklu będzie niedoskonały, a jednocześnie – tak bardzo potrzebny, żeby w jakiś sposób go utrwalić.

Warto też pamiętać, że sztukę tworzą ludzie: twórcy, których wkład w polski teatr jest tutaj szczególnie mocno zaakcentowany.

Joanna Marcinkowska
Dziennik Teatralny Kraków
26 sierpnia 2021

Książka tygodnia

Teatr plastycznej metafory. Scenografie Jadwigi Mydlarskiej-Kowal
Muzeum Śląskie
Redakcja: Sylwia Ryś, Elżbieta Spadzińska-Żak

Trailer tygodnia