Plany Banialuki

w minionym sezonie teatralnym Banialuka dała cztery premiery

W minionym sezonie teatralnym Banialuka dała cztery premiery. Były to propozycje zróżnicowane, adresowane zarówno do najmłodszej widowni, jak i młodzieży oraz dorosłych, różnorodne także pod względem konwencji artystycznej.

- Te spektakle zostały ciepło przyjęte przez widzów i zebrały sporo pozytywnych recenzji. Część z nich będziemy wkrótce prezentować na przeglądach i festiwalach

- mówi Lucyna Kozień. Przykładowo na październikowym Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Lalek w Opolu wśród dziewięciu prezentowanych spektakli będą aż dwa z Banialuki.

W minionym sezonie w teatrze prezentowane też były wcześniej przygotowane spektakle. Łącznie w ofercie repertuarowej było 16 tytułów. Odbyły się 373 przedstawienia, obejrzało je 65 tysięcy osób. Część spektakli była prezentowana na wyjeździe - między innymi w Krakowie, Tarnowie, Rybniku, Dzierżoniowie, Radomiu, Polkowicach, Bytomiu, Gliwicach, Chorzowie, Wadowicach. W Banialuce w minionym sezonie zorganizowano też 37 warsztatów teatralnych i 89 programów edukacyjnych dla dzieci.

W obecnym sezonie zespół Banialuki pracować będzie w niezmienionym składzie. - To sprawdzony i w pełni ukształtowany zespół siedemnastu aktorów, który jest w stanie zmierzyć się z każdym zadaniem repertuarowym - chwali swych pracowników dyrektor Banialuki. Pierwsza premiera - "Sindbad Żeglarz" [na zdjęciu] w reżyserii Jacka Malinowskiego - odbyła się już 13 września. Trwają przygotowania do kolejnej, zaplanowanej na koniec listopada "Śpiącej królewny" w reżyserii Aleksandra Maksymiaka. Będzie to sztuka zrealizowana całkowicie w konwencji lalkowej, adresowana do najmłodszej, nawet przedszkolnej widowni.

Następną premierę Banialuka planuje na koniec lutego 2010 roku. Ceniony czeski reżyser, Petr Nosalek, który w bielskim teatrze przygotował już "Balladynę", zaprezentuje adresowany głównie do młodzieży spektakl "Tristan i Izolda". Z kolei w kwietniu pochodzący z Bielska Bogusław Kierc przedstawi sztukę "Stój! Nie ruszaj się". - To będzie spektakl, mający być rozmową z publicznością, dotykający problemów samotności dzieci we współczesnym świecie, niemożności ich porozumienia się z dorosłymi. Tą propozycją chcemy zainteresować głównie dorastającą młodzież, w tym przede wszystkim gimnazjalistów- mówi Lucyna Kozień.

Zwieńczeniem sezonu będzie 24 edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej. Ta prestiżowa impreza, w której weźmie udział około 20 zespołów teatralnych, trwać będzie od 22 do 26 maja 2010 roku. - Jej program zależy od budżetu, jakim będziemy dysponować. Skutki kryzysu dotykają też sztukę, ale ranga i pozycja bielskiego festiwalu wymaga od nas wielkiego wysiłku organizacyjnego i sporych nakładów. Nie możemy z tej prestiżowej, międzynarodowej imprezy zrobić podrzędnego, kryzysowego przeglądu - tłumaczy Lucyna Kozień.

AK
Kronika Beskidzka
29 września 2009

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia