Ostatni raz na scenie...

"Czołem wbijając gwoździe w podłogę" - reż. Jacek Orłowski - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

„Przyszliście tutaj i siedzicie sobie wygodnie, jesteście zrelaksowani, jesteście na luzie, i wszyscy was lubią bo wy jesteście tacy mili. I macie jeszcze to swoje nastawienie. Tak, tak. Ja znam to wasze NASTAWIENIE. (…) Wy przyszliście tu żeby mnie sądzić (…), żeby mnie oceniać. Siedzicie tu i OSĄDZACIE mnie. Nie zachowujcie się tak, jakby to nie było o was. To właśnie o was!” (Eric Bogosian do swoich widzów).

I że to jest o nas właśnie, wszystkich tych, którzy teatr kochają, rozumieją i przychodzą tu by szukać sensu, celu i emocji, zorientowaliśmy się bardzo szybko. Po sukcesie monodramu SEKS, PROCHY I ROCK AND ROLL, którego prapremiera polska odbyła się w 1997 roku, Jacek Orłowski i Bronisław Wrocławski zdecydowali się kontynuować przygodę ze współczesną dramaturgią amerykańską, która „mówi do nas o chorobach świata, w którym żyjemy". 30 września 2000 roku na Małej Scenie Wrocławski zagrał po raz pierwszy w Polsce CZOŁEM WBIJAJĄC GWOŹDZIE W PODŁOGĘ. Trzy lata później, 22 listopada 2003 roku, odbyła się prapremiera polska sztuki OBUDŹ SIĘ I POCZUJ SMAK KAWY. Polacy docenili zarówno autora sztuk, jak i niezrównany duet „Orłowski-Wrocławski". Ale „ojców sukcesu" jest więcej:

Eric Bogosian – skandalista i prowokator. Mistrz transformacji. Showman, aktor i dramaturg. „Sumienie Ameryki".

Jacek Orłowski – reżyser i pedagog. Słynie z minimalizmu i ambitnego repertuaru. Skupiony na słowie, rezygnuje z efektowności, tworząc „teatr esencji".

Bronisław Wrocławski – aktor i pedagog. „Mistrz nad mistrzami", „potrafi zaczarować widzów i robi z nimi, co chce", „aktor totalny" i „fenomenalny".

Sławomir Michał Chwastowski – reżyser, dramaturg, tłumacz, autor sztuk. Popularyzator twórczości Erica Bogosiana w Polsce.

Ewa Wielgosińska – inspicjent, sufler. Perfekcjonistka, stale współpracuje z duetem „Orłowski-Wrocławski".

Tryptyk bije rekordy popularności, definiując pojęcie współczesnego hitu teatralnego. Poza powodzeniem wśród teatromanów, spektakle wciąż zdobywają uznanie krytyków i jurorów kolejnych festiwali. Monodramy prezentowane były na scenach wielkich metropolii i w małych domach kultury, w Chicago i w Świętej Lipce. Lecz nic nie trwa wiecznie... 24 i 25 stycznia na Małej Scenie pożegnamy CZOŁEM WBIJAJĄC GWOŹDZIE W PODŁOGĘ – będą to kolejno 305 i 306 spektakl. 30 i 31 stycznia zapraszamy na ostatnie OBUDŹ SIĘ I POCZUJ SMAK KAWY (155 i 156 spektakl). Te dwa monodramy zgromadziły widzów, którzy zasiedlić by mogli średnich rozmiarów miasto – wspomniane spektakle obejrzało niemal 50 tysięcy ludzi! Ale to tylko statystyki – najbardziej budujący jest fakt, że na „Bogosiany" do Jaracza chodzi się wielokrotnie nie dla bicia rekordów, ale po to, by kształtować samoświadomość i oglądać słynną „jaraczowską szkołę monodramu".

Pełni podziwu dla mistrzowskiej reżyserii, aktorskiego kunsztu i wytrwałości we wspólnej pracy serdecznie dziękujemy Realizatorom, także tym zza kulis. Przyjmijcie Państwo najszczersze gratulacje – Wasze teatralne osiągnięcia są z pewnością historyczne, a łódzki „Jaracz" jeszcze długo kojarzyć się będzie z nazwiskami Bogosiana, Orłowskiego i Wrocławskiego.

(-)
Materiał Teatru
21 stycznia 2015

Książka tygodnia

Amantka z pieprzem
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Grażyna Barszczewska, Grzegorz Ćwiertniewicz

Trailer tygodnia