Plebiscyt poprowadzi Atena

"Oresteja" - reż. Jan Klata - Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Tragedia grecka stała się synonimem krwawych, bolesnych historii, niemożliwych do rozwiązania przy użyciu standardowych środków. To również opowieści o rodzinnych zawiłościach i ciążącym nad nimi fatum. „Oresteja”, grana na deskach Teatru Starego, zabiera nas na chwilę w czasy, w których sprawiedliwość odmierzana była hierarchią bóstw.

Widownia spowita jest mgłą. Sztuczny dym unosi się sponad sceny, drapie w oczy. Rozlega się rytmiczna, przygnębiająca muzyka. Obserwujemy postać w bieli, zarysowującą się i ginącą w dymie — przybliża się i oddala, by w końcu stanąć przed widzami. To Klitajmestra (Anna Dymna) w białej sukni ślubnej. Oczekując powrotu Agamemnona opisuje okoliczności śmierci Ifigenii i swój żal. Towarzyszy jej grupa Obywateli (Bolesław Brzozowski, Krzysztof Wieszczek, Andrzej Kozak, Jacek Romanowski), tłoczących się niemal bez przerwy na scenie. W końcu drzwi w głębi widowni otwierają się i wkracza Agamemnon (Jerzy Grałek) — wbrew przewidywaniom, starszy mężczyzna, któremu zbroja zdaje się ciążyć. Przywozi ze sobą zdobycz wojenną — szczelnie ubraną w dziwny materiał Kassandrę. Znieważona Klitajmestra wychodzi za mężem, po czym wraca ochlapana krwią. Mężobójczyni. Jej kochanek, Aigistos (Juliusz Chrząstowski), przechadza się po scenie z triumfalnie niesionym kręgosłupem Agamemnona. Od tego momentu ich dni są policzone.

Zemsta za śmierć ojca spada na dzieci: Elektrę (w podwójnej roli Elektry i Ateny — Anna Radwan-Gancarczyk) i Orestesa (Piotr Głowacki). Obydwoje są jeszcze niedojrzali, dotknięci śmiercią ojca. Wydają się nie być psychicznie gotowi na zabicie własnej matki i poniesienie konsekwencji tegoż mordu. Wahając się pomiędzy nieuszanowaniem honoru rodziny a karą za matkobójstwo Orestes wybiera to drugie. Przecież nic mu się nie może stać — ma wsparcie samego Apolla (Błażej Peszek). Czy faktycznie uda mu się uniknąć gniewu Furii, zadecyduje publiczność. Lub raczej Atena, która poprowadzi plebiscyt.

Jan Klata wytrąca Ajschylosa z towarzystwa zimnych greckich figur i postaci odzianych w chitony. Atena daleka jest od ideału kobiety-żołnierza: ubrana w ekstrawagancką złotą suknię, zaś Kassandra wydaje się śnić o mężu na jawie od czasu ślubu w weselnych szatach. . Orestes i Elektra w szkolnych mundurkach są bardzo dziecinni, przez chwilę można wątpić w to, że Klata będzie chciał kontynuować dzieło Ajschylosa. Erynie (Ewa Kaim, Ewa Kolasińska, Małgorzata Gałkowska), wyemancypowane pseudo-tancerki snują się wokół Orestesa jak trzy ogniki. Próbę negocjacji podejmuje z nimi boski Apollo, który wpada na scenę tańcząc do rytmu piosenki „Feel" swojego, można powiedzieć, naśladowcy, Robbiego Williamsa. Kicz jak się patrzy. Błąd? Ależ skąd. Uwspółcześnieni bohaterowie muszą być kiczowaci, wystarczy włączyć telewizor. Klata dobiera kolorysmaki z wyczuciem. I reguluje balans — jest przecież monolog Kassandry, wywołujący ciarki, dopracowany pod każdym względem i bardzo dobrze odegrany przez Małgorzatę Gałkowską. Jej sprzymierzeńcem staje się reżyseria świateł, które pełnią funkcje przestrzennej scenografii: budują kolorystykę sceny i określają wielkość wykorzystywanego obszaru. Światło wypełnia przestrzeń, od podłoża, usypanego w scenie powrotu Agamemnona korkiem, bądź trocinami, do ściany, w której stworzono piętrową instalację, pozwalającą wchodzić po schodach i zniknąć Atenie i Apollinowi.

Uwspółcześnieni bohaterowie zadają się dokonywać wiwisekcji naszego społeczeństwa. Więzi rodzinne nie są tak silne, honor rodziny przeważnie pozostaje sprawą każdego z jej członków. Najciekawsze stwierdzenie dotyczy jednak kwestii sprawiedliwości. Klata przekornie sięga po telewizyjny sposób jej ustalania. Nie jestem w sądzie, którym kieruje bogini mądrości, lecz na widowni programu gdzie plebiscyt zapowiada celebrytka. Poczułam się, jak gdybym zamiast włączyć w telewizji Teatr, przypadkiem trafiła na reality show. Ajschylos reality show.

Maria Piękoś
Dziennik Teatralny Kraków
12 czerwca 2013

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...