Oświadczenie zespołu

Oświadczenie Zespołu Artystycznego Narodowego Starego Teatru w Krakowie z dnia 24 maja 2017

18 maja br. reprezentacja zespołu Narodowego Starego Teatru spotkała się z Wicepremierem Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotrem Glińskim i Wiceminister MKiDN Wandą Zwinogrodzką. Przedstawiciele wszystkich pokoleń aktorów zgodnym głosem domagali się poszanowania dla swojej pracy. Zespół teatralny NST jest skarbem. Oparty na szacunku do tradycji, do nestorów tej sceny, którzy z największą czułością i ciekawością przyjmują najmłodszych – często swoich wychowanków krakowskiej PWST – ucząc ich pokory, ale i bezkompromisowości w artystycznych poszukiwaniach.

Ten tygiel pokoleń i wspólna ciężka praca przyniosły przez ostatnie lata wiele spektakli, owacyjnie przyjmowanych przez krakowską i ogólnopolską widownię; budzących entuzjazm krytyki, zdobywających wszelkie nagrody na festiwalach. Lista tych nagród jest bardzo długa. Jesteśmy z tych spektakli dumni, czujemy się kochani przez publiczność, wieczorami dajemy z siebie wszystko, często wydobywamy najgłębsze emocje i wspólnie z widzami doświadczamy katharsis.

Nie możemy czuć się dobrze czytając w programie nowomianowanego dyrektora naszej sceny p. Marka Mikosa głęboką krytykę naszej pracy. Na tej krytyce i na podważaniu naszych umiejętności i naszych intencji Marek Mikos zbudował swój zwycięski program: „Prowokacja i szokowanie widza, a także nastawienie na prosty efekt zyskują przewagę nad pójściem w głąb, poszukiwaniem sensu i adekwatnej formy wyrazu" – pisze pan Mikos. I dodaje: „Nie ma wzorców sztuki aktorskiej, gdyż aktorstwo miesza się tu z działaniem performatywnym i estradowym". Czy „adekwatna" sztuka wyrazu to jedyna słuszna sztuka wyrazu? Czy są gdzieś kamienne tablice z wyrytymi szablonami artystycznych rozwiązań?

Zanieśliśmy do Ministerstwa propozycję kompromisu. Nie wspomniano o tym w sprawozdaniu ze spotkania. Prosiliśmy o możliwość zaproponowania dyrektora, a przynajmniej dyrektora artystycznego, którego mógłby zaakceptować zespół, a który dla pana Mikosa byłby w pracy inspirującym partnerem. Propozycja p. Michała Gielety na tym stanowisku wydawała nam się co najmniej zastanawiająca. Człowiek, który nie zna polskiego teatru i który chce nam zaszczepić „model anglosaski". Ktoś, kto nie był w naszym teatrze od lat (przyznał, że ostatnio zobaczył jedno przedstawienie) nie będzie nawet wiedział, co burzy. Tę nominację odczuliśmy jako głęboką pogardę komisji konkursowej do naszej pracy i jej efektów. Do nas – artystów NST. Jeszcze nigdy głos zespołu artystycznego w wyborze lidera nie został tak demonstracyjnie pominięty.

„Propozycje artystyczne, które przynoszą ze sobą nowi dyrektorzy, odczuwamy jako gest odrzucenia tego, z czego Stary Teatr w ostatnich latach słynął: teatru opartego o wiarę w moc kreacji zespołowej, a wierzymy głęboko, że taki model jest przyszłością teatru. Próba powrotu do tzw. modelu tradycyjnego, oznacza próbę restauracji teatru archaicznego, teatru krańcowo hierarchicznego, gwiazdorskiego, w którym nieliczni grają zawsze pierwsze skrzypce, a reszta ma stanowić wdzięczne tło" – napisaliśmy w oświadczeniu dla wzburzonej wyborem widowni. Niestety Ministerstwo nie posłuchało naszej prośby. Michał Gieleta jest już oficjalnie naszym dyrektorem.

Teatr jest dla nas świętością. Zespół teatralny tę świętość tworzy. Nasz zespół budowany przez wiele lat przez dyrektorów, zawsze będących naszymi artystycznymi autorytetami, Jan Klata zostawia w znakomitej kondycji. Nie obrażają nas opinie o naszym zespole jako o „zwyczajnej okręgówce", którą ma obnażyć nadejście trenera z Arsenalu-Londyn (jak określa nas Wojciech Tomczyk – przewidywany w programie Marka Mikosa i Michała Gielety autor sztuki, związanej z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości). Te inwektywy, ale i oczekiwania dziennikarzy, prowokujące nas do boju na barykadach nie mogą zburzyć tego, co dla nas najważniejsze – naszej jedności w walce o Sztukę.

Dziękujemy niemal stuosobowej grupie reżyserek i reżyserów polskich za wsparcie, okazane założeniem Gildii Polskich Reżyserek i Reżyserów Teatralnych. Podpisujemy się pod Waszym apelem. Nie zostawiajcie nas! Nie dopuśćmy do tego, żeby kolejny teatralny zespół przestał istnieć.

Dziękujemy publiczności za aktywną postawę obecność. Będziemy walczyć o powstanie Rady Artystycznej, która będzie mogła mieć realny wpływ na program artystyczny panów Mikosa i Gielety. Nie wyobrażamy sobie daleko posuniętych kompromisów – pewnych granic, które wyznacza nam gust nie przekroczymy. Nie damy się tez używać do ideologicznych manifestów (czujemy, że zmiana dyrekcji ma taki charakter). Nie pozwolimy się cenzurować, kneblować wolności naszej artystycznej wypowiedzi.

Wierzymy w dialog. Wierzymy w Sztukę.

Zespół artystyczny Narodowego Starego Teatru im. H. Modrzejewskiej w Krakowie, 24.05.2017

(-)
Materiał Teatru
25 maja 2017

Książka tygodnia

1968/PRL/Teatr
Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
red. Agata Adamiecka-Sitek, Marcin Kościelniak, Grzegorz Niziołek

Trailer tygodnia