Piosenki o magicznym Wrocławiu w sali sesyjnej

"Biskupi z Biskupina i Partyzanci z Oporowa targają Tarnogaj"

Prezydent Wrocławia śpiewa piosenki Mieczysława Fogga, a lokalni masoni chcą wybudować olbrzymi pomnik swojego dolnośląskiego przedstawiciela - to niektóre z wątków spektaklu grupy teatralnej Ad Spectatores. Premiera w piątek w sali sesyjnej rady miejskiej.

"Biskupi z Biskupina i Partyzanci z Oporowa targają Tarnogaj" są trzecią częścią "The meeting place" - teatralnego serialu Teatru Ad Spectatores z Wrocławiem w roli głównej. Tym razem bohaterami spektaklu nie są zwyczajni wrocławianie, ale włodarze miasta. 

- To nie będzie spektakl interwencyjny, nie mam zamiaru niczego uświadamiać władzom ani ich krytykować. Wątkiem satyrycznym będzie rywalizacja między urzędami - miasta i marszałkowskim, ale też nie w kontekście Dolnego Śląska, mogłoby chodzić o dowolne instytucje w Polsce - mówi Maciej Masztalski, reżyser spektaklu i pomysłodawca serialu.

Przedmiotem rywalizacji między politykami i urzędnikami będą przedwojenne polskie piosenki. Na wieść o tym, że zafascynowany twórczością Mieczysława Fogga prezydent Wrocławia przygotowuje płytę z nowymi wersjami starych piosenek, karierę wokalną postanawia rozpocząć także marszałek województwa. Ważną personą w "Biskupach..." jest zjawa pierwszego polskiego prezydenta Wrocławia Bolesława Drobnera. Urzędnicy do dziś konsultują z nim decyzje urbanistyczne - tym razem chodzi o obwodnicę śródmiejską. W przedstawieniu pojawią się także wolnomularze, którzy chcą postawić pomnik dolnośląskiego masona. Problem w tym, że są oni tak bardzo zakonspirowani, że aż niewidzialni. 

Zgodnie z założeniem "The meeting place" (akcja spektaklu rozgrywa się w miejscu, w którym widzowie go oglądają) wszystkie wydarzenia "Biskupów..." będą miały miejsce w sali sesyjnej rady miejskiej. Widzowie usiądą na miejscach radnych. W postać Prezydenta wcieli się Wiesław Cichy - na co dzień związany z Teatrem Polskim, Marszałka gra Krzysztof Kuliński z Wrocławskiego Teatru Współczesnego, rzecznika Prezydenta - Piotr Zakrzewski, szefa biura prasowego Prezydenta - Jan Naturski, zaś zjawę Bolesława Drobnera - Helena Sujecka.

W wizji szefa Ad Spectatores Wrocław jest miejscem szalonym, pełnym absurdalnych wydarzeń, inspirującym, ale też mrocznym i niepozbawionym wad. - "The meeting place" to nie projekt realistyczny. Wrocław jest w nim magiczny: waha się na pograniczu jawy i snu, zamieszkują go duchy i zjawy. Chcę w nim opowiadać o wielu elementach naszego krajobrazu. Tym razem będzie to władza, ale w kolejnych odcinkach pojawią się inne osoby publiczne, dziennikarze, wrocławskie autorytety - mówi Masztalski.
(ml)

Katarzyna Kamińska
Gazeta Wyborcza Wrocław
22 maja 2009

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Proces
Pia Partum
19 stycznia 2019 roku na scenie pojaw...